Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 05:26
ReklamaFilplast

Zakaz odwiedzin do odwołania

Zakaz odwiedzin do odwołania
Czytelnik przesłał nam zdjęcia z marketu w Niemczech. Przez weekend brakowało tam makaronów, mrożonek, wody… Ludzie wykupili te produkty na wypadek, gdyby musieli zostać w domu z powodu zagrożenia koronawirusem. W Polsce aż takiej paniki nie ma. Strzelczanie masowo wykupują za to mydła i żele antyba

Koronawirus nie schodzi z ust... Mówią o nim politycy, dopytują dziennikarze, plotkują ludzie...

- Czy przypadkiem nie ulegamy histerii? - zastanawia się jedna z mieszkanek Strzelec. - Znajoma dzwoniła do mnie, że podobno w Strzelach wykryto wirusa... Coś gdzieś przeczytała i zaczęła panikować...

W niedzielę, 1 marca, strażacy zostali wezwani do domu przy ul. Fabrycznej w Strzelcach, gdzie rozbił się termometr rtęciowy.

- Zgodnie z procedurą zabezpieczyliśmy rtęć - przyznaje Piotr Zdziechowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Strzelcach Opolskich.

Po wykonaniu działań strażacy przeprowadzili wywiad z kobietą, która ich wezwała. Okazało się, że miała ona podniesioną temperaturę, a wcześniej kontaktowała się z osobą, która wróciła z Włoch. Kraj ten jest obecnie na liście regionów zagrożonych koronawirusem. Zgodnie z wytycznymi ministra zdrowia i głównego inspektora sanitarnego, strażacy zawiadomili powiatowego inspektora sanitarnego.

- Taka informacja wpłynęła na telefon alarmowy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Strzelcach Opolskich - potwierdza Patrycja Płoszaj, wicedyrektor PSSE. - Osobiście rozmawiałam z kobietą, która wezwała strażaków. Miała ona stan podgorączkowy, temperaturę ciała na poziomie 37,3 st. C, nie występowały u niej żadne inne objawy, jak duszności czy kaszel. W rozmowie telefonicznej padła informacja, że był kontakt, ale niebliski z osobą, która tydzień temu wróciła z Włoch i co ważne - u której nie wystąpiły żadne niepokojące objawy - dodaje.

Strzelczanka pozostała w domu. Nie transportowano jej do szpitala. Jest w stałym kontakcie ze służbami sanitarnymi.

Mieszkańcy na bieżąco dzwonią do strzeleckiego sanepidu, dopytując, co by było, gdyby pojawił się wirus...

- Pytają, co robić, gdy współpracownik wrócił z podróży służbowej w rejony zagrożone koronawirusem lub miał kontakt z ludźmi z rejonów północnych Włoch, Chin, Korei Południowej, Iranu, Japonii, Tajlandii, Wietnamu, Singapuru i Tajwanu. Osoba, która nie ma symptomów takich jak gorączka powyżej 38 st. C, kaszel, duszności, problemy z oddychaniem, dobrze, żeby obserwowała swój stan zdrowia oraz dokonywała codziennego pomiaru temperatury - radzi Patrycja Płoszaj. - Okres wylęgania wirusa może trwać do 14 dni. Najczęściej 5-6 dni.

Jeśli się okaże, że u osób odwiedzających tereny zagrożone lub mających kontakt z ludnością z tych rejonów pojawią się gorączka, kaszel, duszności, problemy z oddychaniem, wówczas należy natychmiast zawiadomić telefonicznie stację sanitarno-epidemiologiczną pod numerem 501 723 252 (numer czynny jest przez całą dobę) lub zgłosić się bezpośrednio do oddziału zakaźnego lub oddziału obserwacyjno-zakaźnego. Najbliższy Oddział Chorób Zakaźnych znajduje się w Opolu przy ul. Katowickiej 64, wejście od ul. Kośnego (w Strzelach nie ma takiego oddziału; na Opolszczyźnie działa jeszcze jeden - w Nysie).

Co ważne, z takimi objawami nie wolno przychodzić osobiście na Szpitalny Oddział Ratunkowy albo do przychodni, żeby nie narażać innych osób na infekcję!

W szpitalu powiatowym w Strzelcach Opolskich od piątku, 28 lutego, na wszystkich oddziałach obowiązuje zakaz odwiedzin do odwołania.

- To działania profilaktyczne - wyjaśnia dyrektor Beata Czempiel. - Obowiązują nas procedury zapobiegawcze i je wdrażamy.

- To dobra decyzja, bez względu na koronawirusa - ocenia jedna z pielęgniarek. - Do chorych często przychodzą ludzie zakatarzeni i niepotrzebnie narażają ich na dodatkowe przeziębienie. Kiedyś były większe obostrzenia, należało nosić obuwie ochronne. Teraz nie ma takiego rygoru. Zakaz odwiedzin tylko wyjdzie na dobre pacjentom szpitala, szczególnie że mamy sezon grypowy - dodaje.

Potwierdzone przypadki koronawirusa w Europie wg danych Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób z dnia 2 marca 2020 roku: Włochy - 1689, Niemcy - 129, Francja - 130, Hiszpania - 83, Szwajcaria - 24, Holandia - 13, Austria - 14, Grecja - 7, Czechy - 3, Litwa - 1.
Na całym świecie stwierdzono 89 068 przypadków koronawirusa, w tym 3046 śmiertelnych.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama