Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 09:30
ReklamaFilplast

Likwidacja walcowni rur w Zawadzkiem - będzie protest. "Chcemy tu pracować!"

We wtorek, 4 czerwca odbędzie się protest przy głównej bramie huty w Zawadzkiem. Ponadto w minionym tygodniu pracownicy, związkowcy i samorządowcy wspólnie debatowali nad sytuacją Walcowni Rur Andrzej. Spotkali się w urzędzie marszałkowskim na nadzwyczajnym posiedzeniu Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego i Wojewódzkiej Rady Rynku Pracy.
Likwidacja walcowni rur w Zawadzkiem - będzie protest. "Chcemy tu pracować!"
Grupa pracowników i związkowców na Wojewódzkiej Radzie Dialogu Społecznego jaka odbyła się w Opolu

Autor: Samorząd Województwa Opolskiego

Przypomnijmy, że dwa tygodnie temu zarząd Alchemii zdecydował o likwidacji Walcowni Rur Andrzej w Zawadzkiem. Pracę straci 435 osób, z czego ponad 350 osób to mieszkańcy powiatu strzeleckiego.

Starania o najlepsze decyzje

Na chwilę obecną jeszcze żaden z pracowników nie otrzymał wypowiedzenia, jednak sytuacja w ciągu paru dni może się zmienić. Dlatego w minioną środę podczas nadzwyczajnego posiedzenia Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego i Wojewódzkiej Rady Rynku Pracy starano się wypracować modele działań w zaistniałej sytuacji.

- Rozpatrywane są różne formy pomocy, także tej z ministerstwa oraz funduszy europejskich m.in. na aktywizację, szkolenia i zdobycie nowych kwalifikacji. Chcemy rozmawiać o scenariuszach pomocy przede wszystkim pracownikom, ale też firmie, ponieważ też ma swój potencjał gospodarczy, który można wykorzystać do innych przedsięwzięć gospodarczych. Działamy wspólnie, poprosiła nas o pomoc strona związkowa, zaangażowali się dyrektorzy urzędów pracy - mówił Andrzej Buła, marszałek województwa opolskiego.

- Spotkanie rozpoczęło się początkowo w tonacji szukania rozwiązań już po zwolnieniu pracowników. My jako strona związkowa mówiliśmy jednoznacznie, że oczekujemy od marszałka i wojewody innych rozwiązań - wskazuje Dariusz Brzęczek, przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność" Śląska Opolskiego oraz lider zakładowej komisji związku w Walcowni Rur Andrzej. - Przede wszystkim oczekujemy poszukania inwestora, który kontynuowałby pracę zakładu lub inwestora z branży metalowej czy zbrojeniowej, by zabezpieczyć miejsca pracy w Zawadzkiem. Nie chcemy, aby ci ludzie się rozproszyli po innych zakładach, dlatego zależy nam na wstrzymaniu likwidacji walcowni i wznowieniu produkcji.

- Najistotniejsze jest pozyskanie nowego inwestora. Cieszę się, że marszałek także poszedł w tę stronę - mówi Michał Rytel, burmistrz Zawadzkiego. - Nie sztuką jest rozdysponowanie ludzi pomiędzy zakładami pracy z okolic. Z tym nie będzie aż takiego problemu. A gdy ktoś zakupi zakład lub ten teren z zamysłem uruchomienia tej samej lub podobnej produkcji, to wtedy będzie miał problem z pozyskaniem zasobów ludzkich.

Podczas spotkania głos zabierali również pracownicy, którzy mówili jednoznacznie:

- Ludzie chcą pracować na miejscu - zapewniali.

Warto zaznaczyć, że 350 osób zatrudnionych w likwidowanej walcowni podlega pod strzelecki urząd pracy. Ok. 60 proc. zatrudnionych to osoby powyżej 50. roku życia. Wśród wszystkich zatrudnionych 30 proc. to kobiety. 

- Jest dużo osób przed 60. i te osoby mogą mieć problem ze znalezieniem pracy - mówi Marek Słodkowski, pracownik WRA. - Wiek jest kluczowy, bo każdy, gdyby miał możliwość znalezienia pracy, to by ją dawno znalazł. Tutaj pracują całe rodziny, niektórzy po trzydzieści lat. Nie każdy będzie potrafił odnaleźć się gdzieś indziej. 

Pieniądze europejskie i krajowe na pomoc

Na spotkaniu poruszono również tematy związane z uruchomieniem środków zewnętrznych. Dyrektorzy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Opolu i Powiatowego Urzędu Pracy w Strzelcach Opolskich zapewniają, że są gotowi na działania.

- Zaczęliśmy przygotowywać plany awaryjne na wypadek, gdyby doszło do zwolnień. Ze środków europejskich i ze środków funduszu pracy, rezerwy ministra pracy, przygotowujemy pakiety wsparcia - mówi Maciej Kalski, dyrektor WUP.

- Nie możemy czekać z założonymi rękami - zaznacza Roman Kus, dyrektor PUP. - Mamy przygotowany wniosek na 4,5 miliona, który jest w ministerstwie. Staramy się w nim o dodatkowe środki na pomoc osobom, które będą zwalniane. Dzięki tym pieniądzom zorganizujemy szkolenia, doposażenie miejsca pracy, możliwość podjęcia działalności gospodarczej. Są to środki osłonowe. Dodatkowo zabezpieczony jest milion euro, który ma uruchomić marszałek ze środków unijnych na miękkie i twarde działania. Gdy będziemy pewni, że nie ma wyjścia z tej sytuacji, w momencie pierwszych wypowiedzeń, uruchomiony zostanie na miejscu punkt przy walcowni, w którym będziemy pomagać zwalnianym pracownikom, aby w miarę spokojnie przeszły ten trudny czas - dodaje Roman Kus.

Jeśli rzeczywiście dojdzie do masowego zwolnienia, znacząco zwiększy się bezrobocie w powiecie strzeleckim. Do tej pory wynosiło ono 4,3 proc. i było niższe niż średnia dla całego województwa opolskiego. 

- Z symulacji wynika, że jeśli 350 osób z powiatu strzeleckiego trafi do urzędu pracy i zarejestruje się w charakterze bezrobotnych, to wtedy bezrobocie wzrośnie do poziomu średniej dla regionu województwa opolskiego, które ma ponad 5 proc. - wskazuje Maciej Kalski.

Protestują i walczą do końca

Związkowcy i pracownicy nie tracą nadziei. Cały czas liczą na pozytywne zakończenie sprawy i wstrzymanie likwidacji walcowni. We wtorek, 4 czerwca, w samo południe organizują protest przed główną bramą huty na ul. Opolskiej w Zawadzkiem. 

- Liczymy na pracowników, mieszkańców Zawadzkiego i osoby, którym nie jest obojętny los zakładu - mówi Dariusz Brzęczek. - Zapowiedziały się osoby z  z hutnictwa z terenu całej Polski i innych zakładów. Ważne jest to, że będziemy w tym dniu razem.

W godzinach 11.30 do 14.30, kierowcy którzy planują w tym dniu poruszać się przez Zawadzkie, mogą liczyć się z utrudnieniami w ruchu, spowodowanymi manifestacjom przeciwko likwidacji Oddziału Walcowni Rur Andrzej w Zawadzkiem w rejonie ulicy Opolskiej 21a.

Organizatorem protestu będzie Organizacja Międzyzakładowa NSZZ SOLIDARNOŚĆ w Alchemii  S.A. w Warszawie z siedzibą w Zawadzkiem ulica Lubliniecka 12, 47-120 Zawadzkie.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama