Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 1 sierpnia 2026 20:37
Reklama

Nie żyje Kazimierz Pabiasz. Muzyk 50 lat temu założył w Strzelcach swój pierwszy zespół

Pod koniec października do naszej redakcji przyszedł Kazimierz Pabiasz. Opowiadał o początkach swojej kariery i chciał, żeby napisać o tym artykuł. Kilka dni później spotkaliśmy się w jednej ze strzeleckich restauracji. Był z nami Adam Antos, przyjaciel artysty z młodości. W weekend Kazimierz Pabiasz zmarł, do teraz nie potrafimy w to uwierzyć, był taki pełen życia... Poniżej publikujemy artykuł, który ukazał się w jednym z listopadowych wydań Strzelca Opolskiego.
Nie żyje Kazimierz Pabiasz. Muzyk 50 lat temu założył w Strzelcach swój pierwszy zespół
Kazimierz Pabiasz

Autor: fot. archiwum prywatne

 

50 lat to kawał czasu. Zmienił się ustrój, zmieniła się władza, urodziły kolejne pokolenia. Jedne co się nie zmieniło to wielka pasja naszych rozmówców do muzyki. Kazimierz Pabiasz urodził pochodzi z Kędzierzyna-Koźla, a Adam Antos z Lubawki na Dolnym Śląsku. Dziś pierwszy mieszka w Czarnocinie, drugi w Strzelcach. 

- Jak miałem pięć lat to przeprowadziliśmy się do Strzelec - opowiada pan Adam.

- Ja urodziłem się w Koźlu, gdy przeprowadziliśmy się do Strzelec, chodziłem do szkoły przy ul. Kozielskiej, to była ówczesna "trójka" - wspomina pan Kazimierz. - W piątej klasie podstawówki pojechałem na pierwszy obóz harcerski do Jaworza. Po jednym z wieczornych spotkań okazało się, że ktoś zapomniał zabrać ze sobą gitarę akustyczną. Podszedłem do niej, wziąłem 10 groszy i zacząłem tworzyć dźwięki. Zauważałem to, że dziewczyny lgną do chłopaków, którzy grają na gitarze. Chciałem tego spróbować - dodaje. 

Słyszał mnie z góry

- Przez pewien czas mieszkaliśmy w jednej klatce, wtedy się jeszcze nie znaliśmy. Zostałem gitarzystą basowym z przypadku. Jeden z kolegów poprosił mnie, żebym namalował mu na ścianie Jimiego Hendrixa i ja to zrobiłem. Chciał mi się odwdzięczyć, więc podarował mi gitarę, która nieużywana leżała u niego w domu - wspomina pan Adam. - Z domu kultury pożyczyłem wzmacniacz i grałem. Mieszkałem na parterze, więc Kazik musiał mnie usłyszeć i tak się zaczęło - dodaje z uśmiechem. 

- Te wszystkie spotkania gitarowe doprowadziły do tego, że jako nastolatkowie w 1973 roku daliśmy koncert na zakończenie roku szkolnego w szkole na Suchych Łanach. Pamiętam, że wtedy groziła mi dwója z muzyki - śmieje się Kazimierz Pabiasz. - To była nasza pierwsza formacja, nazywaliśmy się Grupa Major. Graliśmy covery najpopularniejszych wtedy kawałków, pisaliśmy też swoje piosenki - dodaje.

W międzyczasie w Strzelcach zaczęło się dziać - okazało się, że wiele osób próbuje swoich sił w muzyce np. na Wapiennikach powstał zespół Skalnicy.

- Razem z Adamem, Zbyszkiem i Henrykiem założyliśmy w 1974 roku pierwszy zespół w Strzeleckim Ośrodku Kultury. Dawaliśmy koncerty m.in. w Domu Młodego Robotnika. To właśnie wtedy zacząłem poważnie myśleć o muzyce - opowiada.

Gitara i magnes z dynamo 

Czasy, w których panowie zaczynali swoją przygodę z muzyką nie należały do łatwych.

- Ciężko było kupić gitarę, nigdzie nie było strun. Pamiętam, że do mojej szkoły chodził taki chłopak, który choć słabo się uczył to miał talent i zrobił nam pierwszą gitarę. Nigdzie nie dało się też kupić przystawek, więc kombinowaliśmy jak tylko się dało. Np. braliśmy dynamo z roweru, w środku były magnesy. Wyciągało się je i owijało drutami. W każdym kiosku można było też kupić tabletki na ból gardła, Akron. Tabletkę się wyrzucało, a plastik łączyło się z magnesami i tak się grało - opowiada Kazimierz Pabiarz. - Na rynku w Strzelcach był taki sklep, gdzie była jedna jedyna gitara w mieście. To tego była uszkodzona. Razem z kolegą zatrudniliśmy się w Pionierze i przez miesiąc ładowaliśmy kopaczki do wagonów, żeby na nią  zarobić. Udało się - dodaje. 

Fani dobrego brzmienia

W 1965 roku w Rzeszowie powstał zespół Blackout. Założyli go wokalista i gitarzysta Tadeusz Nalepa, wokalista Stanisław Guzek oraz piosenkarka Mira Kubasińska. Trzy lata później zespół przekształcił się w Breakout, nieco zmieniła się ekipa. 

- Pamiętam jak w 1971 roku dawali koncert w Strzelcach na Wapiennikach, później poszliśmy z kumplami do parku i pomyślałem sobie, że chciałbym grać w takiej kapeli. Po wielu latach trafiłem do tego składu, dalej gramy i koncertujemy. Jestem przekonany, że jeśli 50 lat temu nie zacząłbym grać w Strzelcach i nie zawiązał z kolegami pierwszego zespołu, nigdy bym nie grał w Breakoutach. To właśnie dzięki Strzelcom połknąłem tego bakcyla i dawałem koncerty z wieloma wspaniałymi muzykami - mówi pan Kazimierz. 

Artysta cały czas jest aktywny i występuje na scenie. Pan Adam nie zrobił kariery muzycznej, ale przez 30 lat pracował w Ośrodku Kultury jako instruktor. Teraz przyjaciele chcieliby zorganizować w Strzelcach koncert. 

- Pół wieku to spory kawał czasu. Planujemy zebrać jeszcze kilka osób i chcemy wystąpić w ośrodku kultury lub w parku. Mam nadzieję, że uda nam się spełnić to marzenie - mówią.

Kiedy wybuchła pandemia Kazimierz Pabiasz znalazł wreszcie czas na zrobienie swojej autorskiej płyty. 

- To mój pierwszy krążek, bardzo długo na niego czekałem. Tytuł płyty to "Ostatni ekspres" w hołdzie Breakoutowi. Płyta właśnie jest w tłoczni, niebawem będzie można ją kupić - mówi artysta.

***

Niestety, Kazik już nigdy nie zagra...


Podziel się
Oceń

Komentarze

FAN 22.12.2021 22:55
Czy wiadomo gdzie i kiedy będzie Kazik pochowany ?
Info 24.12.2021 20:59
28.12 godz 11 Koźle kościół św. Jadwigi
Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama