Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 2 sierpnia 2026 06:13
Reklama

Na polu odkopali ofiary zbrodni

Na polu odkopali ofiary zbrodni
Miejsce pochówku zostało szybko zlokalizowane dzięki informacjom Alojzego Franke

To musiał być schyłek wojny. Ludzie z naszych terenów, głównie narodowości niemieckiej, żyli niepewni jutra, ponieważ zbliżała się Armia Czerwona - mówi Alojzy Franke z Nogowczyc. - Moja mama Zofia opowiadała mi o mieszkance wsi, która zakochała się w Rosjanach. Była nimi tak zauroczona, że nie zawahała się donieść na jednego z sąsiadów...

Józef Kałuża był cywilem, postanowił pomóc dwóm młodym żołnierzom niemieckim.

- Dał im schronienie w starej drewnianej stodole. Co rano nosił im jedzenie - opowiada pan Alojzy. - Pewnego dnia czyhali tam na niego żołnierze sowieccy, napuszczeni przez młodą dziewczynę... Gospodarz, starszy już człowiek, oraz dwaj wojskowi zostali zabici za stodołą. Dobrze znam tę historię, ponieważ dotyczy mojej dalszej rodziny. Syn zabitego Józefa, Grzegorz, poślubił później siostrę mojej mamy - wspomina.

Pan Alojzy pamięta z opowieści matki, że ciała trzech osób pogrzebano niedaleko zabudowań, na polu - zaledwie kilkaset metrów od dzisiejszej głównej drogi powiatowej. Na trzy ćwierćwiecza o nich zapomniano. Leżały pod ziemią, którą uprawiał rolnik. Po 75 latach od tamtych wydarzeń wspomnienia znów odżyły...

- Cztery lata temu rozmawiałem z dzielnicowym - mówi Alojzy Franke. - On mnie wypytywał o żandarma z Jaryszowa, który w czasach II wojny bardzo naprzykrzał się mieszkańcom. Robił im na złość, prześladował... Niewiele o nim wiem, zamiast tego podzieliłem się opowieścią o losie tych trzech Niemców... I tak się zaczęło...

Sprawą pochówku w Nogowczycach zainteresowała się Pracownia Badań Historycznych i Archeologicznych Pomost z Poznania. We wtorek, 15 września, ekipa badawcza od samego rana prowadziła wykopy na terenie pola w Nogowczycach - w miejscu wskazanym przez pana Alojzego.

- To dzięki niemu tu jesteśmy. Nie wiedzieliśmy o tej mogile - przyznaje Adam Białas, kierownik robót. - Na pewno pochowane są tutaj ofiary II wojny światowej. To mężczyźni. Nie zostali rozebrani, ponieważ zachowały się szczątki umundurowania, golarka i buty.

Łącznie w grobie spoczywało 5 osób.

- Nie wiem, skąd się wzięły pozostałe dwa ciała - zastanawia się pan Alojzy. - Możliwe, że jedno z nich to żołnierz niemiecki, który został przez Sowietów zabity nieco wcześniej, a jego zwłoki najpierw wrzucono do obornika, a później być może wyciągnięto je stamtąd i przeniesiono do tego grobu... Skąd piąta ofiara - trudno powiedzieć.

- Często zdarzało się tak, że żołnierze rosyjscy wykorzystywali wykopany grób i zwozili do niego również ciała innych ofiar, nie tyko z danej miejscowości - wyjaśnia Adam Białas. - Lokalna społeczność mogła o tym nie mieć pojęcia. Podczas prac, które zleca nam strona niemiecka, wielokrotnie już spotykaliśmy się z taką sytuacją - dodaje.

Poznańska pracownia Pomost prowadzi regularne badania na terenie zachodniej Polski.

- Na zlecenie strony niemieckiej odnajdujemy groby żołnierzy, a następnie ich szczątki są przenoszone na niemiecki cmentarz wojenny w Nadolicach Wielkich pod Wrocławiem - wyjaśnia Adam Białas. - Mimo upływu lat, wciąż są prowadzone prace ekshumacyjne, wciąż ktoś czeka na tych żołnierzy.

Ze wstępnych oględzin szczątków odkopanych w Nogowczycach wynika, że dwie osoby otrzymały po dwa postrzały w głowę, jedną uderzono tępym obuchem i rozbito jej czaszkę. Dwie pozostałe osoby prawdopodobnie otrzymały postrzał w brzuch.

Na nogowczyckim polu badacze znaleźli też ręczny granat i kilkadziesiąt sztuk amunicji. Broń z czasów wojennych zabezpieczyli strzeleccy policjanci, a następnego dnia została ona zneutralizowana przez saperów z Brzegu.

 

 - Apelujemy do wszystkich ludzi dobrej woli o przekazywanie informacji o miejscach pochówku żołnierzy niemieckich - mówi Adam Białas z pracowni Pomost. - Bazujemy przede wszystkim na informacjach od ludzi. Każda jest dla nas bardzo cenna i każdą dokładnie sprawdzamy. Co ważne, zgłaszający takie miejsce nie ponosi odpowiedzialności prawnej ani finansowej. Pomóżmy budować „pojednanie polsko-niemieckie” - namawia.
Kontakt mailowy z pracownią: [email protected]. Numery telefonów dostępne są na stronie www.pomost.net.pl.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama