Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 16:51
ReklamaFilplast

Czy zabraknie respiratorów?

Czy zabraknie respiratorów?
W szpitalach może zabraknąć lekarzy...

Druga fala epidemii Covid-19 niebezpiecznie się rozpędza... Znów musimy wszędzie zakładać maseczki, obawiamy się lockdownu, ale przede wszystkim tego, że gdy zachorujemy - nie zostanie nam udzielona odpowiednia pomoc, zabraknie respiratora czy miejsca w szpitalu. Obawy te podsycają medialne informacje, takie jak ta o pacjencie z koronawirusem, który w ubiegłym tygodniu zmarł pod szpitalem w Nysie, czekał w karetce na przyjęcie na oddział...

Ile w naszym regionie jest respiratorów, czy od marca, czyli od pierwszej fali pandemii zwiększyła się ich ilość, ile z nich jest obecnie zajętych? Czy Opolanie mogą spać spokojnie?

Jak informuje wojewoda opolski, na Opolszczyźnie mamy 291 łóżek dla pacjentów z Covid, zajętych obecnie jest 105, liczba respiratorów to prawie 400 (rozproszonych po całym regionie), ale 23 to stanowiska respiratorowe dedykowane tylko dla chorych na koronawirusa, 12 w ubiegłym tygodniu było w użyciu.

Zdaniem wicemarszałka Romana Kolka, największym zagrożeniem w dobie pandemii nie jest zbyt mała ilość sprzętu, ale przede wszystkim niedociągnięcia w organizacji systemu opieki zdrowotnej. System szpitalnictwa wymaga przemodelowania i w chwili obecnej powinno to się stać przedmiotem strategicznych działań.

- Do walki z tym wirusem nie wystarczy tylko respirator, potrzebne są także inne techniki wspomagania, związane np. z filtracją nerek czy wspomaganiem układu krążenia - wymienia. - Pacjenci, którzy trafiają do szpitali np. ze złamaną nogą, mogą być też chorzy na Covid-19, nie powinni być wtedy odsyłani do placówek z oddziałami zakaźnymi. W każdym szpitalu należałoby stworzyć oddział obserwacyjny, gdzie zakażonym udzielana byłaby też inna fachowa pomoc, według ich potrzeb zdrowotnych - uważa wicemarszałek.

W całym kraju, także na Opolszczyźnie, coraz bardziej odczuwalny jest brak personelu medycznego, pielęgniarek, lekarzy, w tym anestezjologów, sprawujących opiekę na OIOM-ach.

- Moim zdaniem należałoby koncentrować kadrę, przenosić ją z mniej obłożonych placówek - twierdzi Kolek. - Pacjent wymagający oddechu zastępczego docelowo musi trafić na oddział intensywnej terapii. Warto więc organizować większe oddziały tego typu, bowiem do ich funkcjonowania potrzeba relatywnie mniej kadry niż w małych, kilkustanowiskowych oddziałach.

Trzeba też dofinansować szkolenie kadr, zwłaszcza tych, których brakuje od lat, czyli lekarzy anestezjologów czy zakaźników.

- Musimy przygotowywać też internistów, kardiologów i medyków innych specjalności do opieki nad pacjentami z powikłaniami spowodowanymi koronawirusem - podkreśla Kolek. - Na przykład w Nadrenii Palatynacie w Niemczech od początku pandemii przeszkolono dodatkowo 2000 lekarzy i pielęgniarek w celu sprawniejszej opieki nad pacjentami w ciężkim stanie. Z rządowego budżetu land ten otrzymał ponadto po 50 tys. euro na utworzenie jednego nowego stanowiska dla pacjentów z niewydolnością krążeniowo-oddechową, dzięki czemu utworzono ich od marca 1000. Warto skorzystać z doświadczeń innych - podkreśla Kolek.

Od początku pandemii w naszym regionie na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem stanął szpital w Kędzierzynie-Koźlu, stał się on jednoimiennym szpitalem, leczącym tylko zakażonych. Od ubiegłego tygodnia kędzierzyńska lecznica jest jedną z szesnastu placówek koordynacyjnych w kraju, jednak teraz będzie leczyła pacjentów covidowych oraz tych niezakażonych, cierpiących na inne schorzenia.

Dla zakażonych dostępnych jest 160 łóżek (od czerwca szpital miał ich 90), natomiast 200 przewidziano dla osób z innymi chorobami.

To, co bardzo niepokoi dyrekcję tego szpitala, to również brak lekarzy. Wojewoda opolski oddelegowuje ich z innych placówek, między innymi z przychodni POZ (także w naszym powiecie), ale medycy odwołują się od tych decyzji... Jeśli zabraknie kadry, znów mogą być wstrzymywane planowane zabiegi i to nie tylko w Kędzierzynie, ale w całej Polsce.

W części zakaźnej szpitala w Koźlu przebywało w poniedziałek 12 października 80 pacjentów z potwierdzonym zakażeniem, w tym 8 pacjentów było na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama