Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 21 października 2026 19:56
ReklamaFilplast

Powiat szykuje dwie duże publikacje historyczne. O czym będą?

Historia uczy, by nie popełniać tych samych błędów, dlatego tak ważne jest, by ją nie tylko znać, lecz także wyciągać z niej wnioski. Pomóc w tym mogą dwie nowe pozycje, które zostaną wydane przez Starostwo Powiatowe w Strzelcach Opolskich. Pierwsza będzie dotyczyć Tragedii Górnośląskiej oraz obchodów 80. rocznicy tych wydarzeń. Druga ma się odnosić do akcji plebiscytowej i III Powstania Śląskiego. Obie mają skupić się na losach naszych przodków żyjących w tych trudnych, niepewnych czasach na terenie powiatu strzeleckiego.
Powiat szykuje dwie duże publikacje historyczne. O czym będą?
O Tragedii Górnośląskiej opowiadano podczas konferencji w PCK w Strzelcach Opolskich

Autor: Monika Twardoń / GG

Ze współpracy pomiędzy starostą strzeleckim Waldemarem Gaidą a Piotrem Smykałą – lokalnym historykiem, autorem publikacji historycznych i opiekunem społecznym zabytków w powiecie zrodził się pomysł stworzenia dwóch publikacji.

Pierwsza, zatytułowana „Tragedia Górnośląska w Powiecie Strzeleckim”, będzie pokłosiem konferencji dotyczącej 80. rocznicy, niezwykle tragicznych dla wielu rodzin w powiecie, wydarzeń. 12 grudnia 2025 roku w Powiatowym Centrum Kultury w Strzelcach Opolskich wystąpili prelegenci, wśród których znaleźli się m.in. dr Bernard Linek, prof. dr hab. Andrzej Hanich, Monika Twardoń, Gerhard Mańczyk oraz Piotr Smykała, którzy wygłosili przed pełną salą słuchaczy referaty dotyczące sytuacji, jakie rozgrywały się od początku 1945 roku do lat pięćdziesiątych na naszych ziemiach. Historycy opowiadali o losach lokalnej społeczności w momencie wkroczenia na te tereny Armii Czerwonej, w tym także o represjach nie tylko wobec Niemców, ale też mieszkańców, którzy z perspektywy wojsk radzieckich znaleźli się po niemieckiej stronie granicy, a którzy niekoniecznie czuli się obywatelami III Rzeszy.

W publikacji znajdą się nie tylko wzmianki o brutalnych działaniach armii radzieckiej podczas operacji wiślańsko-odrzańskiej i krótko po niej. Czytelnicy mogą liczyć również na informacje o wywózkach do ZSRR i przetrzymywaniach w obozach pracy, takich jak chociażby ten, który powstał w Błotnicy Strzeleckiej. Znajdą się tam również wiadomości o ludziach, którzy „zniknęli”, zatrzymani już po wojnie przez UB. Wydawnictwo to przybliży więc współczesnemu pokoleniu tragedie, które często były udziałem ich pradziadków. Publikacja ta, oprócz treści typowo naukowych, będzie zawierać elementy publicystyczne, przedstawiając losy konkretnych osób, ofiar tamtych wydarzeń. Obecnie jest to bowiem ostatni moment, aby spisać świadectwa żyjących jeszcze, naocznych świadków tych tragicznych czasów.

Druga pozycja jest efektem owocnej współpracy Piotra Smykały z regionalistą, emerytowanym profesorem Uniwersytetu Śląskiego, Edwardem Długajczykiem. Jej finałem będzie typowo naukowa publikacja źródłowa, pozbawiona komentarzy, analiz historycznych czy naleciałości politycznych. Dzieło to, będąc klasycznym zbiorczym wypisem z dokumentów źródłowych, ma ukazać losy zmarłych w czasie III Powstania Śląskiego, podczas akcji plebiscytowej i tak zwanego „terroru śląskiego” na terenie powiatu strzeleckiego (choć nie tylko). Warto w tym miejscu zauważyć, że mowa tu o powiecie w granicach z 1921 roku, kiedy to, np. duża część obecnego powiatu krapkowickiego znajdowała się pod strzelecką jurysdykcją.

Pomysłodawcy chcą, by w oparciu o wypisy z rejestru zgonów urzędu stanu cywilnego, parafialnych ksiąg zmarłych i pochówków, tablic pamiątkowych, zapomnianych publikacji i innych lokalnych dokumentów, przedstawić losy mieszkańców powiatu. Wskazując, ile osób zakończyło życie w ten czy inny sposób w czasach nie tylko samego powstania, ale i kilku lat po nim. Jak bowiem zauważa Piotr Smykała, terytoria muszą zostać rozszerzone między innymi o Krapkowice, Lichynię, Raszową, Rokicze czy Sławięcice. Miejscowości te nie znajdowały się na terenie naszego powiatu, niemniej jednak tam często byli wywożeni ranni powstańcy i osoby mieszkające na naszych ziemiach. Podobnie jest również z przedziałem czasowym. Ten nie może być zawężony tylko do okresu samego powstania.

– Należy bowiem pamiętać, iż wiele osób umierało nawet kilka lat po powstaniu z racji ran, pobić czy ciężkich warunków w zakładach karnych, do których trafili w tym okresie – mówi Piotr Smykała.

– Analizując akta, wypisy przekładanie jeden do jednego, można trafić na bardzo ciekawe informacje. Istnieją wersy mówiące, że ktoś zginął na froncie powstańczym, podczas gdy inne dokumenty przedstawiają zupełnie inny los tego człowieka, wskazując, że zmarł na zapalenie płuc po powstaniu – przytacza przykład starosta strzelecki, wskazując, że los tej samej osoby potrafi być często metrykalnie zupełnie inny. Dodaje, że w tych materiałach można znaleźć wiele bardzo ciekawych informacji. Jednakże, jak wspomniano wcześniej, nie będą one w żadnym stopniu komentowane. Chodzi bowiem o to, aby każdy zainteresowany sam przeanalizował zebrane wiadomości i samodzielnie wyciągnął z nich wnioski. Mają to być „drzwi” do analizy i interpretacji.

Kiedy ukażą się opisywane tu publikacje?

Starosta wskazuje, że bliżej końca tego roku niż jego połowy. Wstępne plany zakładają, że „Tragedia Górnośląska w Powiecie Strzeleckim” ukaże się po wakacjach. W przypadku drugiej pozycji – zakończyło się zbieranie materiałów, które trwało niemal trzy lata. Teraz rozpoczęto ich systematyzację i grupowanie zebranych danych. To zaś są czynności czasochłonne. Niezależnie od tego, kiedy zostanie ona opublikowana, warto na nią czekać. Opracowanie to, pierwsze w swoim rodzaju, ukaże tę część naszej lokalnej historii, która dla wielu nadal jest żywa i która, mimo upływu ponad 100 lat od tamtych wydarzeń, potrafi rozpalać spory ideologiczne i polityczne.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze
Reklama