Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 14:57
Reklama

Czekają w zimnie na przyjęcie

W ubiegły czwartek, z samego rana zadzwonił do naszej redakcji Czytelnik.
Czekają w zimnie na przyjęcie
Pacjenci na przyjęcie czekają na podjeździe dla karetek

- Zawiozłem żonę na badania do szpitala, a tam ludzie czekają na zimnie na swoją kolejkę. Część z nich miała zgłosić się już na 7.00, a mimo to o 8.00 jeszcze czekali - denerwuje się mężczyzna. Strzelczanin powiedział nam, że ludzie czekają w namiocie, gdzie pobierane są wymazy na koronawirusa.

- Przecież termometry wskazują kilka stopni poniżej zera. Człowiek zdrowy przyjdzie do szpitala, a chory wyjdzie - uważa Czytelnik.

Od razu pojechaliśmy to sprawdzić. Okazało się, że pacjenci nie czekają w namiocie, gdzie pobierane są wymazy, ale na podjeździe dla karetek, gdzie od kilku miesięcy wyznaczone jest miejsce segregacji pacjentów. W kolejce na przyjęcie czekało kilka osób.

- Ja czekam już ponad 40 minut - mówi jedna z kobiet. - Kilku minut temu było tutaj więcej osób, ale o 8.00 wszystko ruszyło. Mam nadzieję, że nie będę musiała długo tu stać, bo jest naprawdę zimno - dodaje.

- W kolejce stała pani w ciąży, było widać, że jest już bardzo zziębnięta. Dla starszych ludzi też jest to szczególnie uciążliwe. Mogliby nas wpuszczać do cieplejszego pomieszczenia lub przynajmniej zamontować tutaj jakieś ogrzewacze - opowiada druga pacjentka.

Jak poinformowała nas dyrektor szpitala Beata Czempiel, miejsce oczekiwania zorganizowane jest w jedynym możliwym miejscu i jest nim właśnie podjazd dla karetek.

- By spełnić wymogi epidemiologiczne jest tylko jedno wejście dla pacjentów do szpitala, do miejsca segregacji pod kątem Covida, gdzie pacjenci muszą wypełnić ankietą epidemiologiczną i przejść test antygenowy. Dzięki takiemu postępowaniu uchroniliśmy nasz szpital i pacjentów od zakażeń Covid-19, co było regułą w szpitalach w innych miastach Opolszczyzny. Tam szpitale w trakcie pandemii zamykały się wielokrotnie - mówi Beata Czempiel.

Pomieszczenie jest duże i przy otwieraniu bramy wjazdowej dla karetek szybko się wychładza.

- Żadne rozwiązanie, które próbowaliśmy zastosować nie przynosiło pożądanych efektów, a ustawienie nagrzewnicy ze względu na ciągły ruch karetek i brak miejsca, w którym można by takie urządzenie ustawić był niemożliwy. Nie mamy żadnych dodatkowych pomieszczeń, które moglibyśmy udostępnić. Musimy zapewnić dystans od innych. Podjazd dla karetek ma zamontowanie ogrzewanie podłogowe i pozwala ono nieznacznie podnieść temperaturę w tym pomieszczeniu. Niestety ze względu na bardzo dużą ilość energii, którą zużywa powoduje czasami przepięcia w instalacji elektrycznej, ale mimo to jest niemal w stałym użyciu. Wiemy, że niskie temperatury w pomieszczeniu przed segregacją są dużą uciążliwością dla pacjentów i staramy się skrócić maksymalnie czas oczekiwania na przyjęcie. Proszę również zauważyć, że personel medyczny obszaru segregacji również jest narażony na niskie temperatury, ale znosi to z godnością i pełnym poświęceniem - dodaje dyrektor szpital.

Podkreśla, że pacjent ze skierowaniem do szpitala zostaje przyjęty w tym samym dniu, zostaje mu zaplanowany konkretny termin przyjęcia (przyjęcia planowe), albo nie kwalifikuje się do przyjęcia.

- Decyzję podejmuje lekarz izby przyjęć wspólnie z pacjentem. Przyjęcia planowe przebiegają sprawnie, do oddziału ginekologii odbywają się po 7:00. Inne po godzinie 8:00. Inni pacjenci ze skierowaniem do szpitala są proszeni o zgłaszanie się do SOR także po godzinie 8.00, nigdy wcześniej. Rejestracji w takich przypadkach nigdzie nie stosuje się - mówi Beata Czempiel.

Czas przyjęcia może być bardzo różny, bo zależy to m.in. od tego, jakie dodatkowe badania muszą zostać wykonane pacjentowi. Każdy pacjent przed przyjęciem musi mieć też wykonany test antygenowy, a oczekiwanie na jego wynik trwa około 15 minut.

Szpital stara się jak może, nie zawsze jednak da się wszystkich zadowolić. Personelowi szpitala należy się też zrozumienie, bo ciężko pracują w trudnych warunkach pandemii i obostrzeń.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

D56gi 03.02.2021 10:11
Ciag dalszy polskij rzeczywistosci,och polsko,polsko!!!
Nie robot 02.02.2021 23:35
Matołek pod namiotem covid szukał izby przyjec i jeszcze się tym pochwalił. Jest zima to musi być zimno.
Ratownik 02.02.2021 10:48
Na załączonym zdjęciu widać te tłumy czekające na przyjęcie.
pacjent 02.02.2021 09:23
Szpital stara się jak może a może nie może z za to brać z NFZ-tu to może. A co na to starosta może on może....
Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama