Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 stycznia 2026 22:21
Reklama
Reklama

Atrakcje, licytacje i wielkie serca mieszkańców. Tak graliśmy dla WOŚP

Po raz 34. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy rozgrzała serca mieszkańców Polski i świata. W tym roku działało 1681 sztabów, w tym aż 88 poza Polską. Po raz pierwszy WOŚP zagrała w Indiach i na Malcie. Na konto WOŚP wpadło rekordowe 185 mln zł. Pieniądze wspomogą leczenie brzuszków dzieci. W niedzielę, 25 stycznia, serca mocniej zabiły także w powiecie strzeleckim. Z Orkiestrą zagrały Strzelce Opolskie, Zawadzkie, Jemielnica, Izbicko i Ujazd.
Atrakcje, licytacje i wielkie serca mieszkańców. Tak graliśmy dla WOŚP
Powiat strzelecki zagrał dla WOŚP całym sercem

Autor: materiały redakcji

Strzelce Opolskie

Już o 8.00 rano na ulice i place Strzelec Opolskich wyszli wolontariusze, by kwestować na rzecz WOŚP. Można było ich spotkać pod kościołami, sklepami, galeriami, na Rynku czy Placu Żeromskiego. W sumie na ulice z czerwonymi serduszkami i puszkami ruszyło 57 wolontariuszy w różnym wieku. Zarówno pogoda, jak i szczodrość mieszkańców dopisały.

- Mimo że w ostatnich latach Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy spotykała się z różną reakcją, to w tym roku mieszkańcy bardzo chętnie wrzucali pieniądze do puszek - mówi Agata, młoda wolontariuszka.

Jolanta Woloszek została wolontariuszką po raz pierwszy. 

- Jestem po wypadku i prognozy były takie, że mam nie chodzić, ale dzięki utalentowanym lekarzom, ja chodzę i chciałabym właśnie w ten sposób podziękować. Żałuję, że wcześniej się nie zgłosiłam, bo atmosfera jest wspaniała, a ludzie życzliwi

Ludmiła Starzec w tym roku w akcji jako wolontariuszka brała udział po raz piąty. 

- Cieszę się, że jest takie pospolite ruszenie zarówno w kraju, jak i za granicą, w końcu datki zbieramy na szczytny cel - mówi. 

Na Placu Żeromskiego można było podziwiać perełki motoryzacyjne, porozmawiać o nich z pasjonatami, a za datek do puszki nawet przejechać się klasykiem. Po południu natomiast na placu stanął ciężki sprzęt strażacki, który dzięki uprzejmości strażaków z OSP można było podziwiać, zrobić sobie przy nich zdjęcie i poczuć się jak prawdziwy strażak. 

W Strzeleckim Ośrodku Kultury, gdzie mieściła się siedziba sztabu, w holu przy wejściu do sali widowiskowej dla najmłodszych przygotowano malowanie twarzy, modelowanie balonów, warsztaty plastyczne, brokatowe tatuaże. Za dowolny datek można było wybrać sobie książkę. Miejska i Gminna Biblioteka Publiczna na finał WOŚP przygotowała 320 książek i zaledwie kilka zostało na koniec całej zbiórki. W jednej z sal SOK druhowie z OSP Strzelce Opolskie prowadzili kurs pierwszej pomocy.

Na scenie wystąpili: Nadieżda, Basia i Przyjaciele, Viva la Musica, Sokoliki, duet gitarowy Hania i Zosia z SOK-u, uczniowie Państwowej Szkoły Muzycznej I st., Studio Piosenki SOK. Nie zabrakło również pokazów tanecznych.

Nieodłączną częścią każdego finału WOŚP są aukcje. Sztab w Strzelcach Opolskich w tym roku miał czym dzielić - fanty na licytację przekazały osoby prywatne, sklepy, przedsiębiorstwa, nie zabrakło też gadżetów z WOŚP. Obrazy i rzeźby swojego autorstwa podarowali również więźniowie osadzeni w strzeleckim więzieniu. Orkiestrę wsparła m.in. Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Strzelcach Opolskich, która przekazała na licytację voucher dla całej rodziny - możliwość zwiedzania strzeleckiej komendy PSP, zapoznania się z pojazdami i sprzętem wykorzystywanym w trakcie działań ratowniczych i specyfiką służby strażaków. Za kwotę 950 zł osoba prywatna wylicytowała voucher do Zamku w Mosznej, który obejmował nocleg z wyżywieniem i zwiedzanie zamku z przewodnikiem. 

Gwoździem programu, jak co roku, był ogromny tort ufundowany przez Piekarnię Cukiernię Łubowski. Został on wylicytowany za 2200 zł plus 50 euro przez strzeleckich radnych. Tort był podziękowaniem dla wolontariuszy i wszystkich, którzy zorganizowali wydarzenie w Strzeleckim Ośrodku Kultury, i został między nich podzielony.

Punktem kulminacyjnym wieczoru było symboliczne Światełko do Nieba w wykonaniu Teatru Tańca i Ruchu z Ogniem Mantikora, które rozświetliło salę widowiskową SOK-u. W gminie Strzelce Opolskie podczas tegorocznego finału WOŚP zebrano 130 138,45 zł oraz 179,81 euro

Zawadzkie

Jedną z największych atrakcji w Zawadzkiem była licytacja przepysznego tortu od Piekarni Łubowski. Tort osiągnął rekordową kwotę 4050 zł. Na zwycięstwo złożyli się wspólnie radni, burmistrz Zawadzkiego: Michał Rytel oraz osoby prywatne. 

- Tradycyjnie już tort został pokrojony i zjedzony na miejscu. Każdy, kto chciał, miał możliwość spróbowania tego kolorowego wypieku - mówi Agata Mrózek ze sztabu WOŚP Zawadzkie. 

Dużym zainteresowaniem cieszył się również koncert Orkiestry Żędowickiej, który po raz piąty z rzędu wylicytowała ta sama osoba.

- Choć nie padł rekord kwotowy, licytacja była bardzo emocjonująca i spotkała się z dużym entuzjazmem publiczności - słyszymy.

Na scenie nie zabrakło występów dzieci i młodzieży. Jak podkreśla Agata Mrózek, mali artyści zaprezentowali się wspaniale, a dla najmłodszych przygotowano specjalny kącik artystyczny, w którym malowali autka i tworzyli własne prace. Wszędzie dominowały kolory, farby i radość. 

- Zebraliśmy 44 539,62 zł i 43,58 euro - relacjonuje Agata Mrózek. - To efekt ogromnego zaangażowania mieszkańców, wolontariuszy i wszystkich osób, które wsparły tegoroczny finał. Zainteresowanie zbiórką było tak duże, że w pewnym momencie zabrakło puszek kwestarskich i trzeba było pożyczać je z innego sztabu. 

Jemielnica

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zaczęła grać w gminie jeszcze przed świtem. Wolontariusze wyruszyli na ulice już o godzinie 6:30.

- Zbieram pierwszy raz. Jestem tu od 7:30 - mówi Natalia Wycisło, która kwestowała przy wejściu do kościoła w Jemielnicy. Towarzyszyła jej Izabela Britner, która również po raz pierwszy brała czynny udział w tej imprezie.

To był pierwszy finał WOŚP zorganizowany w gminie. O 13:30 wystartował pierwszy lokalny bieg "Policz się z cukrzycą", w którym wzięły udział dziesiątki uczestników z całego powiatu. Odbyły się również pierwsze licytacje. Było ich aż 61, poczynając od tortów i voucherów do sklepu z firanami, kończąc na locie motolotnią. Były to też oczywiście pierwsze występy na scenie WOŚP, z której można było usłyszeć m.in. Jemielnicką Orkiestrę Dętą, Saxówka Band z gościnnym udziałem Pauliny Jakubas. Wystąpiła również druhna OSP Jemielnica, Natalia Wycisło, ta sama, która jeszcze chwilę wcześniej kwestowała z puszką WOŚP. Na koniec odbyło się przyjazne zwierzętom Światełko do Nieba.

Na gości czekały suto zastawione stoły, które zorganizowało Stowarzyszenie Odnowy Wsi Jemielnica wraz z pozostałymi sołectwami gminy. Swoje dodali też strażacy, organizując pokazy ratownictwa i pierwszej pomocy, a także oferując przejażdżki quadem. Krótko mówiąc, dużo się działo i mało kto był w stanie uwierzyć, że to wszystko dopiero pierwszy raz.

Szefem sztabu był zaś Mariusz Szopa z OSP Jemielnica.

- Nasza jednostka obchodzi stulecie, więc jeśli nie w tym roku, to wcale - mówi gospodarz o pomyśle zorganizowania imprezy. - Baliśmy się, że będzie trudno, ale tyle osób zgłosiło się do nas z pomocą, nie byliśmy sami. Mamy dziesiątkę wolontariuszy, mamy sztab, ale ten finał to dziesiątki ludzi, których nie widać, to tylko dzięki nim to było możliwe - mówi strażak.

W pocysterskiej gminie udało się zebrać 39 306,36 zł, 47,03 euro i 300 koron czeskich.

Izbicko

- To był pierwszy finał, jaki gmina zorganizowała samodzielnie - zauważa wójt Marzena Baksik. - Podobna impreza na Pasiece odbyła się rok temu, wtedy jednak działania te były współorganizowane z Ujazdem, co sprawiało, iż obowiązki były podzielone.

Tym razem wszystko zależało już tylko od mieszkańców gminy Izbicko. Trudno wymienić wszystkich, którzy przyczynili się do powodzenia imprezy. Koła gospodyń wiejskich, szkoły, strażacy ochotnicy, animatorzy, muzycy... odzew był naprawdę duży.

Od samego rana na ulice wyszło dziesięciu wolontariuszy, z których najmłodszy miał zaledwie 12 lat.

- Lubię pomagać - mówi Emilia Stokłosa. Podobnie uważa Julia Czech. Dla części wolontariuszy był to kolejny finał. Dla Agaty Rosińskiej kwestowanie było całkowicie nowym przeżyciem. Jak mówi, nigdy nie miała okazji, teraz, gdy sztab powstał w Izbicku, pojawiła się szansa, którą wykorzystała. 

Po południu o 16:30 oficjalnie rozpoczęła się impreza towarzysząca WOŚP w gminie Izbicko. Na scenę jako pierwszy wyszedł Chór Eko z Krośnicy, śpiewając znane wszystkim na Śląsku lokalne piosenki. Po nich na scenie pojawiły się przedszkolaki, następnie przyszedł czas na zabawę z Kapelą Daniec. Później cała Pasieka wypełniła się muzyką zespołu BIS.

Podczas licytacji można było powalczyć o takie atrakcje, jak zwiedzanie remiz z pokazem sprzętu gaśniczego, odwiedziny Browaru Opolskiego wraz z degustacją, koszulki, strój misia, vouchery na usługi kosmetyczne czy lokalne sery. Goście mogli też dosłownie odlecieć. Wystarczyło tylko wylicytować lot widokowy samolotem ultralekkim.

Na gości w Izbicku czekały również stoły pełne smakołyków przygotowanych przez szkoły. Zebrani mogli spróbować żurku czy upiec nad ogniskiem swojską kiełbasę. Na amatorów słodyczy czekały różne desery z gorącą czekoladą i szpajzą na czele. Strażacy oferowali zaś kurs pierwszej pomocy. Najmłodsi mogli zaś przytulić się do misiów.

Po licytacjach na scenę wyszedł Janusz i Dominika Żyłka, którzy na powrót wypełnili Pasiekę muzyką. Pełna wiata bawiła się tak dobrze, że zażądała bisów. W efekcie Światełko do Nieba odbyło się z małym poślizgiem. 

Podczas tegorocznego finału byli i tacy, którzy kwestowali na rzecz WOŚP specjalnie marznąc. Czerwone serduszka WOŚP można było zobaczyć na strojach kąpielowych i ciele morsów z Krośnicy i Boryczy. Mimo zimnej wody, atmosfera była gorąca, pełna śmiechów, radości i pieniędzy wpadających do puszek. 

W sumie podczas debiutanckiej imprezy w Izbicku udało się zebrać 24 402,62 zł i 12,25 euro.

Ujazd

Ujazd zagrał z WOŚP już po raz kolejny. Na rynku miasta od godz. 17.00 czekały występy dzieci z przedszkoli i szkół z terenu gminy - wokalne, taneczne i na instrumentach, licytacje, a także pyszności, które serwowały lokalne Koła Gospodyń Wiejskich. Ponadto były słodkości przygotowane przez radę rodziców Publicznego Przedszkola w Ujeździe oraz radę Publicznej Szkoły Podstawowej w Ujeździe, stanowisko z grillem i napoje, które pozwoliły się rozgrzać.

Licytacje tradycyjnie prowadził burmistrz Hubert Ibrom. Fantów była cała masa: od WOŚP-owych gadżetów, przez rękodzieło autorstwa mieszkańców i liczne vouchery, aż po tort. Kontynuowano też akcję "Kamyk", która odbiła się szerokim echem niemal w całym powiecie strzeleckim, a nawet poza jego granicami. Wszystko zwieńczyło Światełko do Nieba.

- Co roku staramy się, żeby wydarzenie udało się jak najlepiej. I tak jest, bo cudownej atmosfery i gorących serc w Ujeździe nigdy nie brakuje - ocenia Magdalena Weber-Koziarska, koordynatorka imprezy.

Podobnie jak w innych miejscach, od rana w miejscowościach gminy, a później na rynku, kwestowali wolontariusze. Tym razem było ich 22. Jak podkreślali, chcą w ten sposób wesprzeć szczytną inicjatywę.

Wspólnymi siłami zebrano 46 715,96 zł. I po raz kolejny padł rekord! Same licytacje na rynku dały niemal 15 tys. zł.

- WOŚP to jedna z piękniejszych akcji - stwierdza Hubert Ibrom, burmistrz Ujazdu, a zarazem szef sztabu WOŚP w Ujeździe. - Znów udowodniliśmy, że jako mała gmina potrafimy się zjednoczyć i wytworzyć dużo pozytywnych emocji. 

Wielkie brawa dla wszystkich zaangażowanych w inicjatywę oraz mieszkańców, którzy dorzucili swoją cegiełkę do szczytnego celu.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie małe

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1002 hPa
Wiatr: 13 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama