Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 15:29
Reklama

Dua Lipa i Quebonafide - im ubrania tworzy Roman Buk z Kamienia Śląskiego. Komu jeszcze?

Roman Buk pochodzi z Kamienia Śląskiego, obecnie mieszka i pracuje w Opolu. Jest znanym didżejem i projektantem mody, pojawiającym się na modowych imprezach w Paryżu, Mediolanie, Londynie, Budapeszcie...
Dua Lipa i Quebonafide - im ubrania tworzy Roman Buk z Kamienia Śląskiego. Komu jeszcze?
Koncept, rysowanie szablonów, wybór tkanin, krojenie, szycie, przymiarki na manekinie, poprawki...

Autor: Fot. Marianna

Pierwsze ubranie zaprojektował na prezent - był to t-shirt z autorskim nadrukiem. Dzisiaj ubrania wykreowanej przez niego marki Neige noszą gwiazdy światowego formatu, między innymi Dua Lipa czy Maluma, a także polscy artyści - raperzy Żabson, Quebonafide czy aktorka Julia Wieniawa.

- Moja przygoda z projektowaniem zaczęła się ponad dekadę temu od domowego zestawu do sitodruku. Przenosiłem na koszulki grafiki, swoje i moich znajomych - mówi projektant.

Zanim pasja do ubrań wzięła górę - była miłość do muzyki. Buk miał 16 lat, gdy zaczął kolekcjonować winyle, kupił gramofon i spróbował swoich sił jako DJ. Na studiach założył ze swoim kolegą kolektyw Trap Door. Miksowali, gwarantując doskonałą zabawę przy różnorodnych gatunkach muzyki elektronicznej. Organizowali imprezy w znanych klubach w całej Polsce, współpracowali z Taco Hemingwayem, Danielem Drumzem i wieloma innymi. Grają do dziś, obecnie przygotowują jubileusz swojego kolektywu.

Muzyka, koncerty, kultura clubbingu wszystko to ma ogromny wpływ na modowe projekty powstające pod szyldem Neige.

Pokaż to!

Jak się przebić w trudnej branży modowej?

- To konkurencyjny i niełatwy biznes. Trzeba być konsekwentnym i upartym - przyznaje opolanin. - Ta machina praktycznie się nie zatrzymuje. Trzeba znać trendy, ale niekoniecznie za nimi podążać. Zostaniesz zauważony tylko wtedy, gdy będziesz się wyróżniał.

Projektant nie bał się ryzyka. Nawiązał współpracę z dobrymi krawcowymi i zaczął wymyślać kurtki, bluzy, spodnie... Rysował, układał na manekinach tkaniny, pruł - nie szedł na kompromisy. Chciał, by jego wizje zostały przełożone w stu procentach na produkt.

Z gotowymi kolekcjami wyjechał w 2016 roku na swój pierwszy Fashion Week do Paryża. To najważniejsze wydarzenie w świecie mody pozwala projektantom zaprezentować swoje prace i zdobyć kupców.

- Nie dysponowałem zbyt wielkim budżetem, ale udało mi się wynająć miejsce do pokazu w dzielnicy Le Marais, słynącej z prestiżowych sklepów. Wyjazd okazał się sukcesem, a moje ubrania trafiły do sprzedawców z Tokio, Londynu, Amsterdamu - wspomina.

Od tego czasu Naige zorganizowało kilkanaście showroomów w europejskich stolicach mody. W 2018 roku Roman Buk zdobył pierwszą nagrodę w polskim konkursie dla projektantów Fresh Fashion Awards.

Wykuwało się DNA marki - czyli wartości, którym hołduje, i wyróżniki świadczące o jej wyjątkowości.

By ubrania nie trafiały na śmietnik 

Przemysł odzieżowy ma ogromny wpływ na zmiany klimatyczne. Produkuje się zdecydowanie za dużo ubrań, nierzadko w warunkach daleko odbiegających od przepisów BHP i chroniących środowisko. Tysiące ton ciuchów z Chin czy Bangladeszu ląduje co roku na ogromnych składowiskach śmieci (np. na pustyni Atakama) lub puszczanych jest z dymem - często robią to nawet światowe, luksusowe koncerny.

- Moja firma podchodzi do mody odpowiedzialne. Staramy się działać zgodnie z ideą zero waste. Każde projekty są tak przemyślane, by powstawało jak najmniej odpadów. Współpracujemy z organizacją Sewing Together, której przekazujemy próbki i skrawki niewykorzystanych materiałów na szycie środków higienicznych dla kobiet w Kenii. Niemarnowanie ma też związek z jakością. Cykl życia wysokogatunkowej odzieży, dobrze zaprojektowanej, będzie dłuższy... - podkreśla Roman Buk. - W centrum zainteresowania marki Neige jest człowiek. Wolny, ciekawy świata, czerpiący z życia i szanujący innych. Takie przesłanie chcemy wypuszczać w świat. Projektowane przeze mnie stroje muszą być przyjazne dla ludzi i środowiska, dlatego staram się wykorzystywać bawełnę organiczną, produkty z recyklingu, ekoskórę, pozyskuję je od sprawdzonych dostawców, którzy nie wykorzystują swoich pracowników - zapewnia.

Sztuka i elegancja 

Projekty Romana Buka są szufladkowane jako streetwearowe - czyli „uliczne”, chętnie noszone przez sportowców czy raperów. Zdecydowanie wymykają się jednak temu przyporządkowaniu. Buk dodaje ulicznej modzie eleganckiego sznytu. Zwraca uwagę na wysmakowany detal - ważne są guziki, zamki, naszywki - produkowane często na zamówienie.

- Lubię minimalizm. Moje ubrania utrzymane są w czerni, bieli, szarościach, zawsze jednak mają dodany też „motyw” przewodni kolekcji - napis, nadruk, haft, kolorowy element - opisuje. - Wzornictwo często odwołuje się do stylistyki lat 90. czy początku XXI wieku.

Roman Buk ceni sobie współpracę z lokalnymi artystami, rzemieślnikami, młodymi twórcami reklamy. Ubiegłoroczna kolekcja jesień/zima inspirowana była malarstwem kluczborskiego artysty Mariana Solisza. Mariaż sztuki i mody to nie nowość, jednak w Neige połączenie stylistyki Solisza i Buka stało się małżeństwem doskonałym. Tkaniny z motywami z obrazów zachwycają. Kolekcję tę przeniosła na nietypowe zdjęcia-plakaty dwójka młodych grafików z Trójmiasta.

- Stworzyli bardzo dynamiczny, nowoczesny lookbook (galerię prezentującą poszczególne modele ubrań), który świetnie zareklamował koncept - przyznaje Buk.

Obecnie w pracowni Neige trwają intensywne prace nad nową wiosenną serią odzieży i dodatków. Wiosną pojawi się ona na paryskich wybiegach i w znanych światowych butikach. Każdy będzie mógł obejrzeć ją również w internecie i co ważne, kupić sobie coś zaprojektowanego przez uznanego projektanta.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!



Podziel się
Oceń

Komentarze

Gość 23.02.2022 11:37
Ciekawe to ale moglibyście się postarać o jakies zdj tych ubrań :)
ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 14°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1012 hPa
Wiatr: 15 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama