Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 22:45
Reklama
Reklama

Wiatraki obniżają ceny prądu - nie tylko w powiecie strzeleckim

Jeśli chcemy mniej płacić za prąd, potrzebny jest rozwój farm wiatrowych. Tymczasem dziś w Polsce pochodzi z nich tylko około 14 proc. prądu. W województwie opolskim turbiny wytwarzają go w mocy 147,690 MW. Za część tej produkcji odpowiadają wiatraki w powiecie strzeleckim.
Wiatraki obniżają ceny prądu - nie tylko w powiecie strzeleckim

Autor: fot. freepik.com

Stwierdzenie, że energetyka wiatrowa jest kluczowym filarem produkcji czystej i taniej energii elektrycznej, to dziś już znany wszystkim slogan. A jednak wciąż w Polsce jej rozwój jest niewystarczający dla realizacji ambitnych planów Unii Europejskiej. Założenia są bowiem takie, iż do 2030 roku z energetyki wiatrowej będzie pochodziło 43 proc. zużycia energii elektrycznej w całej Europie. Dziś średnia ta wynosi 17 procent, a Polska jest o 3 punkty procentowe poniżej tej średniej.

Z aktualnego raportu przygotowanego przez Instytut Energetyki Odnawialnej („Funkcjonujące Elektrownie i Farmy Wiatrowe w Polsce 2024”) wynika, że w marcu br. w Polsce działało 1400 instalacji wiatrowych przyłączonych do sieci elektroenergetycznej. Sumaryczna moc tych turbin to 9320,4 MW. Ubiegły rok był tu kluczowy, gdyż właśnie wtedy nastąpił rekordowy przyrost mocy – 1261 MW.

Opolszczyzna – piąta od końca

Z licznych opracowań tej tematyki wynika, że największy potencjał do rozwoju energetyki wiatrowej mają województwa dolnośląskie, wielkopolskie, zachodniopomorskie i – uwaga – opolskie. W 2017 roku na zlecenie opolskiego Urzędu Marszałkowskiego wykonana została analiza dotycząca najlepszych lokalizacji dla farm wiatrowych w naszym województwie. Wynikało z niej, że największy potencjał naturalny dla produkowania energii z wiatru ma u nas region Gór Opawskich, masyw Chełmu koło Strzelec Opolskich, rejon Wzgórz Strzelińskich (gmina Grodków), Przedgórze Paczkowskie, Równina Grodkowska, Wyżyna Woźnicko–Wieluńska (Praszka) i Równina Oleśnicka (Namysłów).

Między potencjałem a stanem obecnym jest jednak przepaść. Sprawdziliśmy, jak to teraz u nas wygląda. Z informacji dostarczonej przez biuro prasowe Urzędu Regulacji Energetyki wynika, że według stanu na 31 marca br. elektrownie wiatrowe działające na Opolszczyźnie wytwarzały 147,690 MW mocy. Opolszczyzna jest obecnie w krajowym „ogonie”. Liderem pod względem zrealizowanych projektów wiatrowych jest województwo zachodniopomorskie – tamtejsze instalacje mają łączną mocy 2188,43 MW.

Drugie miejsce w tym zestawieniu zajmuje województwo wielkopolskie – 1331,01 MW, a trzecie – pomorskie 1326,43 MW. Mniej od nas prądu z wiatru wytwarza się tylko w czterech województwach: podkarpackim (145,09 MW), śląskim (110,30 MW), świętokrzyskim (44,08 MW) i małopolskim (5,77 MW). Dwa ostatnie mają jednak znikomy potencjał w tym zakresie – około 1 proc. Tymczasem potencjalna powierzchnia obszarów sprzyjających rozwojowi energetyki wiatrowej w naszym województwie przekracza 75 tys. ha. Ale jak wiadomo, energetyka wiatrowa rozwijała się na Opolszczyźnie dynamicznie do 2016 roku: za rządów PiS wprowadzono ograniczenia odległościowe turbin od zabudowań mieszkalnych i wiele projektów uległo wtedy „zamrożeniu”.

Namysłowski i nyski liderami

Z zestawienia pracujących farm wiatrowych na Opolszczyźnie przygotowanego dla naszej redakcji przez URE wynika, że aktualnie najwięcej prądu wytwarzają wiatraki w powiecie namysłowskim – 61 MW. Składa się na to kilka farm i lokalizacji: Pągów w gminie Wilków – 52 MW oraz Wilków – Krzyków, Smarchowice – Namysłów – 10 MW.

Wiceliderem jest powiat głubczycki – 37,650 MW. Tu aż 30 MW płynie z gminy Głubczyce (Zopowy – Krzyżowice – Głubczyce – Zurzyce – Bogdanowice), 5 MW z Kietrza i 2,650 MW z Zawiszyc. Trzeci w kolejności pod tym względem jest powiat nyski: w gminie Kamiennik (Lipniki, Goworowice, Szklary, Chociebórz, Cieszanowice) turbiny dają aż 30,750 MW, a w gminie Paczków (Unikowice) – 6,500 MW. Czyli w sumie 37,250 MW.

Poza tym turbiny są jeszcze w gminie Jemielnica w powiecie strzeleckim – 2,450 MW, krapkowickim – 4,140 MW i kluczborskim (Kuniów) – 4 MW oraz w Maciowakrzy w powiecie kędzierzyńsko – kozielskim – 1,200 MW.

Transformacja energetyczna jest jednak faktem i wiele wskazuje na to, że przyśpiesza. Sprzyjają temu reformy energetyczno–klimatyczne. Wiele planów dotyczących nowych farm doczeka się w końcu wdrożenia. A planów i przedsięwzięć w trakcie realizacji jest spora lista.

Kto następny?

Po zmianie przepisów odnoszących się do odległości (2021 r.) część inwestorów przystąpiła do „odmrażania” starych projektów. Podjęliśmy wyzwanie ustalenia, jakie inwestycje na Opolszczyźnie są w trakcie, a jakie są procedowane. Okazuje się, że jest to dość trudne.

Wiadomo, że gminie Grodków realizowana jest budowa dwóch farm wiatrowych – Silesia I i Silesia II (dawniej – Bąków I i Bąków II). W sumie ma tam znaleźć się 48 turbin o mocy 3,6 MW każda. Zgodnie z zapowiedzią, do sieci mają być wpięte jeszcze w tym roku. Inwestor podpisał umowę na odbiór energii przez fabrykę części akumulatorowych dla samochodów elektrycznych Umicore pod Nysą.

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Opolu informuje, że prowadzi obecnie postępowania środowiskowe w sprawie aż 19 lokalizacji turbin wiatrowych, których łączna moc – jak obliczyliśmy – mogłaby dać do 69 MW. Dotyczą one takich miejscowości jak: Prężynka, Laskowice, Rostkowice, Urbanowice, Grodzisko, Ucieszków, Ligota Wielka i Ligota Mała, Gierałtowice, Reńska Wieś, Dzielary, Jaborowice, Zakrzów, Boguchwałów, Księże Pole, Raków, Sułków, Dobrosławice i Słoków.

Siedem postępowań natomiast wciąż jest zawieszonych. To następujące projekty: Szybowice III, Rostkowice, Pawłowiczki, Lubrza, Lubrza I, Lubrza II i Biała.

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Opolu tłumaczy jednak, że nie posiada dokładnych informacji, ile takich inwestycji jest w przygotowaniu.

– Z posiadanego przez nas rozeznania wynika, że liczba planowanych na terenie województwa opolskiego farm jest znacząca i niewykluczone, że największą lub jedną z największych w chwili obecnej w kraju – komentuje Alicja Majewska, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Opolu.

500 MW w planie

Jeśli plan się powiedzie, do skokowego rozwoju energetyki wiatrowej na Opolszczyźnie przyczynić się może jeszcze inwestycja planowana przez firmę Energia Przykona, która złożyła do RDOŚ wnioski o decyzje środowiskowe dla kilkunastu farm. Jak informuje inwestor na swojej stronie internetowej, mają one produkować około 500 MW mocy wytwórczej, „co przełoży się na produkcję energii elektrycznej na poziomie około 2,4 Twh rocznie”. Tym samym inwestycja Energii Przykona stałaby się „największym źródłem wytwórczym w Polsce skonsolidowanym na jednym terenie i jednym z największych w Europie”.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama