Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 03:14
Reklama

Warsztaty, wypiekanie rogalików i wizyta św. Marcina. Nie było nudno w Lichyni

Nie było nudy w ostatni weekend w Lichyni.
Warsztaty, wypiekanie rogalików i wizyta św. Marcina. Nie było nudno w Lichyni
Warsztaty jesienne i spotkanie ze św. Marcinem

Autor: DFK Lichynia

Nie było nudy w ostatni weekend w Lichyni

Na początek, w piątek, 15 listopada, w sali Ochotniczej Straży Pożarnej w Lichyni odbyły się warsztaty jesienne dla dzieci i rodziców, na które zaprosiło miejscowe koło DFK. - Przybyło sporo uczestników, którzy wykonywali ozdobne dynie, a przy tym dobrze się bawili - relacjonuje Anna Wyschka, przewodnicząca koła DFK w Lichyni.

Organizatorzy zapewnili też poczęstunek, a wszystko udało się dzięki wsparciu finansowemu Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Ojczyzny Niemiec.

Z kolei w sobotę 23 panie spotkały się w wiejskiej kuchni, gdzie w zakupionych niedawno piekarnikach wypiekały rogale świętomarcińskie.

- Zaangażowanie było bardzo duże, a praca znakomita - mówi Anna Wyschka. - Upiekłyśmy więcej rogalików, niż planowałyśmy.

Konsekwencją była wizyta św. Marcina, który przybył do Lichyni w niedzielę, 17 listopada.

- Obchody Dnia św. Marcina odbyły się u nas już 32. raz - podkreśla przewodnicząca koła DFK w Lichyni, które zorganizowało spotkanie ze świętym wspólnie z sołectwem, na czele z radą sołecką i sołtyską Agnieszką Milicz, oraz OSP w Lichyni.

Mieszkańcy zebrali się na placu przy wiacie biesiadnej, gdzie wzięli udział w nabożeństwie z modlitwą i śpiewem oraz wysłuchali opowieści o św. Marcinie, którą przedstawił ks. proboszcz Teodor Smiatek. Odegrana została również scena spotkania świętego z żebrakiem, o co zadbali członkowie rodziny Pisarskich z Poręby. Św. Marcin przygotował też deszcz cukierków dla dzieci.

- Liczymy, że za rok znów się spotkamy, a tradycja będzie kontynuowana - mówi Anna Wyschka.

Organizatorzy dziękują wszystkim, którzy włączyli się w organizację wydarzeń, ks. proboszczowi, rodzinie Pisarskich, Agnieszce Nowak, sekretarz koła DFK w Lichyni za napisanie projektu, a także mieszkańcom, którzy licznie uczestniczyli w obchodach, wypiekaniu rogalików oraz warsztatach.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Warsztaty jesienne...

Warsztaty jesienne...

fot. DFK Lichynia

Panie podczas przygotowywania rogalików

Panie podczas przygotowywania rogalików

fot. DFK Lichynia

Św. Marcin, tradycyjnie, przybył na koniu

Św. Marcin, tradycyjnie, przybył na koniu

fot. DFK Lichynia

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama