Kilka dni temu podczas patrolu Strzelec Opolskich uwagę policjantów drogówki przykuł volkswagen, który zmierzał w kierunku centrum. Za kierownicą siedział 24-letni mężczyzna, znany mundurowym ze wcześniejszych interwencji. Jakiś czas temu zatrzymano mu prawo jazdy w związku z podejrzeniem kierowania pod wpływem środków odurzających. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać go do kontroli, ale ten zaczął uciekać.
- Policjanci wydali kierującemu polecenie zatrzymania się, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych - opisuje mł. asp. Dorota Janać, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich. - Wówczas 24-latek gwałtownie przyspieszył, podejmując próbę ucieczki. W trakcie dopuścił się szeregu wykroczeń - wyprzedzał inne pojazdy na skrzyżowaniach i bezpośrednio przed przejściami dla pieszych, a także nie stosował się do linii podwójnej ciągłej. Następnie zjechał w jedną z bocznych ulic, gdzie porzucił pojazd i kontynuował ucieczkę pieszo w kierunku terenów leśnych.
Mundurowi dogonili mężczyznę i dokonali zatrzymania. Kierujący przyznał, że miał świadomość, iż jedzie bez prawa jazdy oraz że jest ścigany.
- 24-latek oświadczył, że zdecydował się wsiąść za kierownicę, ponieważ jechał do fryzjera - mówi Dorota Janać. - Dodał również, że planuje zakup motocykla, sugerując, iż wtedy policjanci "na pewno już go nie złapią".
Dodatkowo okazało się, że dowód rejestracyjny pojazdu, którym poruszał się 24-latek, został zatrzymany w listopadzie ubiegłego roku. Samochód trafił na parking strzeżony.
- Sprawa znajdzie swój finał w sądzie - podsumowuje Dorota Janać. - Mężczyzna odpowie za niezatrzymanie się do kontroli oraz za kierowanie pojazdem pomimo zatrzymania prawa jazdy. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie- "Strzelca Opolskiego"!








Komentarze