Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 02:47
Reklama Żabka

Dzieci przyjechały tłumnie do św. Anny na doroczną pielgrzymkę

Pierwsza niedziela lipca to czas pielgrzymki dzieci na Górę św. Anny. Tak jak w poprzednich latach, tak i tym razem grota lurdzka była wypełniona po brzegi.
Dzieci przyjechały tłumnie do św. Anny na doroczną pielgrzymkę

W procesji jedna z rodzin uczestniczących w pielgrzymce przyniosła do groty kopię figury św. Anny. Miejsce w sąsiedztwie ołtarza zapełnili uczestnicy kończących się na Górze św. Anny „Wakacji z Bogiem”. Oni „szkocją” i okrzykami na cześć Pana Jezusa przywitali swoje koleżanki i kolegów. Przed mszą i w trakcie liturgii śpiewał – ubrany we franciszkańskie habity - zespół „Promyki Maryi” z Zębowic. 

- Te stroje są dlatego – wyjaśniał gwardian klasztoru franciszkanów o. Jonasz, że obchodzimy od ubiegłego roku kolejne jubileusze. W ubiegłym roku było to 800 lat pierwszej stajenki bożonarodzeniowej w Greccio. W tym roku mija osiem wieków od otrzymania przez św. Franciszka stygmatów, a za rok będziemy obchodzić 800 lat od napisania przez niego „Pieśni słonecznej”. Za dwa lata zaś minie 800 lat od śmierci naszego założyciela.

Jedni przybyli przypadkiem...

Witając pątników, biskup Waldemar Musioł, podziękował rodzicom, że tak licznie zrealizowali to, o co prosił Pan Jezus: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie,, a nie zabraniajcie im”.

- Wy nie tylko nie przeszkadzali, ale swoje dzieci do św. Anny przynieśli – mówił. – Powtórzę słowa św. Piotra z Góry Przemienienia: Dobrze, że tu jesteśmy. Wszyscy czujemy się w tym zgromadzeniu o kilka lat młodsi i z tą młodością ducha i z wielką radością razem się modlić.

Państwo Natalia i Krzysztof Gola z Kędzierzyna-Koźla przyjechali na pielgrzmkę dzieci z 2,5-rocznym Heniem i 3-miesięcznym, ukrytym w chuście tatusia Albertem.

- Jesteśmy na tej pielgrzymce pierwszy raz,  trochę przypadkiem - przyznają. W czasie tej mszy św. jesteśmy razem z innymi rodzinami i cieszymy się tą wspólnotą. Wśród intencji, które tu przynieśliśmy jest też prośba o cierpliwość. Ona się w wychowaniu bardzo przydaje - dodają ze śmiechem. 

Drudzy są pątnikami w kolejnym pokoleniu

Andżelika i Krzysztof Szafrańscy z 4-letnim Oliwerem przybyli do św. Anny ze Starej Kuźni. – Nie jesteśmy tu z dzieckiem pierwszy raz – opowiada pan Krzysztof. – Mamy blisko i staramy się na uroczystościach na Górze św. Anny być. Oboje z żoną jesteśmy na św. Annie wychowani od małego. Rodzice nas zabierali co roku na odpusty i na obchody kalwaryjskie. Przekazujemy tę tradycję na kolejne pokolenie. Chcemy wychowywać nasze dziecko po chrześcijańsku. Bo jak mówili nasi przodkowie: „Bez Boga ani do proga”, Trzeba o przekaz wiary dbać, to pielęgnować.

W kazaniu biskup Waldemar Musioł nawiązał do postaci z mszalnych czytań - proroka Ezechiela i do Chrystusa, którego jako proroka zlekceważyli mieszkańcy Nazaretu.

- Pan Bóg wciąż potrzebuje proroków – podkreślił. – Tych, od których może pożyczyć dusze i serca. Aby innym mówili o Panu Jezusie. Tymi prorokami jesteśmy my wszyscy. Wy i ja. Pan Bóg przez chrzest święty każdego z nas wybrał, byśmy innym, zwłaszcza tym, co Pana Jezusa nie znają, nie szukają, nie szanują, mówili o Nim i o Jego miłości. Bądżmy jak multimedialne projektory, na które inni patrzą. I będą widzieć także dobro i miłość Pana Boga.

- Kiedy wy, dzieci możecie być małymi prorokami Pana Boga? – dodał biskup. – Będzie tak zawsze, kiedy będziecie pobożnie i gorliwie uczestniczyć we mszy św. i w modlitwie. Nawet jeśli przyjaciel lub przyjaciółka już do kościoła nie chodzi. Nawet jeśli w kościele bardziej chciałoby się porozmawiać, a nawet pośmiać. Kiedy będziecie chętnie chodzić na katechezę w szkole i w parafii. Będzie tak zawsze, gdy będziecie życzliwie mówić o waszych rodzicach, zwłaszcza wobec kolegów i koleżanek. Kiedy będziecie okazywać dobroć waszym dziadkom. Będziecie też prorokami Boga – choć to trudne – gdy zwrócicie uwagę komuś, kto grzeszy. 

Po mszy św. była okazja do zabawy. W grocie ustawiono dmuchańce dla młodszych i starszych dzieci.

A po obiedzie przed Domem Pielgrzyma, dzieci i rodzice spotkały się na Rajskim Placu na nabożeństwie dla rodzin z błogosławieństwem, a na zakończenie w bazylice na „audiencji u św. Anny”.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 8°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama