Wodzenie odbywało się przez prawie 10 godzin. Wielu gospodarzy czekało na przybycie bera, myśliwego, księdza, kominiarza i całej reszty kolorowej, poprzebieranej, 20-osobowej kompanii. Jak to tradycyjnie bywa, były tańce z misiem, oznaczanie domów kredą czy mazanie gospodarzy na szczęście sadzą przez kominiarza.
Zdarzały się też małe psoty, jak np. wynoszenie drabiny czy stołu z obejścia. Tak jednak wygląda ten obyczaj. Jak zauważają "policjant", "niedźwiedź" i "myśliwy", to zwyczaj, który ma miejsce w Krośnicy od dekad.
- Kiedyś brali w nim udział nasi rodzice, a teraz my chodzimy - mówią.
W 2026 roku w Krośnicy bera wodzili:
- miś - Jacek Kapica,
- myśliwy - Rudolf Hendel,
- ksiądz - Damian Richter,
- kominiarz - Dawid Kurek,
- lekarz - Dawid Hendel,
- cygan - Marek Glinka,
- cyganka - Thomas Adamiec,
- policjant - Rafał Hendel,
- policjant - Damian Kalisz,
- policjant - Łukasz Zmuda,
- masołrz - Grzegorz Gordzielik,
- strażak - Andreas Gordzielik,
- ministrant - Xavier Kalisz,
- ministrant - Kacper Szcześniok,
- ministrant - Olaf Burnos,
- muzykant - Dominik Ciołek,
- muzykant - Sebastian Staś,
- poganiacz - Dawid Lipok,
- kierowca - Dominik Wilczyński,
- diabeł - Paweł Chudala.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!







Komentarze