Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 listopada 2026 16:22
ReklamaFilplast

Bez hamulców...

Bez hamulców...

Hamulce każdy normalny kierowca dzieli na trzy rodzaje: te które po prostu są i nie zwraca się na nie uwagi, te, które piszczą, i te, które wydają bardzo niepokojące dźwięki. Zignorowanie zgrzytów i szurania podczas zatrzymywania może zaprowadzić wprost do czwartej grupy hamulców – tych, które nagle przestają działać przy pełnej prędkości.

Skąd te hałasy?

Zazwyczaj przyczyną pisków są tańsze klocki hamulcowe. Wykonane są bardzo prosto. Wprost do blachy przymocowana jest okładzina cierna, więc wszelkie wibracje przy hamowaniu przenoszone są dalej. Lepszej jakości klocki mają dokładniej wyprofilowane blaszki i dodatkowe warstwy tłumiące drgania. Dla naszego bezpieczeństwa nie ma większego znaczenia, czy kupimy firmowe klocki, czy zamienniki renomowanych firm. Uważać należy z natomiast z zupełnie nieznanymi producentami. Tanie podróbki części z Azji potrafią być tak złej jakości, że zużywają się wielokrotnie szybciej.

Wybór lepszych (i oczywiście droższych) klocków nie zawsze wyeliminuje piski. Przy wymianie trzeba też zadbać o nowe podkładki, sprężynki i inne elementy układu. Dokładnie musi być oczyszczony zacisk i prowadnice. Problem w tym, że to czynności, nad którymi kierowca nie ma żadnej kontroli. Dlatego tak ważny jest wybór zaufanego mechanika, który dokładnie wypełni swoje obowiązki.

Piszczenie hamulców może być też winą samego kierowcy. Po pierwsze wtedy, gdy lubi on wciskać pedał hamulca do podłogi. Klocki potrafią przy takim sposobie jazdy tak się rozgrzewać, że ich powierzchnia się topi i powstaje na niej szklista powłoka. Efekt będzie taki jak jeżdżenie gwoździem po szybie. Po drugie podczas przeprawy przez bezdroża między tarczę a klocki potrafią dostać się małe kamyki, które trą nawet bez hamowania. Jeżeli tak się stanie, warto się zatrzymać i kilka razu przejechać wstecz i do przodu. Bez takiej reakcji ryzykujemy, że kamyk w końcu wyżłobi w tarczy hamulcowej rowek.

Jest jeszcze jeden nietypowy dźwięk, który możemy usłyszeć przy hamowaniu. To takie charakterystyczne „bing-bing”. Niektóre klocki wyposażone są pod warstwą cierną w dodatkową blaszkę i kiedy wydostaje się ona na wierzch, uderza o tarczę. To po prostu sygnał, że czas wymienić klocki.

Sprawdź to sam – napraw w warsztacie

Jedną z mniej przyjemnych chwil jest moment, gdy podczas wciskania hamulca słyszymy głośne szuranie. Pierwszą reakcją jest wtedy panika, bo z pewnością „klocki są całkowicie zdarte, auto nie zahamuje i czeka nas straszliwa śmierć w męczarniach”. Szuranie może wynikać z tak prozaicznej przyczyny, jak rdza na tarczy hamulcowej. Jeżeli mamy jednak obawy - można sprawdzić samemu stan klocków hamulcowych.

Przekręcamy koło i z latarką w ręku badamy, czy na klockach hamulcowych pozostaje warstwa przynajmniej kliku milimetrów materiału ciernego. Taką kontrolę trzeba dokonać z obu stron tarcz, więc nie unikniemy położenia się pod autem i zajrzenia na drugą stronę koła.

Należy pamiętać, że gdy tylko stwierdzimy nierównomierne ścieranie się klocków lub wyrobienia się „rantu” w tarczy hamulcowej – natychmiast należy udać się do warsztatu.

Może zdarzyć się tak, że z jakiegoś powodu materiał cierny zużywa się na którymś z kół szybciej niż w drugim, co jest bardzo niebezpieczną sytuacją. Na mokrej drodze łatwo wtedy wpaść w poślizg. By to sprawdzić, można przeprowadzić bardzo prosty test. Znajdujemy pusty placyk, rozpędzamy się i gwałtowne naciskamy hamulec. Kierownicę trzymamy tylko tak mocno, by nie stracić w razie czego kontroli nad pojazdem. Wóz powinien zatrzymać się bez zmiany kierunku jazdy. Jeżeli podczas hamowania skręca – mamy poważny problem.

Warto też sprawdzić, jak reaguje pedał hamulca na mocne naciśnięcie. Nie powinien zapadać się zbyt nisko i zbyt miękko. Jeżeli tak się dzieje - to prawdopodobnie oznaka zapowietrzenia układu lub zużycie się płynu hamulcowego - co też nieuchronnie powinno skierować nas do warsztatu.

Wiele napraw i konserwacji układu hamulcowego można wykonać samemu. Jest to jednak często uciążliwa praca, a przy stosunkowo niewielkich kosztach części – całkowicie bezsensowna. Źle przeprowadzona może prowadzić do bardzo poważnych kłopotów. Tutaj nie warto oszczędzać i zlecić wszystko porządnemu mechanikowi.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza love "cookies" Treść komentarza: Inspektor łoza to i w listopadzie na działce mieszka? Ciekawe... Na ucho kwoty przetargów?? Przed ich ogłoszeniem oczywiście!? W tych januszkowicach dobra dziupla, tyle zła z jednego miejsca... Meldunek, praca i faktyczny pobyt to trzy różne powiaty, sporo od siebie... Znany schemat 😯 Data dodania komentarza: 7.11.2026, 21:45 Źródło komentarza: Nauczycielki z gminy Ujazd z wyróżnieniami. Doceniono ich pracę i zaangażowanie J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama