Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 16:51
ReklamaFilplast

Auta przewracały się na autostradzie

Auta przewracały się na autostradzie
MAN, którym kierowała Serbka, spadł ze skarpy...

Na 265 kilometrze opolskiego odcinka autostrady A4 (na wysokości Góry Świętej Anny) na początku ubiegłego tygodnia doszło do dwóch zdarzeń drogowych. W poniedziałek, 12 października, o godzinie 23.55 kierujący ciągnikiem siodłowym marki Volvo z naczepą nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w bariery energochłonne dzielące pasy jezdni i wywrócił pojazd. 57-letni kierowca to mieszkaniec powiatu radomskiego, który jechał w kierunku Katowic.

- Przewrócony pojazd zablokował ruch w obu kierunkach A4. W naczepie przewożony był materiał sypki. Kierowca był trzeźwy, nie odniósł obrażeń, został ukarany mandatem karnym - informuje sierż. sztab. Maria Popanda ze strzeleckiej policji.

Niestety Strzelce po raz kolejny poniosły konsekwencje wypadku na autostradzie i kierowcy jadący przez miasto utknęli w korku. Utrudnienia na A4 trwały do godziny 8.00, ale w naszym mieście jeszcze do południa można było zauważyć większy ruch, szczególnie ciężkich samochodów. Przypomnijmy, że między węzłami Kędzierzyn-Koźle i Krapkowice trwa remont A4, co dodatkowo utrudnia ruch kołowy...

Rano we wtorek, 13 października, otrzymaliśmy telefon od jednej z Czytelniczek.

- Jadę właśnie przez Strzelce i nie działa sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu ulic Krakowskiej i Stawowej. Przecież mamy dzień targowy, przez miasto przewija się mnóstwo samochodów, jeszcze chwila i dojedzie do wypadku - mówiła zdenerwowana kobieta.

Jak poinformowała nas Agata Andruszewska z opolskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, sygnalizacja została wyłączona, żeby zwiększyć przepustowość drogi krajowej 94 i szybko wyprowadzić pojazdy z miasta. Miało to związek z wypadkiem, do którego doszło w nocy na autostradzie. We wtorek ok. godziny 12.00 sygnalizacja działała już normalnie.

Tego samego dnia, około godziny 18.25, na 265 kilometrze autostrady w kierunku Katowic doszło do kolejnego zdarzenia.

- 35-letnia obywatelka Serbii w wyniku niedostosowania prędkości do warunków panujących na drodze straciła panowanie nad ciągnikiem siodłowym MAN z naczepą, pojazd przewrócił się, uderzył w bariery energochłonne, a następnie zderzył się z jadącym w kierunku Wrocławia ciężarowym volvo - mówi Maria Popanda.

Kierująca była trzeźwa, została ukarana mandatem karnym. Po zderzeniu MAN spadł ze skarpy, nie było osób rannych.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama