Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 07:00
Reklama Filplast

Diecezjalne obchody Tygodnia Misyjnego rozpoczęły się w Strzelcach Opolskich

Tegoroczny Tydzień Misyjny odbywa się pod hasłem: „Idźcie i zapraszajcie wszystkich na ucztę”. Mszy św. w strzeleckim kościele Podwyższenia Krzyża Świętego przewodniczył bp Waldemar Musioł. Uczestniczyli w niej dwaj nowi klerycy z Togo.
Diecezjalne obchody Tygodnia Misyjnego rozpoczęły się w Strzelcach Opolskich

- Pozwólcie, że mając szczerą wdzięczność wobec wszystkich, którzy w tych minionych latach, reprezentując diecezję opolską, pracowali na misjach (z nich niektórzy są tu z nami), skieruję szczególnie Waszą i moją myśl ku symbolicznym dwunastu Apostołom, którzy realizują te zadania dzisiaj – mówił bp Waldemar Musioł. - A  więc ku pani Agacie Szpulak i ks. Przemysławowi Skupieniowi, którzy pracują w Boliwii, ku p. Magdalenie Mice posługującej w Zambii, ku ks. Markowi Sobotcie, który pracuje wśród Papuasów na Papui Gwinei, ku księżom: Janowi Lachowieckiemu, Pawłowi Chudzikowi i Henrykowi Pocześniokowi głoszącymi Ewangelię w Peru, ku ks. Wiktorowi Tarnawskiemu w Puerto Rico, ks. Andrzejowi Grondowskiemu w Rosji oraz kapłanom: Janowi Piontkowi, Robertowi Durze i Zygmuntowi Piontkowi, którzy posługują w Togo.

- Na słusznym podziwie wobec tych, którzy odpowiedzieli na to wyjątkowe wezwanie Pana jednak nie chcemy poprzestać – dodał bp Musioł. - Nie możemy bowiem przejść obojętnie obok słusznej, dokonywanej raz po raz przez papieża Franciszka, diagnozy kondycji Kościoła, zwłaszcza Kościoła w Europie, który utracił misyjnego ducha, utracił ów twórczy niepokój i przestał ubolewać na tym, że wielu zamyka swe serce na łaskę zbawienia, co więcej nie chce wyjść ze swej strefy komfortu i zabezpieczających jego święty spokój schematów. (…) Papież nie pozwala nam zapomnieć, że „każdy chrześcijanin jest wezwany do udziału w tej powszechnej misji poprzez swoje świadectwo ewangeliczne w każdym środowisku, aby cały Kościół mógł nieustannie wychodzić ze swoim Panem i Mistrzem na rozdroża dzisiejszego świata (…) bo On chce, byśmy byli misjonarzami.

Razem z ks. biskupem mszę koncelebrowali m.in. ks. Stanisław Klein i ks. Grzegorz Sonnek odpowiedzialni za dzieła misyjne w diecezji opolskiej, ks. Norbert Herman, proboszcz w Leśnicy, były misjonarz w Peru, ks. Krystian Bółkowski, misjonarz w Argentynie. Misjonarzem w Peru w latach 2011 – 2023 był także proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża św., ks. Dariusz Flak.
Po mszy św. odbyło się w sali parafialnej spotkanie z misjonarzami. O swojej pracy opowiedzieli: Monika Jamer, która była świecką misjonarką w Republice Środkowoafrykańskiej, ks. Romuald Mozou - pochodzący z Togo wikariusz parafii Przemienienia Pańskiego w Opolu oraz ks. Krystian Bółkowski, misjonarz w Argentynie.

- Pani Monika Jamer jest niesamowitą osobą – podkreśla ks. Stanisław Klein, delegat biskupa opolskiego ds. misji. – Między innymi czuwała nad budową kościoła w swojej afrykańskiej parafii. Ks. Romuald opowiadał bardzo ciekawie o swojej rodzinie. Przypomniał, że jego rodzice są chrześcijanami, ale w pierwszym pokoleniu. Jeszcze jego dziadek ze strony mamy był szamanem i to wysokiej rangi, odpowiednikiem chrześcijańskiego biskupa. Mówił też o swoich doświadczeniach w uczeniu się języka polskiego.

Uczestnikami strzeleckiego wydarzeni byli także pochodzący z Togo klerycy, François Elizam Walla oraz Armel Mazabalo Atakora. Są w Polsce od 11 dni. Podobnie jak przed laty ks. Romuald, będą do czerwca gośćmi parafii w Raciborzu, ucząc się w tym czasie intensywnie języka polskiego. Mają za sobą odbyte w Togo studia filozoficzne. Po wakacjach będą w Opolu studiować teologię. Odbywa się to w ramach współpracy diecezji opolskiej i diecezji Sokode w Togo. Trwa ona już od 45 lat.

- Celem Tygodnia Misyjnego jest uwrażliwienie nas wszystkich na to, że jesteśmy misjonarzami i że misje odbywają się dzisiaj wszędzie – podsumowuje ks. Klein. – Nie tylko w krajach na odległych kontynentach. Każdy z nas jako ojciec czy matka może być misjonarzem dla swoich dzieci przez przykład dobrego, chrześcijańskiego życia. Ten tydzień ma nam przypominać, że powinniśmy być misjonarzami w swoim środowisku życia i pracy przez cały rok. Trochę jak Tydzień Miłosierdzia, który powinien być przypomnieniem, że zawsze trzeba być miłosiernym.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: A w tym samym numerze w Strzelcach Op. piszą, że poziom wody gruntowej spadł o 7,5 metra. I trudno jakoś ludziom połączyć fakty, najlepiej zapewnić, najlepiej na stronie głównej - "WODY NIE ZABRAKNIE". Wody będzie brakować, bo jest jej coraz mniej, staw w Jemielnicy wyschnięty, w Gąsiorowicach wyschnięty, na Małej Panwi kajakami już się nie da, bo mało wody, ale gdy bobry za darmo odtwarzają nam retencję wody, to wtedy stają się pasożytami. Ludzie, opamiętajcie się, my nie szanujemy wody, za kilka, kilkanaście lat będziemy za nią płakać. Powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej jej zachować, na łąkach, w lasach, bagnach, mokradłach, by nie pozwolić jej spływać do rzek i morza. Przekopanie rowów na łąkach od razu spowoduje jej odpływ i dalsze obniżenie jej poziomu w gruncie. Bobry robią świetną robotę zatrzymując ją na miejscu, a my wylewamy ją często bezsensownie na głupie zachcianki, jak np. właśnie w Kolonowskiem naprzeciwko kościoła, gdzie dzień w dzień jakiś mieszkaniec podlewa trawkę przy drodze, bo musi przecież mieć wokół domu zielono. To czyste marnowanie tej wody stojące w czystej kontrze do coraz powszechniej się pojawiających sygnałów, że wody mamy za mało i jest jej coraz mniej. Najprościej bobry przegonić, wodę z łąk spuścić, a wodą w kranach niech się przejmują władze, w końcu one od tego są, czy nie tak? To wygodne podejście tylko, że krótkowzroczne i bardzo egoistyczne. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu
Reklama