Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 31 lipca 2026 01:35
ReklamaFilplast

12-latka znalazła igłę w cukierku. Zakupiono go w strzeleckim markecie

Z początkiem listopada na krawiecką igłę w cukierku natrafiła 12-letnia Martyna ze Starego Ujazdu.
12-latka znalazła igłę w cukierku. Zakupiono go w strzeleckim markecie
Martyna z rodzicami i cukierek, w którym była igła

Autor: PLG / archiwum prywatne

Dziewczynka ze Starego Ujazdu znalazła igłę w cukierku

Ledwo usłyszałam w telewizji, że w różnych rejonach Polski dzieci na Halloween częstowano cukierkami z ostrymi metalowymi przedmiotami, a tutaj zaraz brat do mnie dzwoni, że taka sytuacja spotkała bratanicę - opowiada Grażyna Kauder z Sieroniowic w powiecie strzeleckim.

Jej zdaniem jednak, nie miało to nic wspólnego z przypadkami „faszerowania” słodyczy na Halloween, bo cukierki, z których jeden nadziany igłą nadgryzła jej bratanica, zostały kupione trzy tygodnie wcześniej.

- To było tak, że nasza córka wieczorem nagle przybiegła, krzycząc, że w cukierku znalazła igłę - mówi Marek Roter ze Starego Ujazdu, tato 12-letniej Martyny. - Rozwinęła galaretkę, ugryzła i ukłuła się igłą w usta.

- Nawet nie chcę myśleć, jak to mogłoby się skończyć, gdyby cały cukierek włożyła do buzi i zaczęła go gryźć - dodaje pan Marek.

Natomiast Grażyna Kauder zaczęła się zastanawiać, co by było, gdyby na tego właśnie cukierka trafił jej 2-letni wnuczek.

- Cukierki kupiła trzy tygodnie temu moja córka, na swoje wesele - opowiada pani Grażyna. - Nawet zachowaliśmy paragon ze strzeleckiego marketu, w którym je kupowaliśmy.

W tym markecie ogólnopolskiej sieci pojemniki z cukierkami na wagę są ogólnodostępne i każdy może je nabierać. A ktoś ze złymi intencjami może podrzucić tam cukierek nafaszerowany ostrym, metalowym przedmiotem.

Zgodnie z miejscowym zwyczajem, młoda para rzucała cukierki, a dzieci je zbierały.

- I nie było takiej możliwości, żeby w tym lokalu ktoś coś wcisnął do cukierka - podkreśla pani Grażyna. - To było miejsce wydzielone dla dzieci, a cukierki rozrzucane wprost z torby przyniesionej ze sklepu.

Potwierdza tę wersję tato Martynki, że w miejscu, gdzie były rozrzucane cukierki, takie wbicie igły w cukierka byłoby niemożliwe. A to raczej nieprzypadkowe „wbicie”, a zamierzone działanie.

Jak to możliwe

Jakim więc sposobem igła znalazła się w cukierku? Nasza redakcja skontaktowała się w tej sprawie z Dorotą Szyrą, Wojewódzkim Inspektorem Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Opolu.

- Nie zostawimy tej sytuacji bez rozpoznania i w tym konkretnym przypadku rozpoczynamy współpracę z policją - podkreśla Dorota Szyra. - W tych działaniach będziemy z policją się uzupełniać. A biorąc pod uwagę informacje, które pojawiły się w mediach 31 października, 1 i 2 listopada w związku z Halloween, to nie są incydentalne sytuacje.

Czy to możliwe, że podczas produkcji metal dostał się do cukierka?

- Większość firm spożywczych, a szczególnie te z renomą, które dostarczają towar sieciom handlowym, bardzo dbają o bezpieczeństwo - wyjaśnia Dorota Szyra. - Firmy inwestują w detektory metali, w różne magnesy, które na etapie dozowania surowców, np. mąki lub cukru, wyłapują metalowe opiłki, które przypadkowo mogą się tam znaleźć. A jeśli czegoś nie złapie magnes, to na końcach linii technologicznych są bardzo czułe detektory metali. Jeśli coś wychwycą, to taki produkt jest wyrzucany. Dlatego jest ważne, żeby policja przeprowadziła dochodzenie w tej sprawie.

Dorota Szyra nie ukrywa, iż trudno jej uwierzyć, by w fazie produkcji do cukierka dostała się igła krawiecka. Jednak inspekcja badanie przeprowadzi dwutorowo, czyli u producenta i w sklepie.

Skontaktowaliśmy się również z centralą sieci, do której należy sklep ze Strzelec Opolskich, gdzie córka pani Kauder kupiła cukierki na wesele. Usłyszeliśmy, że w związku z tą sytuacją w najbliższych dniach sieć wdroży procedury związane z bezpieczeństwem. Na razie jednak nie poinformowano jakie.

Czy za akcją faszerowania cukierków ostrymi przedmiotami stali fanatyczni przeciwnicy Halloween, tego nie wiadomo. Natomiast, jak podał przed tygodniem Onet, policja już ustaliła, że niebezpieczny trend pojawił się we wrześniu na Tik-Toku. Na zamieszczanych tam filmikach, przy dźwiękach piosenki z popularnej kreskówki, dzieci demonstrują, jak wkładają do słodyczy ostre przedmioty. Czy ktoś je do tego zainspirował?

Igły, kawałki żyletek i gwoździe w słodyczach trafiły do dzieci podczas tegorocznego Halloween w kilku miejscach w Polsce. Konsekwencje mogły być tragiczne.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama