Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 22 marca 2026 22:10
Reklama

Krzyczałam do dzieci: skaczcie!

Krzyczałam do dzieci: skaczcie!
Tu spała wraz z czteroletnim synem pani Paulina, gdy w jej domu wybuchł pożar. Uciekli przez okno dachowe, które później pękło z powodu wysokiej temperatury

Paulina Sładek obudziła się około 1:00 w nocy 5 marca. Nie pamięta, czy czuła jakiś dziwny zapach albo słyszała dźwięk, ale czuła ogromny niepokój. Postanowiła sprawdzić, co dzieje się w pokoju jej ośmiomiesięcznych dzieci. Kiedy próbowała otworzyć drzwi z sypialni na korytarz, podmuch gorąca i dymu jej to uniemożliwił. Jej dom się palił!

Pani Paulina mieszka wraz z teściami, mężem i szóstką dzieci w Żędowicach. Piątka dzieci to biologiczne potomstwo młodych państwa Sładek, jeden z synów jest dużo młodszym bratem pani Pauliny, jest ona dla niego rodziną zastępczą, chłopak do niej mówi mamo, a do jej męża tato.

- Chcę opowiedzieć, jak to wyglądało, bo powstaje coraz więcej plotek i nieprawdziwych informacji na temat pożaru. Uważa się, że jak rodzina jest wielodzietna, to od razu patologiczna. Usłyszałam nawet, że miałam zasnąć z papierosem w łóżku i stąd ten pożar. Ja nie palę - podkreśla pani Paulina. - Spałam z moim czteroletnim synem, mąż miał w nocy wrócić ze służbowego wyjazdu. Kiedy zorientowałam się, że w domu jest pożar, w panice zadzwoniłam właśnie do niego. Nie pamiętałam żadnych numerów alarmowych, to jemu kazałam wzywać straż.

Pani Paulina próbowała wyjść na korytarz, żeby dostać się do pozostałej piątki dzieci, ale było to niemożliwe. Wraz z czteroletnim synem przez okno dachowe wyszła na dach budynku gospodarczego, tam sąsiad pomógł im zejść na dół z pomocą niewielkiej drabiny.

- Gdy sąsiad szedł nam pomóc, mój teść, rzucając niewybredne określenia pod moim adresem, próbował mu przeszkodzić - wspomina kobieta. - Krzyczał... Wtedy zrozumiałam, co się stało, że najprawdopodobniej to teść spowodował pożar. On ma problemy z alkoholem. W styczniu złożyliśmy z mężem wniosek do sądu o skierowanie go na przymusowe leczenie z choroby alkoholowej.

Pani Paulina zeszła z dachu. Widziała swoją teściową, która próbowała gasić ogień i trójkę swoich starszych dzieci, stojących w oknie na poddaszu płonącego domu. Ze środka wydobywały się kłęby dymu.

- Krzyczałam do nich: skaczcie! Pomyślałam, że lepiej, żeby się połamały, niż zostały w tym ogniu, ale na szczęście przyjechali strażacy - opowiada. - Sprowadzili po drabinie tę trójkę, a potem bliźniaki. Urodziłam je w ubiegłym roku, w szóstym miesiącu ciąży. Córce dawano tylko 10% szans na przeżycie, ale się udało. Teraz drugi raz otarły się o śmierć - mówi wzruszona matka.

Stojącą boso i w piżamach na mrozie rodziną zajęli się sąsiedzi, później wszystkich zabrano do szpitala. Na szczęście na krótko - w ciągu dnia kolejne osoby wypisano do domu. Chłopiec z bliźniąt musi mieć robione inhalacje.

- Ja byłam w szpitalu najdłużej, leżałam pod tlenem, wyszłam po południu - relacjonuje dalej kobieta. - Kiedy wróciłam do Żędowic, okazało się, że bliźniaki śpią nakarmione u kobiety, która pomaga mi się nimi zajmować, pozostałe dzieci są u znajomych. Wszystko już było załatwione: noclegi dla nas, ubrania - opowiada zszokowana.

Starsze rodzeństwo pierwsze noce po pożarze spędziło w domach swoich przyjaciół ze szkoły i przedszkola, rodzice z trójką najmłodszych dzieci zostali przyjęci przez znajomych.

- Odstąpili nam dwa pokoje, choć sami są rodziną wielopokoleniową, jesteśmy zawstydzeni tą sytuacją i bardzo wdzięczni - podkreśla Paulina Sładek. - W niedzielę ksiądz wraz z radą parafialną zaproponowali nam mieszkanie w domu katechetycznym. Są tam dwa duże pokoje, aneks kuchenny, łazienka. Ksiądz mówi, że rodzina ma być razem, a o rachunki mamy się nie martwić.

To nie jedyna pomoc, jaką zaznała rodzina. Już na drugi dzień po tragedii do zniszczonego domu zgłosiło się wielu mieszkańców Żędowic, by pomóc w porządkach. Wyniesiono zarówno to, co się zniszczyło pod wpływem temperatury, jak i to, co można ocalić, umyć, naprawić.

- Jestem członkinią Stowarzyszenia Kobiet Żędowickich, one bardzo pomogły, tak jak wiele, wiele innych osób. Na pewno szybko nie wrócimy do tego domu, czeka nas gruntowny remont: okna są popękane, wszystko, co przez lata udało nam się wyremontować, teraz musimy robić od nowa - mówi kobieta. - Ale nie poddamy się. Wielu ludzi zaoferowało nam pomoc, także firma, w której pracuje mąż. Brat radzi, żeby zorganizować zbiórkę z pomocą fundacji, pewnie tak zrobimy.

Policja zatrzymała 71-letniego teścia pani Pauliny, siedzi w areszcie i prowadzone jest śledztwo w sprawie jego udziału w pojawieniu się ognia w domu.

- Teść znęcał się nade mną, wyzywał mnie i mojego brata, dlatego wytoczyliśmy mu tę sprawę w sądzie z wnioskiem o przymusowe leczenie - przyznaje Paulina Sładek. - Wszystko wskazuje na to, że schody zostały polane benzyną z piły spalinowej i podpalone... - mówi kobieta.

Teraz rodzina potrzebuje pomocy w wyremontowaniu domu. Żeby rodzice z szóstką dzieci mogli wrócić na swoje, potrzeba będzie sporo pracy i pieniędzy.

O tym, jak pomóc rodzinie można przeczytać tutaj:

/artykul/271,czego-potrzebuja-poszkodowani-w-pozarze

 

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Idi 14.03.2020 21:23
Kazdy kij ma dwa konce...
ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 7°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 11 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Dzięki dzielnicy Fosowskie w 1973 roku kolonowskie otrzymało prawa miejskie.Gdyby nie połączenie tych dwóch miejscowości,kolonowskie dalej byłoby wiochą.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 06:45Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: Jan2Treść komentarza: Pożar był w Kolonowskiem. Ta wasza dzielnica to do zaorania a nie wypisywania na każdym kroku o niej…Data dodania komentarza: 19.03.2026, 09:53Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej
Reklama