Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 15 września 2026 06:20
ReklamaFilplast

Likwidacja walcowni rur w Zawadzkiem - będzie protest. "Chcemy tu pracować!"

We wtorek, 4 czerwca odbędzie się protest przy głównej bramie huty w Zawadzkiem. Ponadto w minionym tygodniu pracownicy, związkowcy i samorządowcy wspólnie debatowali nad sytuacją Walcowni Rur Andrzej. Spotkali się w urzędzie marszałkowskim na nadzwyczajnym posiedzeniu Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego i Wojewódzkiej Rady Rynku Pracy.
Likwidacja walcowni rur w Zawadzkiem - będzie protest. "Chcemy tu pracować!"
Grupa pracowników i związkowców na Wojewódzkiej Radzie Dialogu Społecznego jaka odbyła się w Opolu

Autor: Samorząd Województwa Opolskiego

Przypomnijmy, że dwa tygodnie temu zarząd Alchemii zdecydował o likwidacji Walcowni Rur Andrzej w Zawadzkiem. Pracę straci 435 osób, z czego ponad 350 osób to mieszkańcy powiatu strzeleckiego.

Starania o najlepsze decyzje

Na chwilę obecną jeszcze żaden z pracowników nie otrzymał wypowiedzenia, jednak sytuacja w ciągu paru dni może się zmienić. Dlatego w minioną środę podczas nadzwyczajnego posiedzenia Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego i Wojewódzkiej Rady Rynku Pracy starano się wypracować modele działań w zaistniałej sytuacji.

- Rozpatrywane są różne formy pomocy, także tej z ministerstwa oraz funduszy europejskich m.in. na aktywizację, szkolenia i zdobycie nowych kwalifikacji. Chcemy rozmawiać o scenariuszach pomocy przede wszystkim pracownikom, ale też firmie, ponieważ też ma swój potencjał gospodarczy, który można wykorzystać do innych przedsięwzięć gospodarczych. Działamy wspólnie, poprosiła nas o pomoc strona związkowa, zaangażowali się dyrektorzy urzędów pracy - mówił Andrzej Buła, marszałek województwa opolskiego.

- Spotkanie rozpoczęło się początkowo w tonacji szukania rozwiązań już po zwolnieniu pracowników. My jako strona związkowa mówiliśmy jednoznacznie, że oczekujemy od marszałka i wojewody innych rozwiązań - wskazuje Dariusz Brzęczek, przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność" Śląska Opolskiego oraz lider zakładowej komisji związku w Walcowni Rur Andrzej. - Przede wszystkim oczekujemy poszukania inwestora, który kontynuowałby pracę zakładu lub inwestora z branży metalowej czy zbrojeniowej, by zabezpieczyć miejsca pracy w Zawadzkiem. Nie chcemy, aby ci ludzie się rozproszyli po innych zakładach, dlatego zależy nam na wstrzymaniu likwidacji walcowni i wznowieniu produkcji.

- Najistotniejsze jest pozyskanie nowego inwestora. Cieszę się, że marszałek także poszedł w tę stronę - mówi Michał Rytel, burmistrz Zawadzkiego. - Nie sztuką jest rozdysponowanie ludzi pomiędzy zakładami pracy z okolic. Z tym nie będzie aż takiego problemu. A gdy ktoś zakupi zakład lub ten teren z zamysłem uruchomienia tej samej lub podobnej produkcji, to wtedy będzie miał problem z pozyskaniem zasobów ludzkich.

Podczas spotkania głos zabierali również pracownicy, którzy mówili jednoznacznie:

- Ludzie chcą pracować na miejscu - zapewniali.

Warto zaznaczyć, że 350 osób zatrudnionych w likwidowanej walcowni podlega pod strzelecki urząd pracy. Ok. 60 proc. zatrudnionych to osoby powyżej 50. roku życia. Wśród wszystkich zatrudnionych 30 proc. to kobiety. 

- Jest dużo osób przed 60. i te osoby mogą mieć problem ze znalezieniem pracy - mówi Marek Słodkowski, pracownik WRA. - Wiek jest kluczowy, bo każdy, gdyby miał możliwość znalezienia pracy, to by ją dawno znalazł. Tutaj pracują całe rodziny, niektórzy po trzydzieści lat. Nie każdy będzie potrafił odnaleźć się gdzieś indziej. 

Pieniądze europejskie i krajowe na pomoc

Na spotkaniu poruszono również tematy związane z uruchomieniem środków zewnętrznych. Dyrektorzy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Opolu i Powiatowego Urzędu Pracy w Strzelcach Opolskich zapewniają, że są gotowi na działania.

- Zaczęliśmy przygotowywać plany awaryjne na wypadek, gdyby doszło do zwolnień. Ze środków europejskich i ze środków funduszu pracy, rezerwy ministra pracy, przygotowujemy pakiety wsparcia - mówi Maciej Kalski, dyrektor WUP.

- Nie możemy czekać z założonymi rękami - zaznacza Roman Kus, dyrektor PUP. - Mamy przygotowany wniosek na 4,5 miliona, który jest w ministerstwie. Staramy się w nim o dodatkowe środki na pomoc osobom, które będą zwalniane. Dzięki tym pieniądzom zorganizujemy szkolenia, doposażenie miejsca pracy, możliwość podjęcia działalności gospodarczej. Są to środki osłonowe. Dodatkowo zabezpieczony jest milion euro, który ma uruchomić marszałek ze środków unijnych na miękkie i twarde działania. Gdy będziemy pewni, że nie ma wyjścia z tej sytuacji, w momencie pierwszych wypowiedzeń, uruchomiony zostanie na miejscu punkt przy walcowni, w którym będziemy pomagać zwalnianym pracownikom, aby w miarę spokojnie przeszły ten trudny czas - dodaje Roman Kus.

Jeśli rzeczywiście dojdzie do masowego zwolnienia, znacząco zwiększy się bezrobocie w powiecie strzeleckim. Do tej pory wynosiło ono 4,3 proc. i było niższe niż średnia dla całego województwa opolskiego. 

- Z symulacji wynika, że jeśli 350 osób z powiatu strzeleckiego trafi do urzędu pracy i zarejestruje się w charakterze bezrobotnych, to wtedy bezrobocie wzrośnie do poziomu średniej dla regionu województwa opolskiego, które ma ponad 5 proc. - wskazuje Maciej Kalski.

Protestują i walczą do końca

Związkowcy i pracownicy nie tracą nadziei. Cały czas liczą na pozytywne zakończenie sprawy i wstrzymanie likwidacji walcowni. We wtorek, 4 czerwca, w samo południe organizują protest przed główną bramą huty na ul. Opolskiej w Zawadzkiem. 

- Liczymy na pracowników, mieszkańców Zawadzkiego i osoby, którym nie jest obojętny los zakładu - mówi Dariusz Brzęczek. - Zapowiedziały się osoby z  z hutnictwa z terenu całej Polski i innych zakładów. Ważne jest to, że będziemy w tym dniu razem.

W godzinach 11.30 do 14.30, kierowcy którzy planują w tym dniu poruszać się przez Zawadzkie, mogą liczyć się z utrudnieniami w ruchu, spowodowanymi manifestacjom przeciwko likwidacji Oddziału Walcowni Rur Andrzej w Zawadzkiem w rejonie ulicy Opolskiej 21a.

Organizatorem protestu będzie Organizacja Międzyzakładowa NSZZ SOLIDARNOŚĆ w Alchemii  S.A. w Warszawie z siedzibą w Zawadzkiem ulica Lubliniecka 12, 47-120 Zawadzkie.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama