Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 23:30
Reklama

Szpital w Strzelcach Opolskich jest zadłużony. Tak źle jeszcze nie było

Od sześciu lat placówka rokrocznie przynosi straty finansowe. Do końca roku został jeszcze miesiąc, ale już szacuje się, że zakończy się on wynikiem 9 mln zł na minus.
Szpital w Strzelcach Opolskich jest zadłużony. Tak źle jeszcze nie było

Ostatni raz wynik finansowy Szpitala Powiatowego im. Prałata J. Glowatzkiego w Strzelcach Opolskich był dodatni w roku 2017. Potem straty bywały większe i mniejsze: 300 tysięcy w roku 2018, 1,7 mln zł w 2019, 600 tysięcy w 2020, 1,6 mln w 2021, a w 2022 już 4,2 mln zł. Alarmowy był rok 2023: 6,6 mln zł na minus. A teraz wszystko wskazuje na to, że strata będzie jeszcze większa: o około 2,4 mln. Nieoficjalnie mówi się, że szpital zadłużony jest na kilkanaście milionów zł. Oficjalnie kwota nie jest podawana.

– Ten trend dotyczy większości szpitali powiatowych, a odkąd jestem dyrektorem szpitala w Strzelcach Opolskich, czyli od 2007 roku, jest to najgorsza sytuacja finansowa, w jakiej byliśmy – przyznaje dyrektor Beata Czempiel. – Pogorszenie dało się nam we znaki już w roku 2022, do czego przyczynił się covid. Problemy zaczęły się wtedy dla szpitali takich jak nasz, które w całości nie zostały przekształcone na „covidowe” i musiały łączyć działania z bieżącą działalnością, ale mieliśmy wsparcie z Agencji Rezerw Materiałowych i nie musieliśmy jeszcze korzystać z kredytów. Straty były wtedy jednak poniżej poziomu amortyzacji, więc nie miało to wpływu na płynność finansową.

Sytuację pogorszyła też ustawa o wynagrodzeniach minimalnych, która weszła w życie w 2022 roku.

– Ta ustawa już była wcześniej, ale otrzymywaliśmy na każdego objętego nią pracownika odrębne środki finansowe z NFZ, a teraz tego nie ma. Miał to zrekompensować obiecywany wzrost umów z funduszem za usługi, okazał się jednak nieadekwatny do ponoszonych kosztów – dodaje pani dyrektor. – Obiecywano wzrost o 22 procent, nie mniej niż 16, ale w naszym przypadku było to tylko 11. Do dziś nie wiem czemu, ale byli tacy, którzy dostali jeszcze mniej, a nawet wcale. Interweniowaliśmy wielokrotnie i interweniował Ogólnopolski Związek Zawodowy Szpitali Powiatowych. To co się stało, spowodowało, że od tej pory rok w rok wynik finansowy drugiego półrocza był każdorazowo gorszy od pierwszego. A to dlatego, że w lipcu zawsze są podwyżki płac. Na lipiec przypadają też wzrosty umów na świadczenia – ale nie tak wysokie, jak podwyżki.

Jest źle, będzie lepiej?

O finansach szpitala i SPZOZ (samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej) w Strzelcach Opolskich, dla którego podmiotem założycielskim jest powiat strzelecki, rozmawiano podczas sesji rady powiatu 30 października: przyjęto wtedy uchwałę o dokonaniu oceny sytuacji ekonomiczno-finansowej w roku 2023. Mówiono o tym, że sytuacja w roku 2024 też jest zła. A na najbliższej sesji omawiany będzie program naprawczy placówki. Jak przekonuje dyrektor Beata Czempiel, mimo że prognozowana strata za rok 20024 jest rekordowa, są powody, by przypuszczać, że w roku 2025 będzie lepiej:

– Optymistyczne jest to, że po raz pierwszy od kilku lat strata finansowa za drugie półrocze tego roku będzie mniejsza od tej za pierwsze, gdy wyniosła ona 6 mln zł. Teraz szacujemy ją na 3 mln, czyli można mniemać, że niekorzystny trend, z jakim zmagaliśmy się, został wreszcie odwrócony – mówi Beata Czempiel.

Jak wyjaśnia, jest to związane z długo wyczekiwaną podwyżką wyceny świadczonych usług. Szpitale powiatowe od lat miały nieporównywalnie mniejsze wpływy z NFZ aniżeli placówki większe, wojewódzkie i kliniczne, z racji „tańszych” procedur, choć obowiązują je te same standardy liczby pracowników w przeliczeniu na łóżka i te same standardy wynagrodzeń. Dysproporcje były ogromne. A 80 procent kosztów to koszty pracownicze. W 2024 roku wzrosła wycena świadczeń chirurgii i oddziału wewnętrznego, o co lobowano od dawna. Teraz szpitale powiatowe czekają jeszcze na podwyższenie wyceny świadczeń oddziałów ginekologiczno-położniczych. Te są – jak to określa nasza rozmówczyni – „tragicznie niskie”. Na złą sytuację finansową szpitala wpływ miała również inflacja oraz – co paradoksalne – podjęte na dużą skalę w ostatnich latach (2022-2024) remonty na internie i chirurgii. Oddziały pracowały, ale w ograniczonym zakresie i były rozliczane ryczałtowo, co wiązało się z niewykonaniami kontraktów. „Rachunki” z Narodowym Funduszem Zdrowia trzeba wyrównać, a to realizowane jest dopiero teraz po zakończeniu remontów.

Nie zamykamy, nie ograniczamy

Starosta strzelecki Waldemar Gaida o sytuacji finansowej szpitala mówi, że jest „trudna” i „niepokojąca”, ale przygotowany program naprawczy daje nadzieję.

– Z programu naprawczego wynika, że szpital jest w stanie w ciągu dwóch lat zejść z zobowiązań na działalności leczniczej do poziomu zerowego i osiągnąć to w ramach realizacji kontraktów i nadwykonań – mówi starosta. – A zobowiązania wynikają zarówno z niedoszacowania kontraktów, jak i są wobec ZUS, bo na dziś szpital nie jest w stanie płacić na bieżąco składek.

Taki stan rzeczy trwa od 2023 roku, gdy na wniosek szpitala ZUS na zasadzie ugody rozłożył na raty płatność składek.

Starosta wiąże też nadzieje z zapowiadaną reformą służby zdrowia i określeniem potrzeb konsolidacyjnych placówek medycznych w różnych regionach kraju, co wiąże się z łączeniem szpitali, które dalej mają strukturę SPZOZ (tak jak szpital strzelecki). Jak podkreśla, ma ona zmierzać do optymalizacji liczby łóżek i do zmiany wartości niedoszacowanej wyceny świadczeń.

– Albo uda się wprowadzić program naprawczy i szpital przy zwiększonej wartości kontraktów, nadwykonaniach i na nowo zdefiniowanej ścieżce potrzeb rozwojowych, nie będzie miał strat, albo sytuację poprawi konsolidacja usług medycznych. My już teraz badamy takie możliwości, rozmawiając z dwoma potencjalnymi partnerami: z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym i ze szpitalem w Kędzierzynie-Koźlu, który zmaga się z podobnymi problemami jak my. Taka konsolidacja to dobrowolnie podjęta współpraca, gdzie każdy z podmiotów koncentruje się na określonych usługach, biorąc pod uwagę jakość, siłę i bilansowanie rachunku ekonomicznego. Na dziś nie ma jednak mowy o żadnej restrukturyzacji, badamy możliwości – uspokaja starosta. – Na spotkaniu z dyrektorem i ordynatorami oddziałów zapewniłem, że bez ich akceptacji nie będziemy podejmować decyzji. Samorząd jest od tego, aby zabezpieczyć funkcjonalność danej działalności dla mieszkańców i nad tym pracujemy, biorąc pod uwagę różne scenariusze. Niczego jednak nie zamykamy ani niczego nie ograniczamy.

Nieopłacalne porody

W roku 2022 i 2023 straty szpitala przewyższyły poziom amortyzacji, co wiązało się z koniecznością ratowania się kredytami. Jak podkreśla dyrektor szpitala, lecznica wciąż nie ma jednak żadnych wymagalnych zobowiązań.

– Mamy zobowiązania i kredyty, ale ani na moment nie utraciliśmy płynności finansowej, a od 2007 roku wciąż jesteśmy w trakcie inwestycji i remontów, co z kolei skutkuje ogromnym wzrostem aktywów trwałych – dodaje pani dyrektor. – Są szpitale powiatowe z wysokimi zobowiązaniami wymagalnymi, a nawet takie, gdzie podejmowane są już działania komornicze. W rok 2025 wejdziemy z optymizmem. W programie naprawczym założyliśmy, że w drugim półroczu przyszłego roku wynik finansowy szpitala będzie już dodatni... Zakładając, że nastąpi dalszy wzrost wyceny świadczeń. Jak będzie, to zależy jednak od wielu czynników – dodaje Beata Czempiel.

A jednym z czynników negatywnych jest demografia.

– Tym, co generuje dziś najbardziej straty, są porody: jesteśmy wciąż liderem wśród szpitali powiatowych jeśli chodzi o ich ilość, ale ta liczba spadła o połowę w stosunku do roku 2017, a to przekłada się na wpływy z kontraktu z NFZ – dodaje starosta Gaida. – Dlatego między innymi będziemy zmuszeni odejść od kompleksowej opieki nad ciężarną, bo dziś ten program niestety generuje straty.

Problem ze spadkiem urodzeń dotyczy całego kraju. Z danych dla Opolszczyzny wynika, że siedem lat temu w naszym województwie było ich 9225, a w roku 2024 szacuje się, że będzie to około 4500. W strzeleckim szpitalu w 2017 roku na świat przyszło ok. 900 dzieci, a w 2024 może to być ok. 530. W kolejnych latach ma być jeszcze gorzej. Ministerstwo zdrowia zapowiada, że w związku z tym trendem korygowana będzie sieć porodówek i trzeba się liczyć, że część z nich może nawet już w 2025 roku zostanie zamknięta. Które?

– Nie wiemy, co będzie, ale wszystko jest możliwe – mówi Beata Czempiel.

Będzie ZOL i fotowoltaika

Pomimo trudnej sytuacji finansowej, strzelecka lecznica wciąż się modernizuje i ma ambitne plany rozwojowe. W ministerstwie zdrowia czeka na rozpatrzenie złożony przez nią wniosek o budowę przy szpitalu Zakładu Opieki Leczniczej dla 80 obłożnie chorych. Za pozytywnym rozpatrzeniem przemawia fakt, że w powiecie strzeleckim wciąż takiego zakładu nie ma wcale. Kolejną planowaną inwestycją jest szpitalna farma fotowoltaiczna, która ma uniezależnić placówkę od podwyżek cen energii.

Obecnie w trakcie realizacji jest modernizacja oddziału ratunkowego w wysokości 7 mln zł. W tej kwocie mieści się remont przewidziany na rok 2025 i zakupy nowej aparatury, które już są w trakcie: rentgen, usg, gastroskopy, respiratory i sprzęt monitorujący funkcje życiowe.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
B Autor komentarza: <a href=“https://www.polecanekorepetycje.pl/“>kasia</a> Treść komentarza: Świetnie napisany artykuł, który bardzo dobrze przedstawia opisywany temat, to rzadkie!! Data dodania komentarza: 20.05.2026, 16:34 Źródło komentarza: W „Kupach” pachnie lasem, w Kałach rośnie duma, a z Wódką jeszcze nikt nie wygrał J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Panie Redaktorze! Wyjaśnienia udzielane przez urzędników państwowych, odnośnie do tego jakoby brak opadów i zjawiska krasowe w podłożu geologicznym to jedyne przyczyny katastrofalnej sytuacji hydrologicznej w rejonie Jemielnicy są niewystarczające. Historycznie rzecz ujmując bywały przecież, co najmniej tak samo jak obecnie, długie a nawet dłuższe okresy bez opadów a podłoże geologiczne w tej okolicy nie zmieniło się raptownie w ciągu minionych dwóch, trzech lat, a na przykład gąsiorowickie stawy były wtedy pełne wody, trzcin, ptactwa wodnego, itp. zaś sama rzeka Jemielnica wystarczająco je zasilała. Może Panie Redaktorze bliżej przyjrzeć się czy przyczyną tej swoistej zbrodni ekologicznej na tym obszarze nie jest aby działalność przemysłowa człowieka w ostatnich kilku latach? Proszę popytać starszych mieszkańców Jemielnicy czy Gąsiorowic - oni doskonale pamiętają jak było tam kiedyś. Data dodania komentarza: 17.05.2026, 14:32 Źródło komentarza: Susza powoduje straty w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Oj Janie,z twoją polską pisownią to coś nie tak.W jakiej szkole nauczyli cię tak gramatycznie pisać? Data dodania komentarza: 13.05.2026, 19:13 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: Nowa dyrektor - polska język trudna język Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:50 Źródło komentarza: Violetta Zalejska nową dyrektor Biblioteki i Kultury w Zawadzkiem J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: I na co we Fosowskym ta straż? I tak nikaj nie jezdzom, gmina wybudowala garaż, dala auto, a oni nawet ludzi ni mają… zawrzyć to! Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:17 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze J Autor komentarza: Jan jan Treść komentarza: Ni ma, bo przeca Kolonowskie to wiocha Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:15 Źródło komentarza: Podróż w czasie ulicami Kolonowskiego. Mieszkańcy odkrywali lokalną historię
Reklama