Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 09:44
Reklama
Reklama

Dua Lipa i Quebonafide - im ubrania tworzy Roman Buk z Kamienia Śląskiego. Komu jeszcze?

Roman Buk pochodzi z Kamienia Śląskiego, obecnie mieszka i pracuje w Opolu. Jest znanym didżejem i projektantem mody, pojawiającym się na modowych imprezach w Paryżu, Mediolanie, Londynie, Budapeszcie...
Dua Lipa i Quebonafide - im ubrania tworzy Roman Buk z Kamienia Śląskiego. Komu jeszcze?
Koncept, rysowanie szablonów, wybór tkanin, krojenie, szycie, przymiarki na manekinie, poprawki...

Autor: Fot. Marianna

Pierwsze ubranie zaprojektował na prezent - był to t-shirt z autorskim nadrukiem. Dzisiaj ubrania wykreowanej przez niego marki Neige noszą gwiazdy światowego formatu, między innymi Dua Lipa czy Maluma, a także polscy artyści - raperzy Żabson, Quebonafide czy aktorka Julia Wieniawa.

- Moja przygoda z projektowaniem zaczęła się ponad dekadę temu od domowego zestawu do sitodruku. Przenosiłem na koszulki grafiki, swoje i moich znajomych - mówi projektant.

Zanim pasja do ubrań wzięła górę - była miłość do muzyki. Buk miał 16 lat, gdy zaczął kolekcjonować winyle, kupił gramofon i spróbował swoich sił jako DJ. Na studiach założył ze swoim kolegą kolektyw Trap Door. Miksowali, gwarantując doskonałą zabawę przy różnorodnych gatunkach muzyki elektronicznej. Organizowali imprezy w znanych klubach w całej Polsce, współpracowali z Taco Hemingwayem, Danielem Drumzem i wieloma innymi. Grają do dziś, obecnie przygotowują jubileusz swojego kolektywu.

Muzyka, koncerty, kultura clubbingu wszystko to ma ogromny wpływ na modowe projekty powstające pod szyldem Neige.

Pokaż to!

Jak się przebić w trudnej branży modowej?

- To konkurencyjny i niełatwy biznes. Trzeba być konsekwentnym i upartym - przyznaje opolanin. - Ta machina praktycznie się nie zatrzymuje. Trzeba znać trendy, ale niekoniecznie za nimi podążać. Zostaniesz zauważony tylko wtedy, gdy będziesz się wyróżniał.

Projektant nie bał się ryzyka. Nawiązał współpracę z dobrymi krawcowymi i zaczął wymyślać kurtki, bluzy, spodnie... Rysował, układał na manekinach tkaniny, pruł - nie szedł na kompromisy. Chciał, by jego wizje zostały przełożone w stu procentach na produkt.

Z gotowymi kolekcjami wyjechał w 2016 roku na swój pierwszy Fashion Week do Paryża. To najważniejsze wydarzenie w świecie mody pozwala projektantom zaprezentować swoje prace i zdobyć kupców.

- Nie dysponowałem zbyt wielkim budżetem, ale udało mi się wynająć miejsce do pokazu w dzielnicy Le Marais, słynącej z prestiżowych sklepów. Wyjazd okazał się sukcesem, a moje ubrania trafiły do sprzedawców z Tokio, Londynu, Amsterdamu - wspomina.

Od tego czasu Naige zorganizowało kilkanaście showroomów w europejskich stolicach mody. W 2018 roku Roman Buk zdobył pierwszą nagrodę w polskim konkursie dla projektantów Fresh Fashion Awards.

Wykuwało się DNA marki - czyli wartości, którym hołduje, i wyróżniki świadczące o jej wyjątkowości.

By ubrania nie trafiały na śmietnik 

Przemysł odzieżowy ma ogromny wpływ na zmiany klimatyczne. Produkuje się zdecydowanie za dużo ubrań, nierzadko w warunkach daleko odbiegających od przepisów BHP i chroniących środowisko. Tysiące ton ciuchów z Chin czy Bangladeszu ląduje co roku na ogromnych składowiskach śmieci (np. na pustyni Atakama) lub puszczanych jest z dymem - często robią to nawet światowe, luksusowe koncerny.

- Moja firma podchodzi do mody odpowiedzialne. Staramy się działać zgodnie z ideą zero waste. Każde projekty są tak przemyślane, by powstawało jak najmniej odpadów. Współpracujemy z organizacją Sewing Together, której przekazujemy próbki i skrawki niewykorzystanych materiałów na szycie środków higienicznych dla kobiet w Kenii. Niemarnowanie ma też związek z jakością. Cykl życia wysokogatunkowej odzieży, dobrze zaprojektowanej, będzie dłuższy... - podkreśla Roman Buk. - W centrum zainteresowania marki Neige jest człowiek. Wolny, ciekawy świata, czerpiący z życia i szanujący innych. Takie przesłanie chcemy wypuszczać w świat. Projektowane przeze mnie stroje muszą być przyjazne dla ludzi i środowiska, dlatego staram się wykorzystywać bawełnę organiczną, produkty z recyklingu, ekoskórę, pozyskuję je od sprawdzonych dostawców, którzy nie wykorzystują swoich pracowników - zapewnia.

Sztuka i elegancja 

Projekty Romana Buka są szufladkowane jako streetwearowe - czyli „uliczne”, chętnie noszone przez sportowców czy raperów. Zdecydowanie wymykają się jednak temu przyporządkowaniu. Buk dodaje ulicznej modzie eleganckiego sznytu. Zwraca uwagę na wysmakowany detal - ważne są guziki, zamki, naszywki - produkowane często na zamówienie.

- Lubię minimalizm. Moje ubrania utrzymane są w czerni, bieli, szarościach, zawsze jednak mają dodany też „motyw” przewodni kolekcji - napis, nadruk, haft, kolorowy element - opisuje. - Wzornictwo często odwołuje się do stylistyki lat 90. czy początku XXI wieku.

Roman Buk ceni sobie współpracę z lokalnymi artystami, rzemieślnikami, młodymi twórcami reklamy. Ubiegłoroczna kolekcja jesień/zima inspirowana była malarstwem kluczborskiego artysty Mariana Solisza. Mariaż sztuki i mody to nie nowość, jednak w Neige połączenie stylistyki Solisza i Buka stało się małżeństwem doskonałym. Tkaniny z motywami z obrazów zachwycają. Kolekcję tę przeniosła na nietypowe zdjęcia-plakaty dwójka młodych grafików z Trójmiasta.

- Stworzyli bardzo dynamiczny, nowoczesny lookbook (galerię prezentującą poszczególne modele ubrań), który świetnie zareklamował koncept - przyznaje Buk.

Obecnie w pracowni Neige trwają intensywne prace nad nową wiosenną serią odzieży i dodatków. Wiosną pojawi się ona na paryskich wybiegach i w znanych światowych butikach. Każdy będzie mógł obejrzeć ją również w internecie i co ważne, kupić sobie coś zaprojektowanego przez uznanego projektanta.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!



Podziel się
Oceń

Komentarze

Gość 23.02.2022 11:37
Ciekawe to ale moglibyście się postarać o jakies zdj tych ubrań :)
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1001 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama