Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 02:50
Reklama Żabka

Na odpust Wniebowzięcia Matki Bożej wierni ruszyli na annogórskie dróżki

Obchody kalwaryjskie związane z odpustem Wniebowzięcia Matki Bożej trwały na Górze św. Anny od czwartku do niedzieli. Zgromadziły tysiące wiernych.
Na odpust Wniebowzięcia Matki Bożej wierni ruszyli na annogórskie dróżki
Obchody kalwaryjskie związane z odpustem Wniebowzięcia Matki Bożej na Górze św. Anny

Autor: KOG

Obchody kalwaryjskie związane z odpustem Wniebowzięcia Matki Bożej na Górze św. Anny 

W czwartek uczestnicy wyruszyli na kalwarię, by w kaplicy Trzeciego Upadku modlić się o błogosławieństwo i pogodę. W piątek ojcowie franciszkanie witali w bazylice grupy parafialne, które wyruszyły na prywatne obchody, przede wszystkim na drogę krzyżową. Dzień zakończyła msza św. na rozpoczęcie odpustu i koronka do św. Anny. 

W sobotę ruszyli z kościoła Świętego Krzyża do Poręby, gdzie dróżki zakończyły się symbolicznym złożeniem Matki Bożej w grobie. Podsumowaniem dnia było  nabożeństwo w bazylice z udziałem parafialnej orkiestry z Góry św. Anny. 

W niedzielę obchody rozpoczęły się przed kościołem Wniebowzięcia Matki Bożej w Porębie godzinkami ku czci św. Anny. Po nich dzieci Maryi w asyście górników wyniosły przed kościół figurę Matki Bożej Wniebowziętej. Zgodnie z wieloletnią tradycją obsypano ją kwiatami. W drodze z Poręby uczestnicy obchodów odprawili chwalebną część dróżek Najświętszej Maryi Panny. Odmawiali tradycyjne modlitwy i śpiewali pieśni z kalwaryjskiego modlitewnika Figurę na feretronie Marianki przyniosły do groty lurdzkiej. 

Wśród uczestników z opolskiej i gliwickiej diecezji byli Ilona i Robert Tiszbierek. Na obchody przyjechali razem z dziećmi: 6-letnią Emilią i 7-letnim Wiktorem z Niezdrowic w powiecie strzeleckim.

- Co roku na te obchody przyjeżdżamy – relacjonuje pani Ilona. – Byliśmy także na dróżkach w sobotę. I zjedliśmy obiad w Domu Pielgrzyma. Tradycja rodzinnego uczestniczenia w obchodach na Wniebowzięcie była w domu mojego męża, a ja się w nią wpisałam. Przychodzimy tu prosić o zdrowie i o Bożą łaskę dla całej rodziny i dla innych ludzi. Kiedy modlimy się tymi dawnymi tekstami, człowiek się wyłącza, uspokaja, czuje moc, jaka w tym wszystkim jest. Po zakończonej mszy św. pójdziemy znów do Domu Pielgrzyma, a myślę, że i czas pójście z dziećmi „na budy” się znajdzie.

Do tradycji obchodów należą kazania kalwaryjskie. W tym roku ich tematem były przykazania kościelne. O obowiązku spowiedzi przynajmniej raz w roku i o Komunii wielkanocnej mówił w Porębie ojciec Kamil Tymecki. Zachęcał, by wierni nie byli minimalistami i korzystali tak z sakramentu pokuty, jak i z Eucharystii znacznie częściej niż tylko jeden raz w roku.

Kazanie kalwaryjskie o znaczeniu i formach postu wygłosił w czasie mszy św. ks. Damian Gajdzik, wielokrotny pątnik annogórski i proboszcz oraz kustosz sanktuarium św. Floriana w Chorzowie.

Ojciec Jonasz, gwardian klasztoru,  serdecznie podziękował wszystkim pątnikom, zwłaszcza licznie obecnym dzieciom i ludziom młodym. Podkreślił wysiłek tych, co na odpust – mimo skwaru w ostatnich dniach - przyszli pieszo. Pogratulował parafiom Jankowice Rybnickie (pielgrzymuje na Górę św. Anny od 125 lat) i Pokrzywnica (50 lat pielgrzymowania). 

- Święta Anna od wieków patrzy w nasze śląskie serca i troszczy się o to, czego pragniemy – mówił pielgrzymom. – Przynoście więc do niej nadal swoją wiarę i swoje intencje. Starsze pokolenie nam potwierdzi, że nigdy się na świętej Annie ani na Matce Bożej nie zawiodło.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 8°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama