Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 2 sierpnia 2026 12:49
Reklama

Krzyczałam do dzieci: skaczcie!

Krzyczałam do dzieci: skaczcie!
Tu spała wraz z czteroletnim synem pani Paulina, gdy w jej domu wybuchł pożar. Uciekli przez okno dachowe, które później pękło z powodu wysokiej temperatury

Paulina Sładek obudziła się około 1:00 w nocy 5 marca. Nie pamięta, czy czuła jakiś dziwny zapach albo słyszała dźwięk, ale czuła ogromny niepokój. Postanowiła sprawdzić, co dzieje się w pokoju jej ośmiomiesięcznych dzieci. Kiedy próbowała otworzyć drzwi z sypialni na korytarz, podmuch gorąca i dymu jej to uniemożliwił. Jej dom się palił!

Pani Paulina mieszka wraz z teściami, mężem i szóstką dzieci w Żędowicach. Piątka dzieci to biologiczne potomstwo młodych państwa Sładek, jeden z synów jest dużo młodszym bratem pani Pauliny, jest ona dla niego rodziną zastępczą, chłopak do niej mówi mamo, a do jej męża tato.

- Chcę opowiedzieć, jak to wyglądało, bo powstaje coraz więcej plotek i nieprawdziwych informacji na temat pożaru. Uważa się, że jak rodzina jest wielodzietna, to od razu patologiczna. Usłyszałam nawet, że miałam zasnąć z papierosem w łóżku i stąd ten pożar. Ja nie palę - podkreśla pani Paulina. - Spałam z moim czteroletnim synem, mąż miał w nocy wrócić ze służbowego wyjazdu. Kiedy zorientowałam się, że w domu jest pożar, w panice zadzwoniłam właśnie do niego. Nie pamiętałam żadnych numerów alarmowych, to jemu kazałam wzywać straż.

Pani Paulina próbowała wyjść na korytarz, żeby dostać się do pozostałej piątki dzieci, ale było to niemożliwe. Wraz z czteroletnim synem przez okno dachowe wyszła na dach budynku gospodarczego, tam sąsiad pomógł im zejść na dół z pomocą niewielkiej drabiny.

- Gdy sąsiad szedł nam pomóc, mój teść, rzucając niewybredne określenia pod moim adresem, próbował mu przeszkodzić - wspomina kobieta. - Krzyczał... Wtedy zrozumiałam, co się stało, że najprawdopodobniej to teść spowodował pożar. On ma problemy z alkoholem. W styczniu złożyliśmy z mężem wniosek do sądu o skierowanie go na przymusowe leczenie z choroby alkoholowej.

Pani Paulina zeszła z dachu. Widziała swoją teściową, która próbowała gasić ogień i trójkę swoich starszych dzieci, stojących w oknie na poddaszu płonącego domu. Ze środka wydobywały się kłęby dymu.

- Krzyczałam do nich: skaczcie! Pomyślałam, że lepiej, żeby się połamały, niż zostały w tym ogniu, ale na szczęście przyjechali strażacy - opowiada. - Sprowadzili po drabinie tę trójkę, a potem bliźniaki. Urodziłam je w ubiegłym roku, w szóstym miesiącu ciąży. Córce dawano tylko 10% szans na przeżycie, ale się udało. Teraz drugi raz otarły się o śmierć - mówi wzruszona matka.

Stojącą boso i w piżamach na mrozie rodziną zajęli się sąsiedzi, później wszystkich zabrano do szpitala. Na szczęście na krótko - w ciągu dnia kolejne osoby wypisano do domu. Chłopiec z bliźniąt musi mieć robione inhalacje.

- Ja byłam w szpitalu najdłużej, leżałam pod tlenem, wyszłam po południu - relacjonuje dalej kobieta. - Kiedy wróciłam do Żędowic, okazało się, że bliźniaki śpią nakarmione u kobiety, która pomaga mi się nimi zajmować, pozostałe dzieci są u znajomych. Wszystko już było załatwione: noclegi dla nas, ubrania - opowiada zszokowana.

Starsze rodzeństwo pierwsze noce po pożarze spędziło w domach swoich przyjaciół ze szkoły i przedszkola, rodzice z trójką najmłodszych dzieci zostali przyjęci przez znajomych.

- Odstąpili nam dwa pokoje, choć sami są rodziną wielopokoleniową, jesteśmy zawstydzeni tą sytuacją i bardzo wdzięczni - podkreśla Paulina Sładek. - W niedzielę ksiądz wraz z radą parafialną zaproponowali nam mieszkanie w domu katechetycznym. Są tam dwa duże pokoje, aneks kuchenny, łazienka. Ksiądz mówi, że rodzina ma być razem, a o rachunki mamy się nie martwić.

To nie jedyna pomoc, jaką zaznała rodzina. Już na drugi dzień po tragedii do zniszczonego domu zgłosiło się wielu mieszkańców Żędowic, by pomóc w porządkach. Wyniesiono zarówno to, co się zniszczyło pod wpływem temperatury, jak i to, co można ocalić, umyć, naprawić.

- Jestem członkinią Stowarzyszenia Kobiet Żędowickich, one bardzo pomogły, tak jak wiele, wiele innych osób. Na pewno szybko nie wrócimy do tego domu, czeka nas gruntowny remont: okna są popękane, wszystko, co przez lata udało nam się wyremontować, teraz musimy robić od nowa - mówi kobieta. - Ale nie poddamy się. Wielu ludzi zaoferowało nam pomoc, także firma, w której pracuje mąż. Brat radzi, żeby zorganizować zbiórkę z pomocą fundacji, pewnie tak zrobimy.

Policja zatrzymała 71-letniego teścia pani Pauliny, siedzi w areszcie i prowadzone jest śledztwo w sprawie jego udziału w pojawieniu się ognia w domu.

- Teść znęcał się nade mną, wyzywał mnie i mojego brata, dlatego wytoczyliśmy mu tę sprawę w sądzie z wnioskiem o przymusowe leczenie - przyznaje Paulina Sładek. - Wszystko wskazuje na to, że schody zostały polane benzyną z piły spalinowej i podpalone... - mówi kobieta.

Teraz rodzina potrzebuje pomocy w wyremontowaniu domu. Żeby rodzice z szóstką dzieci mogli wrócić na swoje, potrzeba będzie sporo pracy i pieniędzy.

O tym, jak pomóc rodzinie można przeczytać tutaj:

/artykul/271,czego-potrzebuja-poszkodowani-w-pozarze

 

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Idi 14.03.2020 21:23
Kazdy kij ma dwa konce...
Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama