Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 01:14
Reklama
Reklama

Likwidacja walcowni rur w Zawadzkiem - będzie protest. "Chcemy tu pracować!"

We wtorek, 4 czerwca odbędzie się protest przy głównej bramie huty w Zawadzkiem. Ponadto w minionym tygodniu pracownicy, związkowcy i samorządowcy wspólnie debatowali nad sytuacją Walcowni Rur Andrzej. Spotkali się w urzędzie marszałkowskim na nadzwyczajnym posiedzeniu Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego i Wojewódzkiej Rady Rynku Pracy.
Likwidacja walcowni rur w Zawadzkiem - będzie protest. "Chcemy tu pracować!"
Grupa pracowników i związkowców na Wojewódzkiej Radzie Dialogu Społecznego jaka odbyła się w Opolu

Autor: Samorząd Województwa Opolskiego

Przypomnijmy, że dwa tygodnie temu zarząd Alchemii zdecydował o likwidacji Walcowni Rur Andrzej w Zawadzkiem. Pracę straci 435 osób, z czego ponad 350 osób to mieszkańcy powiatu strzeleckiego.

Starania o najlepsze decyzje

Na chwilę obecną jeszcze żaden z pracowników nie otrzymał wypowiedzenia, jednak sytuacja w ciągu paru dni może się zmienić. Dlatego w minioną środę podczas nadzwyczajnego posiedzenia Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego i Wojewódzkiej Rady Rynku Pracy starano się wypracować modele działań w zaistniałej sytuacji.

- Rozpatrywane są różne formy pomocy, także tej z ministerstwa oraz funduszy europejskich m.in. na aktywizację, szkolenia i zdobycie nowych kwalifikacji. Chcemy rozmawiać o scenariuszach pomocy przede wszystkim pracownikom, ale też firmie, ponieważ też ma swój potencjał gospodarczy, który można wykorzystać do innych przedsięwzięć gospodarczych. Działamy wspólnie, poprosiła nas o pomoc strona związkowa, zaangażowali się dyrektorzy urzędów pracy - mówił Andrzej Buła, marszałek województwa opolskiego.

- Spotkanie rozpoczęło się początkowo w tonacji szukania rozwiązań już po zwolnieniu pracowników. My jako strona związkowa mówiliśmy jednoznacznie, że oczekujemy od marszałka i wojewody innych rozwiązań - wskazuje Dariusz Brzęczek, przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność" Śląska Opolskiego oraz lider zakładowej komisji związku w Walcowni Rur Andrzej. - Przede wszystkim oczekujemy poszukania inwestora, który kontynuowałby pracę zakładu lub inwestora z branży metalowej czy zbrojeniowej, by zabezpieczyć miejsca pracy w Zawadzkiem. Nie chcemy, aby ci ludzie się rozproszyli po innych zakładach, dlatego zależy nam na wstrzymaniu likwidacji walcowni i wznowieniu produkcji.

- Najistotniejsze jest pozyskanie nowego inwestora. Cieszę się, że marszałek także poszedł w tę stronę - mówi Michał Rytel, burmistrz Zawadzkiego. - Nie sztuką jest rozdysponowanie ludzi pomiędzy zakładami pracy z okolic. Z tym nie będzie aż takiego problemu. A gdy ktoś zakupi zakład lub ten teren z zamysłem uruchomienia tej samej lub podobnej produkcji, to wtedy będzie miał problem z pozyskaniem zasobów ludzkich.

Podczas spotkania głos zabierali również pracownicy, którzy mówili jednoznacznie:

- Ludzie chcą pracować na miejscu - zapewniali.

Warto zaznaczyć, że 350 osób zatrudnionych w likwidowanej walcowni podlega pod strzelecki urząd pracy. Ok. 60 proc. zatrudnionych to osoby powyżej 50. roku życia. Wśród wszystkich zatrudnionych 30 proc. to kobiety. 

- Jest dużo osób przed 60. i te osoby mogą mieć problem ze znalezieniem pracy - mówi Marek Słodkowski, pracownik WRA. - Wiek jest kluczowy, bo każdy, gdyby miał możliwość znalezienia pracy, to by ją dawno znalazł. Tutaj pracują całe rodziny, niektórzy po trzydzieści lat. Nie każdy będzie potrafił odnaleźć się gdzieś indziej. 

Pieniądze europejskie i krajowe na pomoc

Na spotkaniu poruszono również tematy związane z uruchomieniem środków zewnętrznych. Dyrektorzy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Opolu i Powiatowego Urzędu Pracy w Strzelcach Opolskich zapewniają, że są gotowi na działania.

- Zaczęliśmy przygotowywać plany awaryjne na wypadek, gdyby doszło do zwolnień. Ze środków europejskich i ze środków funduszu pracy, rezerwy ministra pracy, przygotowujemy pakiety wsparcia - mówi Maciej Kalski, dyrektor WUP.

- Nie możemy czekać z założonymi rękami - zaznacza Roman Kus, dyrektor PUP. - Mamy przygotowany wniosek na 4,5 miliona, który jest w ministerstwie. Staramy się w nim o dodatkowe środki na pomoc osobom, które będą zwalniane. Dzięki tym pieniądzom zorganizujemy szkolenia, doposażenie miejsca pracy, możliwość podjęcia działalności gospodarczej. Są to środki osłonowe. Dodatkowo zabezpieczony jest milion euro, który ma uruchomić marszałek ze środków unijnych na miękkie i twarde działania. Gdy będziemy pewni, że nie ma wyjścia z tej sytuacji, w momencie pierwszych wypowiedzeń, uruchomiony zostanie na miejscu punkt przy walcowni, w którym będziemy pomagać zwalnianym pracownikom, aby w miarę spokojnie przeszły ten trudny czas - dodaje Roman Kus.

Jeśli rzeczywiście dojdzie do masowego zwolnienia, znacząco zwiększy się bezrobocie w powiecie strzeleckim. Do tej pory wynosiło ono 4,3 proc. i było niższe niż średnia dla całego województwa opolskiego. 

- Z symulacji wynika, że jeśli 350 osób z powiatu strzeleckiego trafi do urzędu pracy i zarejestruje się w charakterze bezrobotnych, to wtedy bezrobocie wzrośnie do poziomu średniej dla regionu województwa opolskiego, które ma ponad 5 proc. - wskazuje Maciej Kalski.

Protestują i walczą do końca

Związkowcy i pracownicy nie tracą nadziei. Cały czas liczą na pozytywne zakończenie sprawy i wstrzymanie likwidacji walcowni. We wtorek, 4 czerwca, w samo południe organizują protest przed główną bramą huty na ul. Opolskiej w Zawadzkiem. 

- Liczymy na pracowników, mieszkańców Zawadzkiego i osoby, którym nie jest obojętny los zakładu - mówi Dariusz Brzęczek. - Zapowiedziały się osoby z  z hutnictwa z terenu całej Polski i innych zakładów. Ważne jest to, że będziemy w tym dniu razem.

W godzinach 11.30 do 14.30, kierowcy którzy planują w tym dniu poruszać się przez Zawadzkie, mogą liczyć się z utrudnieniami w ruchu, spowodowanymi manifestacjom przeciwko likwidacji Oddziału Walcowni Rur Andrzej w Zawadzkiem w rejonie ulicy Opolskiej 21a.

Organizatorem protestu będzie Organizacja Międzyzakładowa NSZZ SOLIDARNOŚĆ w Alchemii  S.A. w Warszawie z siedzibą w Zawadzkiem ulica Lubliniecka 12, 47-120 Zawadzkie.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama