Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 03:00
Reklama Żabka

Od małej sadzonki do bananów. Niesamowita historia w Lichyni!

Jabłonie, grusze, śliwy, wiśnie, czereśnie czy brzoskwinie - to drzewa owocowe, które najczęściej goszczą w polskich ogrodach. Tymczasem są też takie, w których rosną bananowce... I wcale nie trzeba szukać ich daleko, bo w Lichyni, gdzie hoduje je rodzina Kolonko. Rośliny nie tylko wyglądają jak w egzotycznych krajach, ale również pierwszy raz zakwitły oraz zaowocowały.
Od małej sadzonki do bananów. Niesamowita historia w Lichyni!
Bananowce u rodziny Kolonko z Lichyni zachwycają egzotycznym widokiem

Autor: Patrycja Leszczyk-Gołąbek

Od małej sadzonki do bananów

Przygoda z bananowcami zaczęła się od jednej małej sadzonki. - Trzynaście lat temu przywiózł nam ją wujek z Niemiec - opowiada Łukasz Kolonko z Lichyni, któremu w hodowli pomaga żona Ewelina oraz mama Irena. - Początkowo posadziliśmy sadzonkę w doniczce, ale później postanowiliśmy przesadzić ją do ziemi. Myśleliśmy, że nic z tego nie będzie, bo roślina nie występuje w naszych warunkach, ale udało się i co roku rozrastało... Teraz mamy w ogrodzie sześć bananowców, w tym pięć dużych, których wysokość sięga od czterech do prawie pięciu metrów.

Rodzina Kolonko uprawia odmianę musa basjoo, która wywodzi się z Japonii i występuje w odległych krajach. Co ciekawe, rośliny z Lichyni pierwszy raz zakwitły i zaowocowały.

- Pojawiły się aż trzy kwiatostany i małe banany - cieszy się pan Łukasz. - Czytaliśmy, że gdzieś w Polsce komuś urosły, ale nie spodziewaliśmy się, że mogą urosnąć też u nas... To było ogromne zaskoczenie. Banany są jeszcze zielone i nie wiadomo, czy będą jadalne, ale zawsze jest jakaś szansa.

Pan Łukasz razem z rodziną przypuszczają, że wpływ na taki stan rzeczy ma ocieplenie klimatu oraz tegoroczna pogoda i temperatury, które już wiosną były wysokie.

- Do tego dochodzi odpowiednia pielęgnacja - dopowiada Łukasz Kolonko. - Bananowce potrzebują wilgoci, dlatego podlewamy je dwa razy dziennie, a także nawozów i składników odżywczych. Rośliny lubią też dobrą glebę oraz nasłonecznione i chronione przed wiatrem miejsca. Najtrudniejsza, choć wykazują dużą mrozoodporność, jest dla nich zima, dlatego, żeby nie ucierpiały, musimy je odpowiednio zabezpieczyć. Co robimy? Przycinamy trzony i okrywamy włókniną oraz słomą. Chodzi o to, żeby zagwarantować im jak najwięcej ciepła, bo nie chowamy ich na zimę ani nie trzymamy w szklarni. Mamy przy tym trochę pracy, ale efekty są bardzo satysfakcjonujące. Pięknie jest hodować banany, u nas, na Opolszczyźnie pod gołym niebem...

Rodzina Kolonko przyznaje, że egzotyczny widok rosnących niemal przy drodze bananowców przyciąga.

- Zatrzymuje się tutaj bardzo dużo ludzi, którzy interesują się, co to za rośliny, dopytują, robią zdjęcia - wymienia pan Łukasz. - Często pojawiały się również pytania o odmianę, dlatego w tym roku zamontowaliśmy tabliczkę, która o tym informuje.

To nie zdarza się często

Pan Łukasz dodaje, że widokiem bananowców można cieszyć się od wczesnej wiosny, najczęściej od kwietnia lub maja, aż do jesieni, najpóźniej do października bądź listopada.

- Wszystko zależy jednak od pogody, w tym od pierwszych ciepłych dni i przymrozków - podkreśla. - Zachęcamy wszystkich zainteresowanych do odwiedzin Lichyni oraz naszego ogrodu.

Czy bananowce, tym bardziej kwitnące i owocujące, są „normalnym” zjawiskiem w Polsce?

- Bananowiec nie należy do polskiej flory, jak również do roślin uprawianych w Polsce w warunkach zewnętrznych, więc sytuacja niewątpliwie jest wyjątkowa - mówi prof. Arkadiusz Nowak, botanik, naukowiec oraz dyrektor Ogrodu Botanicznego Polskiej Akademii Nauk w Powsinie. - Zauważyć trzeba jednak, że w kontekście m.in. ocieplenia klimatu czy zwiększenia wilgotności w niektórych okresach w roku, a także tego, iż Opolszczyzna, a zwłaszcza Góra św. Anny i jej okolice, należą do najcieplejszych obszarów w Polsce oraz mających najdłuższy sezon wegetacyjny, bananowce mogą przezimować, zakwitnąć i zaowocować. Niemniej, z pewnością, takie zjawisko nie zdarza się często.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 8°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama