Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 04:23
Reklama

Sołtyska zachowała zimną krew. „Odbierak” trafił w ręce policji

Telefon stacjonarny zadzwonił o drugiej w nocy, kiedy wszyscy już spaliśmy – opowiada pani Iwona, sołtyska Ligoty Dolnej. - Zerwałam się z łóżka i odebrałam. Po drugiej stronie słuchawki usłyszałam płacz i wołanie: „Mamo, pomóż mi”. Sołtyskę próbowano oszukać.
Sołtyska zachowała zimną krew. „Odbierak” trafił w ręce policji
Sołtyska z Ligoty Dolnej zachowała zimną krew i nie dała się oszustowi

Autor: fot. pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne

Sołtyska zachowała zimną krew. „Odbierak” trafił w ręce policji

- W pierwszej chwili pomyślałam, że to moja synowa - relacjonuje sołtyska Ligoty Dolnej. - „Mamo potrąciłam kobietę na przejściu, jest w ciężkim stanie, oni chcą mnie zamknąć, ale pan policjant mówi, że może mi pomóc, dam ci go, on ci wszystko wyjaśni. Mamo błagam pomóż mi” – krzyczał zapłakany głos w telefonie. Po czym kobieta przekazała telefon mężczyźnie, przedstawił się jako funkcjonariusz policji. Poinformował mnie, że moja córka miała wypadek, ale jest szansa, żeby jej pomóc, trzeba tylko wpłacić 120 tys. zł.

W międzyczasie „policjant” poinformował panią Iwonę, że jej córce przysługuje tylko jeden telefon i nie może się z nią rozłączyć.

– Zaczął mnie wypytywać, czy w domu ktoś jest. Skłamałam, że mój starszy ojciec, który śpi. Rozmówca przekazał mi, żebym go nie budziła ani z nikim się nie kontaktowała. Już w tym momencie wiedziałam, że mam do czynienia z oszustem. Bo moja córka stała obok, w pierwszej chwili jeszcze myślałam, że to moja synowa, ale ona nie mówi do mnie „mamo”.

Pani Iwona postanowiła, że nie rozłączy się z rozmówcą. W domu już wszyscy domownicy nie spali. Córka stała obok swojej mamy, a syn poszedł do innego pomieszczenia wezwać policję.

– Nie chciałam odpuścić - opowiada. - Tyle się teraz słyszy o tych naciągaczach, którzy oszukują szczególnie seniorów, pozbawiając ich ostatnich oszczędności. Ci starsi ludzie odmawiają sobie jogurtów, owoców, żeby trzymać pieniądze na czarną godzinę, a później taki oszust pozbawi ich wszystkich środków. 

– Postanowiłam, że będą grała na zwłokę – dodaje. – Jeszcze przez chwilę rozmawiałam z moją rzekomą córką, która mnie błagała o pieniądze: „Mamo ja nie mogę trafić do więzienia, ja tego nie zniosę, jak mi nie pomożesz to się powieszę” – mówiła zapłakana kobieta. Przez kilka minut uspokajałam ją mówiłam, że będzie dobrze, że jakoś zdobędziemy pieniądze, ale nie taką kwotę, nie 120 tys. zł, maksymalnie 30 tys., ale nie więcej...

Wtedy „policjant” zaczął wypytywać mieszkankę Ligoty Dolnej, czy ma może jakieś złoto, jeżeli tak, to też niech spakuje do torby wraz z pieniędzmi.

– Wtedy pozdejmowałyśmy razem z córką pierścionki i je podrzucałyśmy, żeby oszust słyszał, że zbieram złoto. Później kazał mi policzyć pieniądze. Chwyciłam za takie małe karteczki i je liczyłam, udawałam chyba ze trzy razy, że się pomyliłam. Jednak rozmówca liczył razem ze mną, zapytał jedynie wcześniej, jakie to nominały.

Po tym wszystkim przyszedł czas na przekazanie pieniędzy i złota.

– Mężczyzna poinformował mnie, że mam pieniądze schować do reklamówki, a 1600 zł przekazać kierowcy. Cały czas był ze mną na linii, nawet mówił mi, w którym momencie mam wyjść z domu. Za pierwszym razem, gdy wyszłam, nikogo nie było, okazało się, że kierowca pomylił Ligoty i pojechał pod Kluczbork. Wróciłam do domu, cały czas byłam z rozmówcą na linii. Kiedy dostałam dyspozycję przekazania pieniędzy, to ja wyszłam, a policja już była przy aucie, które podjechało pod mój dom.

– Mundurowi od razu przystąpili do czynności i chwilę później zatrzymali pod domem 48-latki tzw. „odbieraka”, który przyjechał po pieniądze – informuje Dorota Janać z Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich. – Mężczyzna został przesłuchany na okoliczność całego zdarzenia. Mieszkance gminy Strzelce Opolskie należą się słowa uznania za zachowanie czujności w tej stresującej sytuacji, dzięki czemu uchroniła swoje oszczędności.

Policja cały czas apeluje do mieszkańców, że w przypadku sytuacji, gdy ktoś prosi nas o pieniądze, a po ich odbiór ma zgłosić się obca nam osoba, należy zachować ostrożność i najlepiej przerwać połączenie, gdyż możemy być pewni, że mamy do czynienia z oszustwem.

– Przypominamy, że żaden funkcjonariusz policji nie prosi o przekazanie pieniędzy czy przelanie ich na wskazany rachunek bankowy. Nie angażujemy również osób trzecich w udział w policyjnych realizacjach – mówi Dorota Janać.

Tej nocy telefony zadzwoniły w wielu domach w Ligocie Dolnej, tylko że pozostali mieszkańcy od razu się rozłączyli. Mieszkańcy są pełni uznania dla sołtyski za jej odwagę i chęć schwytania „naciągacza”.

Wiadomo, że osoba, która podjechała po pieniądze, została przesłuchana i wypuszczona. Podobno kierowca był z firmy taksówkarskiej i tłumaczył, że przyjechał po kobietę z bagażami, która zamówiła kurs. Mężczyzna po 12 godzinach został wypuszczony. Bądźmy czujni, z kim rozmawiamy. Oszuści zazwyczaj dzwonią w środku nocy, kiedy jesteśmy zaspani, bazują na presji czasu i emocjach.

 Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama