Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 17:55
ReklamaFilplast

Gdy w lesie skrzypi ściółka... Jak służby walczą z suszą

Zjawisko suszy obserwuje się w Polsce od wielu lat ze szczególnym nasileniem od 2015 roku. Staje się ono nie tylko chwilową katastrofą, ale stałym problemem, który coraz bardziej dostrzegamy w naszym najbliższym otoczeniu.
Gdy w lesie skrzypi ściółka... Jak służby walczą z suszą
Przyczyny pożarów to głównie warunki klimatyczne, czyli niski poziom wód gruntowych,
lekkie zimy i bardzo wysokie temperatury, co powoduje suszę hydrologiczną, ale przede
wszystkim działalność człowieka

Autor: Nadleśnictwo Strzelce Opolskie

Skutki braku wody można obserwować wszędzie: uschnięty trawnik, przebarwione liście drzew, niski poziom cieków wodnych. Zanikają torfowiska i mokradła, które należą dziś do jednych z silniej zagrożonych ekosystemów. Suszę można nie tylko zobaczyć, a również usłyszeć, wystarczy przespacerować się po suchej ściółce. Jak podkreślają naukowcy, susza na każdym etapie stanowi ogromne obciążenie dla środowiska, społeczeństwa i gospodarki. Warto pamiętać, że zjawisko to jest długotrwałym procesem, który zmienia równowagę ekologiczną.

Na problem suszy i zmian z nią związanych zwraca uwagę Nadleśnictwo Strzelce Opolskie, które już od dłuższego czasu monitoruje sytuację hydrologiczną i tę związaną z pogarszającym się stanem zdrowia lasów.

- Od pewnego czasu naukowcy i leśnicy obserwują pogarszający się stan zdrowotny lasów. Dotyczy to pewnych obszarów na świecie, w Europie i w lasach w Polsce - mówi Agnieszka Polowczyk, st. specjalista służby leśnej ds. ochrony lasu i ochrony przyrody w Nadleśnictwie Strzelce Opolskie. - Przyczyn jest wiele, w lesie zazwyczaj mówi się o kompleksie czynników. Od kilku lat borykamy się z postępującą suszą.

Jak susza wpływa na roślinność 

Drzewa rozwijają swój system korzeniowy w głąb ziemi w pewnym okresie swojego życia. Na przykład sosna rośnie intensywnie przez pierwsze 30-50 lat i choć samo drzewo może przeżyć dłużej - jego część podziemna zatrzymuje swój ekspansywny wzrost. Część nadziemna też rośnie w późniejszym okresie zdecydowanie bardziej "wszerz niż wzdłuż”, co oznacza, że nabiera bardziej masy niż rośnie na wysokość. Obniżenie poziomu wód poniżej systemu korzeniowego, do czego drzewa nie były przyzwyczajone, osłabia ich naturalne mechanizmy obronne.

- Drzewa mają mniejsze szanse na obronę przed atakującymi je owadami czy grzybami - wyjaśnia Agnieszka Polowczyk. - Z takim zjawiskiem spotykamy się aktualnie w pobliżu miejscowości Kąty Opolskie, Miedziana, Chorula. 26 czerwca 2020 r. w tej okolicy przeszło gradobicie. Uszkodzone gradem gałązki to otwarte rany - łatwy cel dla grzybów. Wówczas można było tam zaobserwować przebarwiające się korony sosen, to efekt porażenia przez grzyba o nazwie Gremmeniella abietina, powodującego zamieranie najmłodszych pędów sosen. Korony drzew stają się rude (zamierają), co doprowadza ostatecznie do uschnięcia pojedynczych drzew lub większych połaci lasu. Te same objawy mieszkańcy pobliskich miejscowości obserwowali na sosnach w przydomowych ogrodach. W myśl powiedzenia "na pochyłe drzewo i koza skacze”, leśnicy zauważyli, że z osłabienia sosen korzystają szkodliwe owady - w szczególności chrząszcze o nazwach przypłaszczek granatek i kornik ostrozębny. Choć problem gradobicia został w tamtych okolicach zażegnany- na pierwszy plan wysunęła się  aktualnie…jemioła

Jemioła - pasożyt wysysający wodę

Jeszcze całkiem niedawno jemioła uchodziła za rzadkość w naszych lasach. Można powiedzieć, że była w lesie od zawsze, ale nie wyrządzała szkód. Teraz w związku z postępującą suszą, zauważono, że wysokie temperatury znacznie wpływają na rozprzestrzenianie się tego pasożyta. Jemioła pasożytuje na roślinach, wrastając w ciało żywiciela ssawkami, które są przekształconymi korzeniami, dzięki którym pobiera z drzewa wodę i sole mineralne. 

- Jemioła to aktualnie najczęściej rejestrowany czynnik osłabiający lub uśmiercający las. W roku 2024 zarejestrowaliśmy ją na powierzchni 1240 ha - podaje Agnieszka Polowczyk. 

Czasami niezbędna jest wycinka 

Niestety w większości przypadków walki ze szkodliwymi owadami, grzybami czy chociażby jemiołą, najskuteczniejszą metodą ich eliminacji jest wycinka "chorych" drzewostanów.

- Trudno jeszcze dzisiaj oszacować, ile lasu choruje, ponieważ to żywa przyroda - wyjaśnia pracownik służby leśnej. - Dla Nadleśnictwa Strzelce Opolskie to spore wyzwanie, gdyż trzeba tak planować działania, aby ilość koniecznych do wycięcia drzew nie przekroczyła wielkości zawartej w dokumencie o nazwie Plan Urządzenia Lasu. Działając w oparciu o ten plan, sporządzony przez specjalistyczne jednostki i zatwierdzany przez Ministra Środowiska, możemy poruszać się w określonych i nieprzekraczalnych wielkościach drewna przeznaczonego do wycinki. W skrócie plan urządzenia lasu to …księga potrzeb lasu, tak aby utrzymać go w najlepszym zdrowiu, zapewnić stałą obecność różnych pokoleń drzew i aby w ostateczności cieszył oczy nas i przyszłych pokoleń. Powierzchnie po wyciętym lesie muszą być ponownie odnowione w terminie nie dłuższym niż 5 lat. Zazwyczaj sadzimy las w przeciągu 2-3 lat lub korzystamy z naturalnego obsiewu drzew. Był las i będzie znowu las, tylko tyle, że młodszy i lepiej przystosowany do zmieniających się warunków.

Pożary - największe zagrożenie dla lasu

Jednym z największych zagrożeń dla lasów, z punktu widzenia gospodarki leśnej, są pożary. Niestety w 90% są one spowodowane przez człowieka. 

- Stale monitorujemy wilgotność ściółki i pełnimy dyżury przeciwpożarowe, by jak najszybciej reagować na ewentualne niebezpieczeństwo. W walce z ogniem liczy się każda minuta - zauważa Agnieszka Polowczyk. - Pożar wykryty wcześnie może zostać szybko opanowany. W Nadleśnictwie działa punkt alarmowo-dyspozycyjny tzw. PAD. Od marca do września korzystamy dodatkowo z wieży obserwacyjnej.  Lasy Państwowe utrzumują również leśne bazy lotnicze I korzystają ze statków powietrznych przy gaszeniu pożarów. Wiele pożarów wybucha wiosną, gdzie wysuszone trawy nie przerosną jeszcze zielonymi, soczystymi źdźbłami, wystarcza jedna iskra, by spowodować tragedię. Pożary zagrażają lasom także w okresie upalnego lata. Dwa tygodnie temu pomiędzy Kłodnicą a Raszową na terenie Leśnictwa Kłodnica Nadleśnictwa Strzelce Opolskie doszło do pożaru lasu. Spaleniu uległo ok. hektara lasu - głównie młodnika. W ubiegłym roku w tym leśnictwie mieliśmy aż 5 pożarów! 

Wody brakuje też w stawach

W roku bieżącym z powodu braku opadów śniegu zimą i bardzo skąpych opadów wiosennych zaobserwowano problemy z dostępnością wody w stawach na gruntach nadleśnictwa. Niektórych stawów nie udało się dotychczas napełnić wodą po ubiegłorocznym odłowie ryb. Efekt tego stanu widoczny jest chociażby na stawach w Gąsiorowicach lub okolicach Zimnej Wódki.

Nadleśnictwo stawia czoła zmianom klimatycznym

Największym wyzwaniem dla leśników jest obecnie adaptacja lasów do zmian klimatu. Wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, służby leśne przebudowują drzewostany w taki sposób, aby były bardziej różnorodne i odporne na zmiany klimatu, przez co zdrowsze i bardziej trwałe. Tam, gdzie rosną jednolite skupiska świerkowe czy sosnowe, wprowadzane są gatunki liściaste - bardziej odporne na suszę i pochłaniające więcej CO2. 

W tym roku Nadleśnictwo Strzelce Opolskie posadziło las na powierzchni 240 ha, co przekłada się na ponad 2 miliony sadzonek. Młode nasadzenia są ciągle doglądane i pielęgnowane poprzez koszenie chwastów zagłuszających posadzone drzewka na powierzchni około 500-600 ha. Większość koszenia wykonywana jest ręcznie. Pracownicy nadleśnictwa dbają o to, żeby stworzyć jak najlepsze warunki do wzrostu, żeby w przyszłości był to piękny, różnorodny i zdrowy las odporny na zmiany klimatu.

Mała retencja - duży efekt

Retencja to kolejny krok walki z suszą. Nadleśnictwo uczestniczy w programie małej retencji realizowanego w Lasach Państwowych. W ramach tych programów budowane są m.in. zbiorniki retencyjne, zastawki, progi.

- Rozmowy nad ostatecznym kształtem naszego uczestnictwa jeszcze trwają, mówi Krzysztof Wiśniewski, Zastępca Nadleśniczego. Jeśli dostaniemy dofinansowanie chcemy zbudować 14 przepustów z piętrzeniem, 6 progów, które będą spowalniać odpływ wody, oraz 2 zbiorniki retencyjne - jeden w Leśnictwie Klucz, a drugi w Leśnictwie Kadłub w lesie pomiędzy Spórokiem a Krzyżową Doliną. Poprzez gromadzenie i zatrzymywanie wody w środowisku przyczynimy się do poprawy niekorzystnych zmian stosunków wodnych w ekosystemach leśnych, poprawy uwilgotnienia i zwiększenia różnorodności siedlisk leśnych, łatwiejszego dostępu do wody dla zwierzyny leśnej, ptactwa i owadów. Jednym z efektów korzystnych działań związanych z programem małej retencji w lasach jest magazynowanie wód gruntowych, dzięki czemu następuje lepsze zaopatrzenie w wodę okolicznych drzewostanów, a co za tym idzie poprawa ich kondycji, zdrowotności i odporności na zagrożenia ze strony owadów.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama