Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 5 sierpnia 2026 23:26
ReklamaFilplast

"Ładowarka" na Górze św. Anny. Młodzież przyjechała dzielić się wiarą

Ponad 400 młodych ludzi wzięło udział w "Ładowarce” na Górze św. Anny. Przy muzyce, modlitwie i na rozmowach spotykali się w ciągu trzech dni uczniowie przygotowujący się do bierzmowania i ci, którzy przyjęli ten sakrament rok lub dwa lata temu.
"Ładowarka" na Górze św. Anny. Młodzież przyjechała dzielić się wiarą
Część uczestników "Ładowarki" na Górze św. Anny

Autor: KOG

"Ładowarka" na Górze św. Anny

Z grupą ośmiu osób, w części uczniów szkoły, w której uczy religii (PSP nr 7), przyjechał ks. Marcin Zalewski z parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Strzelcach Opolskich

- "Ładowarka” z pewnością pomaga młodym uczestnikom w odkryciu i w zobaczeniu obecności Pana Boga w życiu - mówi ks. Marcin. - Tym bardziej, że to wydarzenie jest dla tych młodych ludzi często pierwszą okazją do zetknięcia się z innym duszpasterstwem niż parafialne. To jest ważne doświadczenie, że Kościół, to nie jest wyłącznie ta wspólnota, którą znają z niedzielnej Eucharystii. Oni się tu dzielą wiarą. Przede wszystkim między sobą. Spotkanie z rówieśnikami, którzy przeżywają wiarę w sposób twórczy, radosny, z pewnością motywuje.

"Dzielnia" i "Pogaduszki"

Jedną z form spotkania były zajęcia w grupach. Reporter "Strzelca Opolskiego” dołączył na chwilę do grupy, w której spotkali się Monika Świder z Opola-Gosławic, Lena Kotas ze Sternalic, Artur Reinert z Kątów Opolskich i Rafał Swandela z Raciborza. Moderatorką tej grupy była Gabriela Kalka z Paczkowa.

- Ζostaną mi po "Ładowarce” fajne wspomnienia i nowi znajomi - mówi Monika. - Myślę, że zabiorę stąd także nowe podejście do wiary. To jest potrzebne, bo w domu o swojej wierze z rodzicami rozmawiam. Z rówieśnikami o wiele trudniej.

- Warto na "Ładowarkę” przyjechać właśnie po to, by wyjechać z większą wiarą - potwierdza Lena. - Przed spotkaniem dowiedziałam się od innych uczestników poprzednich edycji, że tu jest fajnie. Tematy rozmów ciekawe. Nie zawiodłam się. Na co dzień nie jest łatwo być chrześcijaninem. Niby w klasie wszyscy nimi jesteśmy, ale z angażowaniem się w te sprawy bywa różnie. Trzeba to zaakceptować.

- To nie jest bardzo łatwe, żeby mówić o swojej wierze z kimś, kogo poznaliśmy dopiero tutaj - przyznaje Artur. - Ale się udało. Myślę, że pomoże mi to lepiej się przygotować do sakramentu bierzmowania. Chodzę do katolickiej szkoły. Ale i tam koleżanki angażują się bardziej niż koledzy.

- Zaprosili mnie ks. Dominik z mojej parafii i Ζuzia. To moja pierwsza "Ładowarka”, bo jestem w pierwszym roku przygotowania do bierzmowania - opowiada Rafał. - W moim środowisku jest grupa koleżanek i kolegów, którzy nie ukrywają, że do kościoła chodzą, bo muszą. Żeby pójść do bierzmowania. Czy potem zostaną w Kościele, nie ma pewności.

- Dla mnie, animatorki to szansa, żeby wyjechać stąd z większym doświadczeniem w prowadzeniu grup - przyznaje Gabriela. - Moja tegoroczna grupa była bardzo otwarta. Wszyscy chętnie mówili. Mamy dwa typy spotkań. "Dzielnia” jest po to, by opowiedzieć o swoich uczuciach. O tym, jak przeżywamy kolejne dni. "Pogduszki” są na konkretny temat. Przykładowo, po konferencji o Zacheuszu rozmawialiśmy o spotkaniach z Panem Jezusem we własnym życiu. Tu jest dobry klimat do tego. Nie ma "stypy”.

Gabriela nie ukrywa, że w średniej szkole, do której chodzi, nie zawsze łatwo jest przyznawać się do wiary.

- Z trzech klas chodzi nas na religię 15 osób. W mojej - tylko ja. Tu czuję się raźniej. Na co dzień w klasie nie mam jak się o swojej wierze wypowiedzieć, bo nierzadko narażam się na hejt. Ale się nie zrażam. Bywa, że muszę wiary bronić. I jestem z tego dumna.

Miasto się nie ukryje

Ks. Piotr Kłonowski jest diecezjalnym duszpasterzem młodzieży i organizatorem "Ładowarki”.

- To spotkanie jest tak skonstruowane, że to młodzi wychodzą do młodych - mówi. - Szukamy na animatorów świadków, którzy autentycznie szukają Jezusa i na co dzień Nim żyją. Ci młodzi ludzie często mają z Jezusem silną więź. Jeżdżą na rekolekcje, wielu z nas dorosłych często by zawstydzili swoją wiedzą religijną i swoją pobożnością. Gotowością bycia dla drugich. Słuchają podcastów o tematyce religijnej itp. Wśród 410 uczestników około stu to jest obsługa: osoby, które dbają o zaplecze organizacyjne, kawiarnię, to, co dzieje się w auli itd. Katecheci i rodzice pełnią funkcję opiekunów. Działa zespół muzyczny. Oraz 40 animatorów. Oni się zwykle naprawdę wyróżniają: w parafii, w szkole i w środowisku. Są żywym dowodem na prawdziwość ewangelicznego zdania, że nie może się ukryć miasto położone na górze.

Podsumowaniem spotkania była msza św. w przepełnionej auli Domu Pielgrzyma. Przewodniczył bp Waldemar Musioł.

Biskup przypomniał w kazaniu zdanie Tertuliana, teologa z pierwszych wieków chrześcijaństwa, który pisał, że nikt nie rodzi się chrześcijaninem, ale się nim staje. Porównał ludzi budujących swoje chrześcijaństwo z ludźmi gór podejmującymi wysiłek wspinaczki. Decyzję rodziców przynoszących dziecko do chrztu porównał do wyposażenia górskiego turysty w plecak, bidon, pelerynę od deszczu, przewodnik i mapę.

- Przychodzi jednak czas, by decyzję o wyjściu w góry, które cały czas będzie ponawiane, podejmować samemu. Dać się zaprosić Jezusowi. On każdemu z nas każdego dnia dokłada do tego symbolicznego plecaka swojej łaski. I do każdego z nas mówi: Wejdź na górę - dodał. - I to nie jest zaproszenie tylko dla mocnych. Wnosimy na górę swoją niepewność, lęki, obawy. Jeśli masz jakąś trudność, porażki, lęki, zranienie w przyjaźni, zaproszenie Boga jest tym bardziej aktualne.

 Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama