– Wodzenie nastąpiło zgodnie z ustalonym harmonogramem, ponieważ w Kadłubie jest kilka grup, które podtrzymują tę tradycję, w tym jednostka OSP Kadłub – mówi Katarzyna Ferdynus-Szłapa, sołtyska Kadłuba-Pieca. – Wieś jest duża, dlatego wodzenie odbywa się w dwie soboty z rzędu, i teraz była pierwsza, która objęła Banatki Małe oraz całe sołectwo Kadłub-Piec. Siódmego lutego chodzić będziemy w sołectwie Kadłub, poczynając od Banatek Dużych.
Przebierany policjant mierzył prędkość i wystawiał mandaty, pielęgniarka skrupulatnie sprawdzała stan zdrowia mieszkańców i dawała pigułki, cyganka zawsze coś tam wywróżyła i wycyganiła. Cała ekipa śpiewała i dobrze się bawiła.
Wcielili się w:
- misia – Łukasz Gonsior,
- myśliwego – Dariusz Moj,
- policjanta 1 – Jan Ploch,
- policjanta 2 – Janusz Szłapa,
- panny młodej – Łukasz Mróz,
- pana młodego – Krzysztof Mróz,
- zakonnicę – Iwona Ploch,
- księdza – Marek Mróz,
- strażaka – Patryk Nieświec,
- pogromcę owadów – Robert Żyłka,
- Araba – Dominik Żyłka,
- cygankę – Katarzyna Ferdynus-Szłapa,
- lekarza – Kamil Wieczorek,
- diabełka – Paulina Ploch,
- diabełka 2 – Maja Nieświec,
- grajka robotnika – Jan Sowa,
- grajka ministranta – Łukasz Kiełbasa,
- kominiarza – Mirosław Jaskóła,
- rzeźnika – Jakub Sowa.
Zebranie środki podczas wodzenia niedźwiedzia zasilą bieżące funkcjonowanie jednostki, która w tym roku obchodzić będzie 120-lecie istnienia.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!








Komentarze