Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 22:36
Reklama

Pożegnanie ks. Wolfganga Globischa w kościele i na cmentarzu w Kolonowskiem

Ceremoniom pogrzebowym długoletniego proboszcza i duszpasterza mniejszości narodowych i etnicznych diecezji opolskiej przewodniczył bp Waldemar Musioł.
Pożegnanie ks. Wolfganga Globischa w kościele i na cmentarzu w Kolonowskiem
Ostatnie pożegnanie ks. Wolfganga Globischa, byłego długoletniego proboszcza parafii w Kolonowskiem

Autor: KOG

Ostatnie pożegnanie ks. Wolfganga Globischa, byłego długoletniego proboszcza parafii w Kolonowskiem

W liturgii uczestniczyli krewni i przyjaciele zmarłego, parafianie z Kolonowskiego, Wawelna (w obu tych miejscach był proboszczem) i Wierzchu (rodzinnej miejscowości ojca), współpracownicy, a także przedstawiciele mniejszości niemieckiej.

Biskup Waldemar Musioł podkreślił, że zmarły w testamencie życzył sobie, by wspomnienie jego zasług zastąpić głoszeniem prawdy o kochającym nas Bogu. – Pierwszą i najważniejszą odpowiedzią na prawdę o Bożej miłości dla nas jest wiara będąca świadomym uznaniem Jezusa za naszego Pana i Zbawiciela – mówił biskup. - „U początku życia chrześcijanina jest spotkanie z wydarzeniem, z Osobą Chrystusa, która nadaje życiu nową perspektywę, a tym samym decydujące ukierunkowanie” – cytował Benedykta XVI (ks. Globisch zmarł 31 grudnia 2023, w rocznicę śmierci papieża).

- Będę się starał nie sprzeciwiać zbytnio ostatniej woli ks. Wolfganga – kontynuował bp Musioł. – Ale czuję potrzebę serca, by mu podziękować w imieniu Kościoła, także opolskiego, za jego długą, ofiarną, często bezkompromisową posługę. Cechował go głęboki zapał ewangelizacyjny. Głębokie pragnienie, by Chrystus był znany i kochany. Niecierpliwość, żeby Jezusa i Jego miłość objawiać ludziom i światu. Widzieliśmy ten zapał i niecierpliwość w posłudze ks. Wolfganga wielokrotnie.

- Ks. Globisch był człowiekiem, który nam pokazał działanie Caritasu – powiedział „O!Polskiej” jego wieloletni współpracownik Artur Wilpert. – Jakie one powinny być, aby służyły pojednaniu. Wyprzedzał nas swoimi pomysłami. Był konsekwentny promując opiekę nad osobami starszymi w domach. Na terenie przy probostwie w Kolonowskiem w latach 90. działał – pod jego kierunkiem - zarząd darów – sprzętu, który przychodził dla ośrodków zdrowia, domów pomocy, a potem dla stacji opieki Caritas. Łączył w sobie ciepło i piękny uśmiech, który dla nas miał z wymaganiami. Bardzo dbał byśmy nie próżnowali. Działać, działać – to były jego słowa. 

Na zakończenie dwujęzycznej (co także było spełnieniem testamentu zmarłego) polskiej i niemieckiej liturgii pożegnało ks. Globischa sześciu przedstawicieli różnych środowisk.

W imieniu parafii Kolonowskie przemówił członek Rady Parafialnej Jacek Mańczyk.

- Ks. Globisch pielgrzymował z nami do domu Ojca przez 29 lat – mówił. – To były czasy trudne i niepewne, czasy Polski Ludowej, emigracji parafian, ale także przełomu i większego dobrobytu. Były chwile piękne i radosne. Wiele pielgrzymek, tworzenie grup parafialnych. Integracja ze wspólnotami z Niemiec, Francji i Austrii, działalność na rzecz Caritasu Diecezji Opolskiej. Ks. Globosch był wierny swoim ideałom. Jednoczył naszą wspólnotę wokół Chrystusa i Kościoła.

Lider mniejszości niemieckiej Rafał Bartek przypomniał, że kiedy odwiedził ks. Globischa z okazji jego 90. urodzin w styczniu ubiegłego roku zastał go przy pracy nad trudnymi losami śląskich kapłanów po 1945 roku. – Zrobił dla nas niebywale dużo. Zainicjował powstanie Polsko-Niemieckiej Biblioteki Caritas, stworzył sieć biliobusów, ale także sieć mniejszościowego duszpasterstwa. Przez 20 lat był duszpasterzem mniejszości narodowych i etnicznych. Stoi za takimi dziełami jak modlitewnik „Weg zum Himmel”, chorał dla organistów czy piękna Pielgrzymka Narodów do Zlatych Hor, której był pomysłodawcą.

Pan Józef Tomasz Juros przedstawił zasługi zmarłego dla istnienia i działania szpitala w Ozimku. W imieniu wikariuszy ks. Globischa pożegnał były wikariusz parafii Kolonowskie, a obecnie proboszcz w Oleśnie, ks. Walter Lenart. Podkreślił, że w pierwszym kontakcie surowy i wymagający proboszcz, był przy bliższym poznaniu człowiekiem wielkiego serca budującym z młodymi kapłanami prawdziwą wspólnotę. – Dziękujemy Tobie, Księże Proboszczu za lekcję życia, której nam udzieliłeś i za Twoje kapłaństwo prawdziwe.

Ks. Tomasz Horak odczytał – częściowo po czesku – list rektora sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych (Maria Hilf) w Zlatych Horach. Ks. dr hab. Piotr Tarlinski, wikariusz biskupi ds. mniejszości narodowych przedstawił fragmenty autobiografii ks. Wolfganga (opisał je w periodyku „Die Heimatkirche”) od pobytu w nyskim internacie, przez prymicje (w prezencie dostał enerdowski rower), po działalność duszpasterską, choć w dzieciństwie przyszły ksiądz marzył, by zostać rolnikiem.

Jako ostatni zabrał głos proboszcz Kolonowskiego, ks. Piotr Bekierz. Przypomniał, że parafia świętuje w tym roku 70 lat od konsekracji kościoła. Aż 29 lat stał w nim przy ołtarzu ks. Globisch.

- Tam było źródło jego siły – mówił proboszcz. – Kiedy odwiedziłem go w Wigilię w Domu Księży Emerytów, zapytałem, czy mogę – łamiąc się od ołtarza z parafianami opłatkiem – pozdrowić ich od niego. – Pozdrów i pożegnaj – odpowiedział.

Ks. Wolfgang Globisch spoczął na nieodległym od kościoła cmentarzu.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
B Autor komentarza: <a href=“https://www.polecanekorepetycje.pl/“>kasia</a> Treść komentarza: Świetnie napisany artykuł, który bardzo dobrze przedstawia opisywany temat, to rzadkie!! Data dodania komentarza: 20.05.2026, 16:34 Źródło komentarza: W „Kupach” pachnie lasem, w Kałach rośnie duma, a z Wódką jeszcze nikt nie wygrał J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Panie Redaktorze! Wyjaśnienia udzielane przez urzędników państwowych, odnośnie do tego jakoby brak opadów i zjawiska krasowe w podłożu geologicznym to jedyne przyczyny katastrofalnej sytuacji hydrologicznej w rejonie Jemielnicy są niewystarczające. Historycznie rzecz ujmując bywały przecież, co najmniej tak samo jak obecnie, długie a nawet dłuższe okresy bez opadów a podłoże geologiczne w tej okolicy nie zmieniło się raptownie w ciągu minionych dwóch, trzech lat, a na przykład gąsiorowickie stawy były wtedy pełne wody, trzcin, ptactwa wodnego, itp. zaś sama rzeka Jemielnica wystarczająco je zasilała. Może Panie Redaktorze bliżej przyjrzeć się czy przyczyną tej swoistej zbrodni ekologicznej na tym obszarze nie jest aby działalność przemysłowa człowieka w ostatnich kilku latach? Proszę popytać starszych mieszkańców Jemielnicy czy Gąsiorowic - oni doskonale pamiętają jak było tam kiedyś. Data dodania komentarza: 17.05.2026, 14:32 Źródło komentarza: Susza powoduje straty w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Oj Janie,z twoją polską pisownią to coś nie tak.W jakiej szkole nauczyli cię tak gramatycznie pisać? Data dodania komentarza: 13.05.2026, 19:13 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: Nowa dyrektor - polska język trudna język Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:50 Źródło komentarza: Violetta Zalejska nową dyrektor Biblioteki i Kultury w Zawadzkiem J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: I na co we Fosowskym ta straż? I tak nikaj nie jezdzom, gmina wybudowala garaż, dala auto, a oni nawet ludzi ni mają… zawrzyć to! Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:17 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze J Autor komentarza: Jan jan Treść komentarza: Ni ma, bo przeca Kolonowskie to wiocha Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:15 Źródło komentarza: Podróż w czasie ulicami Kolonowskiego. Mieszkańcy odkrywali lokalną historię
Reklama