Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 04:23
Reklama Żabka

Pożegnanie ks. Wolfganga Globischa w kościele i na cmentarzu w Kolonowskiem

Ceremoniom pogrzebowym długoletniego proboszcza i duszpasterza mniejszości narodowych i etnicznych diecezji opolskiej przewodniczył bp Waldemar Musioł.
Pożegnanie ks. Wolfganga Globischa w kościele i na cmentarzu w Kolonowskiem
Ostatnie pożegnanie ks. Wolfganga Globischa, byłego długoletniego proboszcza parafii w Kolonowskiem

Autor: KOG

Ostatnie pożegnanie ks. Wolfganga Globischa, byłego długoletniego proboszcza parafii w Kolonowskiem

W liturgii uczestniczyli krewni i przyjaciele zmarłego, parafianie z Kolonowskiego, Wawelna (w obu tych miejscach był proboszczem) i Wierzchu (rodzinnej miejscowości ojca), współpracownicy, a także przedstawiciele mniejszości niemieckiej.

Biskup Waldemar Musioł podkreślił, że zmarły w testamencie życzył sobie, by wspomnienie jego zasług zastąpić głoszeniem prawdy o kochającym nas Bogu. – Pierwszą i najważniejszą odpowiedzią na prawdę o Bożej miłości dla nas jest wiara będąca świadomym uznaniem Jezusa za naszego Pana i Zbawiciela – mówił biskup. - „U początku życia chrześcijanina jest spotkanie z wydarzeniem, z Osobą Chrystusa, która nadaje życiu nową perspektywę, a tym samym decydujące ukierunkowanie” – cytował Benedykta XVI (ks. Globisch zmarł 31 grudnia 2023, w rocznicę śmierci papieża).

- Będę się starał nie sprzeciwiać zbytnio ostatniej woli ks. Wolfganga – kontynuował bp Musioł. – Ale czuję potrzebę serca, by mu podziękować w imieniu Kościoła, także opolskiego, za jego długą, ofiarną, często bezkompromisową posługę. Cechował go głęboki zapał ewangelizacyjny. Głębokie pragnienie, by Chrystus był znany i kochany. Niecierpliwość, żeby Jezusa i Jego miłość objawiać ludziom i światu. Widzieliśmy ten zapał i niecierpliwość w posłudze ks. Wolfganga wielokrotnie.

- Ks. Globisch był człowiekiem, który nam pokazał działanie Caritasu – powiedział „O!Polskiej” jego wieloletni współpracownik Artur Wilpert. – Jakie one powinny być, aby służyły pojednaniu. Wyprzedzał nas swoimi pomysłami. Był konsekwentny promując opiekę nad osobami starszymi w domach. Na terenie przy probostwie w Kolonowskiem w latach 90. działał – pod jego kierunkiem - zarząd darów – sprzętu, który przychodził dla ośrodków zdrowia, domów pomocy, a potem dla stacji opieki Caritas. Łączył w sobie ciepło i piękny uśmiech, który dla nas miał z wymaganiami. Bardzo dbał byśmy nie próżnowali. Działać, działać – to były jego słowa. 

Na zakończenie dwujęzycznej (co także było spełnieniem testamentu zmarłego) polskiej i niemieckiej liturgii pożegnało ks. Globischa sześciu przedstawicieli różnych środowisk.

W imieniu parafii Kolonowskie przemówił członek Rady Parafialnej Jacek Mańczyk.

- Ks. Globisch pielgrzymował z nami do domu Ojca przez 29 lat – mówił. – To były czasy trudne i niepewne, czasy Polski Ludowej, emigracji parafian, ale także przełomu i większego dobrobytu. Były chwile piękne i radosne. Wiele pielgrzymek, tworzenie grup parafialnych. Integracja ze wspólnotami z Niemiec, Francji i Austrii, działalność na rzecz Caritasu Diecezji Opolskiej. Ks. Globosch był wierny swoim ideałom. Jednoczył naszą wspólnotę wokół Chrystusa i Kościoła.

Lider mniejszości niemieckiej Rafał Bartek przypomniał, że kiedy odwiedził ks. Globischa z okazji jego 90. urodzin w styczniu ubiegłego roku zastał go przy pracy nad trudnymi losami śląskich kapłanów po 1945 roku. – Zrobił dla nas niebywale dużo. Zainicjował powstanie Polsko-Niemieckiej Biblioteki Caritas, stworzył sieć biliobusów, ale także sieć mniejszościowego duszpasterstwa. Przez 20 lat był duszpasterzem mniejszości narodowych i etnicznych. Stoi za takimi dziełami jak modlitewnik „Weg zum Himmel”, chorał dla organistów czy piękna Pielgrzymka Narodów do Zlatych Hor, której był pomysłodawcą.

Pan Józef Tomasz Juros przedstawił zasługi zmarłego dla istnienia i działania szpitala w Ozimku. W imieniu wikariuszy ks. Globischa pożegnał były wikariusz parafii Kolonowskie, a obecnie proboszcz w Oleśnie, ks. Walter Lenart. Podkreślił, że w pierwszym kontakcie surowy i wymagający proboszcz, był przy bliższym poznaniu człowiekiem wielkiego serca budującym z młodymi kapłanami prawdziwą wspólnotę. – Dziękujemy Tobie, Księże Proboszczu za lekcję życia, której nam udzieliłeś i za Twoje kapłaństwo prawdziwe.

Ks. Tomasz Horak odczytał – częściowo po czesku – list rektora sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych (Maria Hilf) w Zlatych Horach. Ks. dr hab. Piotr Tarlinski, wikariusz biskupi ds. mniejszości narodowych przedstawił fragmenty autobiografii ks. Wolfganga (opisał je w periodyku „Die Heimatkirche”) od pobytu w nyskim internacie, przez prymicje (w prezencie dostał enerdowski rower), po działalność duszpasterską, choć w dzieciństwie przyszły ksiądz marzył, by zostać rolnikiem.

Jako ostatni zabrał głos proboszcz Kolonowskiego, ks. Piotr Bekierz. Przypomniał, że parafia świętuje w tym roku 70 lat od konsekracji kościoła. Aż 29 lat stał w nim przy ołtarzu ks. Globisch.

- Tam było źródło jego siły – mówił proboszcz. – Kiedy odwiedziłem go w Wigilię w Domu Księży Emerytów, zapytałem, czy mogę – łamiąc się od ołtarza z parafianami opłatkiem – pozdrowić ich od niego. – Pozdrów i pożegnaj – odpowiedział.

Ks. Wolfgang Globisch spoczął na nieodległym od kościoła cmentarzu.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 7°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 14 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama