Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 01:10
Reklama
Reklama

Trwa budowa małej elektrowni. Mieszkańcy obawiają się zalań

Trwają prace przy budowie Małej Elektrowni w Staniszczach Małych. O inwestycji informowaliśmy w jednym z kwietniowych wydań. Przypomnijmy, że stopień wodny "Staniszcze” wraz z blokiem hydroenergetycznym zlokalizowany zostanie w bezpośrednim sąsiedztwie istniejącej oczyszczalni ścieków w Staniszczach Małych.
Trwa budowa małej elektrowni. Mieszkańcy obawiają się zalań

Trwa budowa małej elektrowni. Mieszkańcy obawiają się zalań

Wykonawcą inwestycji jest firma Enerko. Zakres przedsięwzięcia obejmuje budowę dwuprzęsłowego jazu w korycie rzeki Mała Panew z zamknięciem powłokowym, kanału dopływowo-odpływowego, bloku hydroelektrowni z dwiema turbinami ślimakowymi oraz przepławki dla ryb. W zakresie robót związanych z inwestycją planuje się również wykonanie umocnień na górnym i dolnym stanowisku oraz mikroniwelację terenu wokół brzegów rzeki w miejscu inwestycji. Szacowana rocznie produkcja z turbin zlokalizowanych na Małej Panwi to 950 MWh (megawatogodzin).

O ile na początku inwestycja wzbudzała niepokój wśród kajakarzy, czy budowa nie zakłóci spływów kajakowych w tym obszarze, o tyle teraz mieszkańcy obawiają się, czy działalność elektrowni nie przyczyni się do znacznego wzrostu poziomu wody w rzece a także wód gruntowych. 

Problem ten na sesji rady miejskiej poruszyła radna Martyna Mirek.

- Wśród mieszkańców krążą informacje, że poziom wody ma zostać na stałe znacznie podniesiony. Jeśli to prawda, znacznie przyspieszy to możliwość wylania rzeki w przypadku nagłych intensywnych opadów - zauważyła radna. Dopytywała, czy w takiej sytuacji gmina monitoruje sprawę. Czy podniesienie poziomu rzeki nie wpłynie na poziom wód gruntowych. Jak argumentowała radna Mirek, zielona energia jest nam potrzebna, ale musimy być przygotowani jako gmina na różne konsekwencje ingerencji w przebieg Małej Panwi i brać je pod uwagę.

W związku z różnymi obawami na spotkanie Komisji Gospodarki i Rolnictwa zostali zaproszeni przedstawiciele firmy Enerko, którzy w formie prezentacji i w rozmowie z radnymi przekonywali, że działalność elektrowni nie przyczyni się do powodzi.

- Ten temat jest bardzo dobrze przeanalizowany - zapewniali przedstawiciele firmy Enerko. - Przede wszystkim my nie budujemy żadnego trwałego stopnia wodnego takiego jak np. w Zawadzkiem. Budowa w Staniszczach Małych opierana jest na dnie rzeki, a nawet trochę niżej, więc tutaj nie będziemy mieli żadnego wpływu na przepływ wód i wysokości wód powodziowych. Dolny punkt naszego progu jest na dnie rzeki i zapora jest otwierana w przypadku dużej wody, to powoduje wyczyszczenie rzeki, więc nie ma zagrożenia podtopienia, zatopienia itp. My nie możemy sobie pozwolić na to, żeby górna woda zalała nam elektrownię. Zapora jest otwierana automatycznie w przypadku dużej wody, a światło jazu jest większe niż obecne koryto rzeki. Nie ma możliwości, żeby to zatrzymało wodę i zalało tutejszy teren - tłumaczył przedstawiciel. - Zaznaczyć trzeba, że przy wodach powodziowych elektrownia nie pracuje, ponieważ nie ma różnicy spadków. Wtedy przegrody są otwierane i woda idzie ciągiem.

Przedstawiciele firmy Enerko uspokajają, że w związku z budową elektrowni mieszkańcy nie muszą obawiać się powodzi. 

Radny Rafał Koj zwrócił uwagę na wody gruntowe. Zaznaczył, że obecnie podczas wysokich opadów, roztopów, rolnikom ciężko jest wjechać na pole. Zastanawiał się, czy dodatkowe spiętrzanie wody nie wpłynie negatywnie na pracę rolników. 

- To wszystko jest regulowane, jeżeli będzie jakaś opcja podtopienia np. na wiosnę, na czas zasiewów można ten poziom wyregulować, obniżyć o kilkadziesiąt centymetrów. My możemy regulować wysokość spiętrzania wody - zapewniali pracownicy Enerko.

Czy obawy mieszkańców się potwierdzą? Czas pokaże. Firma przekonuje, że jest otwarta na propozycje i sugestie mieszkańców.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama