Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 4 sierpnia 2026 21:20
Reklama

Stary kielich w Muzeum Sztuki Sakralnej w Ligocie Dolnej. Jakie skrywa tajemnice?

Norbert Wacławczyk to miłośnik lokalnej historii i kolekcjoner antyków. Od najmłodszych lat pasjonowały go starocie.
Stary kielich w Muzeum Sztuki Sakralnej w Ligocie Dolnej. Jakie skrywa tajemnice?
Norbert Wacławczyk i Ryszard Makowiecki prezentują tajemniczy przedmiot

- Kiedy miałem 8 lat, w rodzinnym Szymiszowie pod mostkiem znalazłem cynowy talerz. Byłem ciekawy, czy coś jeszcze tam jest, dlatego poprosiłem o pomoc brata. Trzymał mnie na sznurku, a ja powoli schodziłem na dół i szukałem dalej. W pewnym momencie się zakopałem i nie potrafiłem wyjść. Gdyby nie brat i sznurek, to nie wiem, jakbym stamtąd wyszedł. Wystraszyłem się, ale mimo to pasja do starych przedmiotów pozostała do dziś - opowiada. 

Kolekcjoner często bywa na targach staroci i podczas jednego z wyjazdów kupił kielich z myślą, że podaruje go swojemu przyjacielowi Ryszardowi Makowieckiemu, który prowadzi Muzeum Sztuki Sakralnej w Ligocie Dolnej oraz Muzeum Krzyża w Górze św. Anny. 

- Osoba, która mi go sprzedawała, powiedziała, że kielich był używany podczas uroczystości z udziałem Jana Pawła II, właśnie na Górze św. Anny. Handlarz miał go pozyskać od rodziny księdza, który prawdopodobnie brał udział w tych uroczystościach. Mogło być również tak, że jeden z księży dał sobie zrobić taki kielich na pamiątkę wizyty Ojca Świętego - przypuszcza Norbert Wacławczyk. 

Dodaje, że chciał na ten temat porozmawiać z biskupem Alfonsem Nossolem, który mieszka w Kamieniu Śląskim, ale nie udało się ze względu na pandemię. Kielich trafił do jednego z muzeów prowadzonych przez Ryszarda Makowieckiego.

- Dokładniej to tzw. puszka, jest bardzo ciekawa, wykonana z egzotycznego drewna, ciężka, z ciekawą snycerką (artystycznie rzeźbionym w drewnie elementem). Wewnątrz znajduje się srebrna plakieta przedstawiająca świętą rodzinę - opisuje Ryszard Makowiecki.

Pan Norbert postanowił jeszcze raz skontaktować się z osobą, od której odkupił kielich.

- Dowiedzieliśmy się wtedy, że w kielichu mają znajdować się relikwie Ojca Świętego. Zamurowało mnie, ponieważ wielokrotnie go oglądałem i nic nie zauważyłem - przyznaje pan Ryszard.

Okazało się, że pod podstawą puszki przyklejone było bogato zdobione sukno. Pod nim znajdowało się wydrążone miejsce ze srebrną monetą z wizerunkiem Jana Pawła II oraz czerwone serce z nieznanego materiału, do którego przyczepione były włosy. Całość została zabezpieczona plastikową kapsułą, na której widnieje data 21 czerwca 1983 roku - dokładnie wtedy ówczesny papież odwiedził naszą świętą górę.

Zanim właściciel muzeum dokonał tego odkrycia, to kielich stał w miejscu dostępnym dla wszystkich zwiedzających i każdy mógł przyjrzeć mu się z bliska. Teraz stoi w zamykanej szklanej gablocie.

Panowie cały czas pracują nad ustaleniem dokładnego źródła pochodzenia kielicha. 

-  Myślimy, że potwierdzenie tego, że kielich naprawdę był używany 39 lat temu podczas wizyty papieża, to kwestia czasu. Na pewno nie ustaniemy w poszukiwaniu tej informacji - mówią panowie Ryszard i Norbert. 

Tajemniczy kielich znajduje się w muzeum w Ligocie, ale w muzeum w Górze św. Anny znajdziemy wiele innych pamiątek, które, jak mówią nasi rozmówcy, na pewno zostały po wizycie papieża. Jedna z nich to makieta annogórskiego sanktuarium wraz z Rajskim Placem.

- Wykonał ją artysta z okolic Głuchołaz i przekazano ją Karolowi Wojtyle w darze. W niektórych książkach znajdują się zdjęcia, jak jest ona niesiona na lektyce, ponieważ była bardzo duża. Pięknie wykonana, częściowo z zapałek, jak to bywało w latach 80., niestety nie została zabrana do Watykanu, myślę, że właśnie ze względu na swój rozmiar - przypuszcza Makowiecki. 

Makietę do muzeum przekazało Duszpasterstwo Młodych Diecezji Opolskiej. Kolejnym ciekawym przedmiotem jest rzecz nietuzinkowa, choć niezwiązana ani z krzyżem, ani sztuką sakralną. To wzmacniacz, który przed wizytą papieża przywiozła Telewizja Polska.

- Takie potężne urządzenie z olbrzymimi lampami to dziś rzadkość. Właśnie z jego pomocą nagłośniono całe spotkanie na annogórskich błoniach. Z nieznanych nam powodów telewizja nie zabrała go ze sobą. Do tej pory przebywał u ojców franciszkanów, ale użyczyli mi go jako ciekawostkę do muzeum - dodaje pan Ryszard.

Jeśli macie w swoich domach pamiątki związane z wizytą Jana Pawła II na Górze Świętej Anny i chcielibyście się nimi podzielić, warto skontaktować się z naszymi lokalnymi muzeami. 

Pan Norbert prowadzi również stronę http://moreantiqua.com/.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!



Podziel się
Oceń

Komentarze

Kris 08.02.2022 15:25
A co ks. Daniel na to? Pewnie ekstaza!
Zygmunt 08.02.2022 10:55
Na Górze św. Anny Jan Paweł II odprawiał Nieszpory a nie Mszę św. Tak ze na 100% to nie papieski kielich.
Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama