Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 00:07
Reklama
Reklama

Gdy w lesie skrzypi ściółka... Jak służby walczą z suszą

Zjawisko suszy obserwuje się w Polsce od wielu lat ze szczególnym nasileniem od 2015 roku. Staje się ono nie tylko chwilową katastrofą, ale stałym problemem, który coraz bardziej dostrzegamy w naszym najbliższym otoczeniu.
Gdy w lesie skrzypi ściółka... Jak służby walczą z suszą
Przyczyny pożarów to głównie warunki klimatyczne, czyli niski poziom wód gruntowych,
lekkie zimy i bardzo wysokie temperatury, co powoduje suszę hydrologiczną, ale przede
wszystkim działalność człowieka

Autor: Nadleśnictwo Strzelce Opolskie

Skutki braku wody można obserwować wszędzie: uschnięty trawnik, przebarwione liście drzew, niski poziom cieków wodnych. Zanikają torfowiska i mokradła, które należą dziś do jednych z silniej zagrożonych ekosystemów. Suszę można nie tylko zobaczyć, a również usłyszeć, wystarczy przespacerować się po suchej ściółce. Jak podkreślają naukowcy, susza na każdym etapie stanowi ogromne obciążenie dla środowiska, społeczeństwa i gospodarki. Warto pamiętać, że zjawisko to jest długotrwałym procesem, który zmienia równowagę ekologiczną.

Na problem suszy i zmian z nią związanych zwraca uwagę Nadleśnictwo Strzelce Opolskie, które już od dłuższego czasu monitoruje sytuację hydrologiczną i tę związaną z pogarszającym się stanem zdrowia lasów.

- Od pewnego czasu naukowcy i leśnicy obserwują pogarszający się stan zdrowotny lasów. Dotyczy to pewnych obszarów na świecie, w Europie i w lasach w Polsce - mówi Agnieszka Polowczyk, st. specjalista służby leśnej ds. ochrony lasu i ochrony przyrody w Nadleśnictwie Strzelce Opolskie. - Przyczyn jest wiele, w lesie zazwyczaj mówi się o kompleksie czynników. Od kilku lat borykamy się z postępującą suszą.

Jak susza wpływa na roślinność 

Drzewa rozwijają swój system korzeniowy w głąb ziemi w pewnym okresie swojego życia. Na przykład sosna rośnie intensywnie przez pierwsze 30-50 lat i choć samo drzewo może przeżyć dłużej - jego część podziemna zatrzymuje swój ekspansywny wzrost. Część nadziemna też rośnie w późniejszym okresie zdecydowanie bardziej "wszerz niż wzdłuż”, co oznacza, że nabiera bardziej masy niż rośnie na wysokość. Obniżenie poziomu wód poniżej systemu korzeniowego, do czego drzewa nie były przyzwyczajone, osłabia ich naturalne mechanizmy obronne.

- Drzewa mają mniejsze szanse na obronę przed atakującymi je owadami czy grzybami - wyjaśnia Agnieszka Polowczyk. - Z takim zjawiskiem spotykamy się aktualnie w pobliżu miejscowości Kąty Opolskie, Miedziana, Chorula. 26 czerwca 2020 r. w tej okolicy przeszło gradobicie. Uszkodzone gradem gałązki to otwarte rany - łatwy cel dla grzybów. Wówczas można było tam zaobserwować przebarwiające się korony sosen, to efekt porażenia przez grzyba o nazwie Gremmeniella abietina, powodującego zamieranie najmłodszych pędów sosen. Korony drzew stają się rude (zamierają), co doprowadza ostatecznie do uschnięcia pojedynczych drzew lub większych połaci lasu. Te same objawy mieszkańcy pobliskich miejscowości obserwowali na sosnach w przydomowych ogrodach. W myśl powiedzenia "na pochyłe drzewo i koza skacze”, leśnicy zauważyli, że z osłabienia sosen korzystają szkodliwe owady - w szczególności chrząszcze o nazwach przypłaszczek granatek i kornik ostrozębny. Choć problem gradobicia został w tamtych okolicach zażegnany- na pierwszy plan wysunęła się  aktualnie…jemioła

Jemioła - pasożyt wysysający wodę

Jeszcze całkiem niedawno jemioła uchodziła za rzadkość w naszych lasach. Można powiedzieć, że była w lesie od zawsze, ale nie wyrządzała szkód. Teraz w związku z postępującą suszą, zauważono, że wysokie temperatury znacznie wpływają na rozprzestrzenianie się tego pasożyta. Jemioła pasożytuje na roślinach, wrastając w ciało żywiciela ssawkami, które są przekształconymi korzeniami, dzięki którym pobiera z drzewa wodę i sole mineralne. 

- Jemioła to aktualnie najczęściej rejestrowany czynnik osłabiający lub uśmiercający las. W roku 2024 zarejestrowaliśmy ją na powierzchni 1240 ha - podaje Agnieszka Polowczyk. 

Czasami niezbędna jest wycinka 

Niestety w większości przypadków walki ze szkodliwymi owadami, grzybami czy chociażby jemiołą, najskuteczniejszą metodą ich eliminacji jest wycinka "chorych" drzewostanów.

- Trudno jeszcze dzisiaj oszacować, ile lasu choruje, ponieważ to żywa przyroda - wyjaśnia pracownik służby leśnej. - Dla Nadleśnictwa Strzelce Opolskie to spore wyzwanie, gdyż trzeba tak planować działania, aby ilość koniecznych do wycięcia drzew nie przekroczyła wielkości zawartej w dokumencie o nazwie Plan Urządzenia Lasu. Działając w oparciu o ten plan, sporządzony przez specjalistyczne jednostki i zatwierdzany przez Ministra Środowiska, możemy poruszać się w określonych i nieprzekraczalnych wielkościach drewna przeznaczonego do wycinki. W skrócie plan urządzenia lasu to …księga potrzeb lasu, tak aby utrzymać go w najlepszym zdrowiu, zapewnić stałą obecność różnych pokoleń drzew i aby w ostateczności cieszył oczy nas i przyszłych pokoleń. Powierzchnie po wyciętym lesie muszą być ponownie odnowione w terminie nie dłuższym niż 5 lat. Zazwyczaj sadzimy las w przeciągu 2-3 lat lub korzystamy z naturalnego obsiewu drzew. Był las i będzie znowu las, tylko tyle, że młodszy i lepiej przystosowany do zmieniających się warunków.

Pożary - największe zagrożenie dla lasu

Jednym z największych zagrożeń dla lasów, z punktu widzenia gospodarki leśnej, są pożary. Niestety w 90% są one spowodowane przez człowieka. 

- Stale monitorujemy wilgotność ściółki i pełnimy dyżury przeciwpożarowe, by jak najszybciej reagować na ewentualne niebezpieczeństwo. W walce z ogniem liczy się każda minuta - zauważa Agnieszka Polowczyk. - Pożar wykryty wcześnie może zostać szybko opanowany. W Nadleśnictwie działa punkt alarmowo-dyspozycyjny tzw. PAD. Od marca do września korzystamy dodatkowo z wieży obserwacyjnej.  Lasy Państwowe utrzumują również leśne bazy lotnicze I korzystają ze statków powietrznych przy gaszeniu pożarów. Wiele pożarów wybucha wiosną, gdzie wysuszone trawy nie przerosną jeszcze zielonymi, soczystymi źdźbłami, wystarcza jedna iskra, by spowodować tragedię. Pożary zagrażają lasom także w okresie upalnego lata. Dwa tygodnie temu pomiędzy Kłodnicą a Raszową na terenie Leśnictwa Kłodnica Nadleśnictwa Strzelce Opolskie doszło do pożaru lasu. Spaleniu uległo ok. hektara lasu - głównie młodnika. W ubiegłym roku w tym leśnictwie mieliśmy aż 5 pożarów

Wody brakuje też w stawach

W roku bieżącym z powodu braku opadów śniegu zimą i bardzo skąpych opadów wiosennych zaobserwowano problemy z dostępnością wody w stawach na gruntach nadleśnictwa. Niektórych stawów nie udało się dotychczas napełnić wodą po ubiegłorocznym odłowie ryb. Efekt tego stanu widoczny jest chociażby na stawach w Gąsiorowicach lub okolicach Zimnej Wódki.

Nadleśnictwo stawia czoła zmianom klimatycznym

Największym wyzwaniem dla leśników jest obecnie adaptacja lasów do zmian klimatu. Wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, służby leśne przebudowują drzewostany w taki sposób, aby były bardziej różnorodne i odporne na zmiany klimatu, przez co zdrowsze i bardziej trwałe. Tam, gdzie rosną jednolite skupiska świerkowe czy sosnowe, wprowadzane są gatunki liściaste - bardziej odporne na suszę i pochłaniające więcej CO2. 

W tym roku Nadleśnictwo Strzelce Opolskie posadziło las na powierzchni 240 ha, co przekłada się na ponad 2 miliony sadzonek. Młode nasadzenia są ciągle doglądane i pielęgnowane poprzez koszenie chwastów zagłuszających posadzone drzewka na powierzchni około 500-600 ha. Większość koszenia wykonywana jest ręcznie. Pracownicy nadleśnictwa dbają o to, żeby stworzyć jak najlepsze warunki do wzrostu, żeby w przyszłości był to piękny, różnorodny i zdrowy las odporny na zmiany klimatu.

Mała retencja - duży efekt

Retencja to kolejny krok walki z suszą. Nadleśnictwo uczestniczy w programie małej retencji realizowanego w Lasach Państwowych. W ramach tych programów budowane są m.in. zbiorniki retencyjne, zastawki, progi.

- Rozmowy nad ostatecznym kształtem naszego uczestnictwa jeszcze trwają, mówi Krzysztof Wiśniewski, Zastępca Nadleśniczego. Jeśli dostaniemy dofinansowanie chcemy zbudować 14 przepustów z piętrzeniem, 6 progów, które będą spowalniać odpływ wody, oraz 2 zbiorniki retencyjne - jeden w Leśnictwie Klucz, a drugi w Leśnictwie Kadłub w lesie pomiędzy Spórokiem a Krzyżową Doliną. Poprzez gromadzenie i zatrzymywanie wody w środowisku przyczynimy się do poprawy niekorzystnych zmian stosunków wodnych w ekosystemach leśnych, poprawy uwilgotnienia i zwiększenia różnorodności siedlisk leśnych, łatwiejszego dostępu do wody dla zwierzyny leśnej, ptactwa i owadów. Jednym z efektów korzystnych działań związanych z programem małej retencji w lasach jest magazynowanie wód gruntowych, dzięki czemu następuje lepsze zaopatrzenie w wodę okolicznych drzewostanów, a co za tym idzie poprawa ich kondycji, zdrowotności i odporności na zagrożenia ze strony owadów.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 18 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama