Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 17 września 2026 18:03
Reklama

Pomóżmy Szymonkowi normalnie żyć

Szymonek Dziembala z Kielczy w październiku skończył dwa latka. Mimo tego, że na pierwszy rzut oka chłopczyk wygląda na zdrowego, maluszek już sporo wycierpiał, a jedyną szansą na jego uratowanie jest operacja w Barcelonie.
Pomóżmy Szymonkowi normalnie żyć
Szymonek razem z mamą

Kiedy pani Patrycja dowiedziała się, że jest w ciąży radości nie było końca. Pojawiła się nadzieja, że tym razem urodzi się chłopczyk i dwie starsze córki będą miały długo wyczekiwanego braciszka. Mieszkanka Kielczy trafiła do szpitala w 36. tygodniu ciąży i musiała mieć cesarskie cięcie, ponieważ ciąża była zagrożona - maluszkowi zanikało tętno. 

- Nawet nie mogłam go wziąć na ręce, bo od razu go zabrali. Mały był podpięty pod tlen, dopiero po kilkunastu godzinach przynieśli go do mnie, więc od razu wiedziałam, że coś jest nie tak. Po trzech dniach wypisali nas do domu - wspomina mama chłopca. - Kiedy Szymonek miał dwa miesiące wieczorami bardzo dużo płakał. Wszyscy mówili, że pewnie ma kolki, ale miał miękki brzuch. Pojechałam do lekarki i powiedziałam, że mały miał takie dziwne drgania nóżek. Ona na to, że albo to jest fizjologiczne, albo patologiczne i że trzeba to pilnie sprawdzić. Poszliśmy prywatnie do kolejnego medyka, który zalecił, żeby wykonać różne badania. Po miesiącu byliśmy na kolejnej wizycie i okazało się, że Szymonek ma w głowie torbiela podpajęczynówki, wielkości pomarańczy, 10 cm. Neurochirurg w Katowicach powiedział nam, że gdybyśmy przyszli dwa tygodnie później, w najlepszym wypadku zostałaby nam roślinka - dodaje. 

Chłopczyk przeszedł operację, później był rehabilitowany, bo nie podnosił główki.

- Synek ma w głowie z lewej strony zastawkę i drenaż do otrzewnej. Rehabilitacje długo trwały, ale przyniosły efekt. Szymek miał 10 miesięcy i sam próbował wstawać, uczył się chodzić. Kiedy miał roczek zaczęły się kolejne problemy - dziwnie przełykał, miał drgawki. Podejrzewałam, że to może być padaczka i moje przypuszczenia się potwierdziły. Mały zażywa silne leki, ataki powtarzają się co dwa, trzy miesiące. Szymonek ma też wadę serca i naczyniaka żylnego w główce - opowiada pani Patrycja. 

W grudniu u chłopca wykryto zespół Arnolda Chiari, który polega na osuwaniu się tyłomózgowia do kanału kręgowego. Proces stopniowo niszczy cały układ nerwowy i najważniejsze narządy organizmu, może też doprowadzić do utraty władzy w nogach. Mały nie mówi, więc rodzina nie wie, co go boli, jak się czuje...

- Jedyną szansą na zatrzymanie choroby i polepszenie stanu zdrowia naszego dziecka jest operacja w klinice w Barcelonie. Potrzebujemy 150 000 zł, bo tak mniej więcej kształtuje się kosztorys, który otrzymaliśmy z Hiszpanii. Operacja jest zaplanowana na 13 kwietnia, pojedziemy tam samochodem, dwa dni wcześniej. Szymonek przejdzie jeszcze szereg badań zanim trafi na salę - dodaje mama. 

Do wyjazdu rodziny zostały niecałe trzy miesiące, ale rodzice nie są w stanie sami uzbierać takiej sumy pieniędzy. Na portalu pomagam.pl utworzono zbiórkę "Operacja Szymonka w Barcelonie", gdzie można wpłacać pieniądze. Chętni mogą też licytować różne rzeczy na facebookowej grupie "Razem dla Szymonka".

- Serce mi ściska, kiedy widzę, że obcy ludzie nam pomagają. Naprawdę potrzebujemy wsparcia, sami nie damy rady, dlatego bardzo mocno proszę wszystkich o pomoc. Tylko dzięki operacji nasz synek ma szansę na zdrowe życie - wzrusza się pani Patrycja. 

Zachęcamy wszystkich do pomocy! Dla nas parę złotych to niewiele, a dla mieszkańców Kielczy to nadzieja na lepsze jutro. 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Magdalena 21.01.2021 12:27
https://pomagam.pl/operacjaszymonka?fbclid=IwAR1tJ49whgGTSPN_ObMjq9-va4oymqI1_F_tHWECKGE0Hk03jab9Vx-2bbg Zapraszamy Państwa do grupy „Razem dla Szymonka” w której licytując fanty mogą państwo pomoc Szymonowi w zbiórce na kosztowna operacje w Barcelonie
Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama