Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 05:37
Reklama

Na odpust Wniebowzięcia Matki Bożej wierni ruszyli na annogórskie dróżki

Obchody kalwaryjskie związane z odpustem Wniebowzięcia Matki Bożej trwały na Górze św. Anny od czwartku do niedzieli. Zgromadziły tysiące wiernych.
Na odpust Wniebowzięcia Matki Bożej wierni ruszyli na annogórskie dróżki
Obchody kalwaryjskie związane z odpustem Wniebowzięcia Matki Bożej na Górze św. Anny

Autor: KOG

Obchody kalwaryjskie związane z odpustem Wniebowzięcia Matki Bożej na Górze św. Anny 

W czwartek uczestnicy wyruszyli na kalwarię, by w kaplicy Trzeciego Upadku modlić się o błogosławieństwo i pogodę. W piątek ojcowie franciszkanie witali w bazylice grupy parafialne, które wyruszyły na prywatne obchody, przede wszystkim na drogę krzyżową. Dzień zakończyła msza św. na rozpoczęcie odpustu i koronka do św. Anny. 

W sobotę ruszyli z kościoła Świętego Krzyża do Poręby, gdzie dróżki zakończyły się symbolicznym złożeniem Matki Bożej w grobie. Podsumowaniem dnia było  nabożeństwo w bazylice z udziałem parafialnej orkiestry z Góry św. Anny. 

W niedzielę obchody rozpoczęły się przed kościołem Wniebowzięcia Matki Bożej w Porębie godzinkami ku czci św. Anny. Po nich dzieci Maryi w asyście górników wyniosły przed kościół figurę Matki Bożej Wniebowziętej. Zgodnie z wieloletnią tradycją obsypano ją kwiatami. W drodze z Poręby uczestnicy obchodów odprawili chwalebną część dróżek Najświętszej Maryi Panny. Odmawiali tradycyjne modlitwy i śpiewali pieśni z kalwaryjskiego modlitewnika Figurę na feretronie Marianki przyniosły do groty lurdzkiej. 

Wśród uczestników z opolskiej i gliwickiej diecezji byli Ilona i Robert Tiszbierek. Na obchody przyjechali razem z dziećmi: 6-letnią Emilią i 7-letnim Wiktorem z Niezdrowic w powiecie strzeleckim.

- Co roku na te obchody przyjeżdżamy – relacjonuje pani Ilona. – Byliśmy także na dróżkach w sobotę. I zjedliśmy obiad w Domu Pielgrzyma. Tradycja rodzinnego uczestniczenia w obchodach na Wniebowzięcie była w domu mojego męża, a ja się w nią wpisałam. Przychodzimy tu prosić o zdrowie i o Bożą łaskę dla całej rodziny i dla innych ludzi. Kiedy modlimy się tymi dawnymi tekstami, człowiek się wyłącza, uspokaja, czuje moc, jaka w tym wszystkim jest. Po zakończonej mszy św. pójdziemy znów do Domu Pielgrzyma, a myślę, że i czas pójście z dziećmi „na budy” się znajdzie.

Do tradycji obchodów należą kazania kalwaryjskie. W tym roku ich tematem były przykazania kościelne. O obowiązku spowiedzi przynajmniej raz w roku i o Komunii wielkanocnej mówił w Porębie ojciec Kamil Tymecki. Zachęcał, by wierni nie byli minimalistami i korzystali tak z sakramentu pokuty, jak i z Eucharystii znacznie częściej niż tylko jeden raz w roku.

Kazanie kalwaryjskie o znaczeniu i formach postu wygłosił w czasie mszy św. ks. Damian Gajdzik, wielokrotny pątnik annogórski i proboszcz oraz kustosz sanktuarium św. Floriana w Chorzowie.

Ojciec Jonasz, gwardian klasztoru,  serdecznie podziękował wszystkim pątnikom, zwłaszcza licznie obecnym dzieciom i ludziom młodym. Podkreślił wysiłek tych, co na odpust – mimo skwaru w ostatnich dniach - przyszli pieszo. Pogratulował parafiom Jankowice Rybnickie (pielgrzymuje na Górę św. Anny od 125 lat) i Pokrzywnica (50 lat pielgrzymowania). 

- Święta Anna od wieków patrzy w nasze śląskie serca i troszczy się o to, czego pragniemy – mówił pielgrzymom. – Przynoście więc do niej nadal swoją wiarę i swoje intencje. Starsze pokolenie nam potwierdzi, że nigdy się na świętej Annie ani na Matce Bożej nie zawiodło.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama