Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 06:31
Reklama

Pożegnanie ks. Wolfganga Globischa w kościele i na cmentarzu w Kolonowskiem

Ceremoniom pogrzebowym długoletniego proboszcza i duszpasterza mniejszości narodowych i etnicznych diecezji opolskiej przewodniczył bp Waldemar Musioł.
Pożegnanie ks. Wolfganga Globischa w kościele i na cmentarzu w Kolonowskiem
Ostatnie pożegnanie ks. Wolfganga Globischa, byłego długoletniego proboszcza parafii w Kolonowskiem

Autor: KOG

Ostatnie pożegnanie ks. Wolfganga Globischa, byłego długoletniego proboszcza parafii w Kolonowskiem

W liturgii uczestniczyli krewni i przyjaciele zmarłego, parafianie z Kolonowskiego, Wawelna (w obu tych miejscach był proboszczem) i Wierzchu (rodzinnej miejscowości ojca), współpracownicy, a także przedstawiciele mniejszości niemieckiej.

Biskup Waldemar Musioł podkreślił, że zmarły w testamencie życzył sobie, by wspomnienie jego zasług zastąpić głoszeniem prawdy o kochającym nas Bogu. – Pierwszą i najważniejszą odpowiedzią na prawdę o Bożej miłości dla nas jest wiara będąca świadomym uznaniem Jezusa za naszego Pana i Zbawiciela – mówił biskup. - „U początku życia chrześcijanina jest spotkanie z wydarzeniem, z Osobą Chrystusa, która nadaje życiu nową perspektywę, a tym samym decydujące ukierunkowanie” – cytował Benedykta XVI (ks. Globisch zmarł 31 grudnia 2023, w rocznicę śmierci papieża).

- Będę się starał nie sprzeciwiać zbytnio ostatniej woli ks. Wolfganga – kontynuował bp Musioł. – Ale czuję potrzebę serca, by mu podziękować w imieniu Kościoła, także opolskiego, za jego długą, ofiarną, często bezkompromisową posługę. Cechował go głęboki zapał ewangelizacyjny. Głębokie pragnienie, by Chrystus był znany i kochany. Niecierpliwość, żeby Jezusa i Jego miłość objawiać ludziom i światu. Widzieliśmy ten zapał i niecierpliwość w posłudze ks. Wolfganga wielokrotnie.

- Ks. Globisch był człowiekiem, który nam pokazał działanie Caritasu – powiedział „O!Polskiej” jego wieloletni współpracownik Artur Wilpert. – Jakie one powinny być, aby służyły pojednaniu. Wyprzedzał nas swoimi pomysłami. Był konsekwentny promując opiekę nad osobami starszymi w domach. Na terenie przy probostwie w Kolonowskiem w latach 90. działał – pod jego kierunkiem - zarząd darów – sprzętu, który przychodził dla ośrodków zdrowia, domów pomocy, a potem dla stacji opieki Caritas. Łączył w sobie ciepło i piękny uśmiech, który dla nas miał z wymaganiami. Bardzo dbał byśmy nie próżnowali. Działać, działać – to były jego słowa. 

Na zakończenie dwujęzycznej (co także było spełnieniem testamentu zmarłego) polskiej i niemieckiej liturgii pożegnało ks. Globischa sześciu przedstawicieli różnych środowisk.

W imieniu parafii Kolonowskie przemówił członek Rady Parafialnej Jacek Mańczyk.

- Ks. Globisch pielgrzymował z nami do domu Ojca przez 29 lat – mówił. – To były czasy trudne i niepewne, czasy Polski Ludowej, emigracji parafian, ale także przełomu i większego dobrobytu. Były chwile piękne i radosne. Wiele pielgrzymek, tworzenie grup parafialnych. Integracja ze wspólnotami z Niemiec, Francji i Austrii, działalność na rzecz Caritasu Diecezji Opolskiej. Ks. Globosch był wierny swoim ideałom. Jednoczył naszą wspólnotę wokół Chrystusa i Kościoła.

Lider mniejszości niemieckiej Rafał Bartek przypomniał, że kiedy odwiedził ks. Globischa z okazji jego 90. urodzin w styczniu ubiegłego roku zastał go przy pracy nad trudnymi losami śląskich kapłanów po 1945 roku. – Zrobił dla nas niebywale dużo. Zainicjował powstanie Polsko-Niemieckiej Biblioteki Caritas, stworzył sieć biliobusów, ale także sieć mniejszościowego duszpasterstwa. Przez 20 lat był duszpasterzem mniejszości narodowych i etnicznych. Stoi za takimi dziełami jak modlitewnik „Weg zum Himmel”, chorał dla organistów czy piękna Pielgrzymka Narodów do Zlatych Hor, której był pomysłodawcą.

Pan Józef Tomasz Juros przedstawił zasługi zmarłego dla istnienia i działania szpitala w Ozimku. W imieniu wikariuszy ks. Globischa pożegnał były wikariusz parafii Kolonowskie, a obecnie proboszcz w Oleśnie, ks. Walter Lenart. Podkreślił, że w pierwszym kontakcie surowy i wymagający proboszcz, był przy bliższym poznaniu człowiekiem wielkiego serca budującym z młodymi kapłanami prawdziwą wspólnotę. – Dziękujemy Tobie, Księże Proboszczu za lekcję życia, której nam udzieliłeś i za Twoje kapłaństwo prawdziwe.

Ks. Tomasz Horak odczytał – częściowo po czesku – list rektora sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych (Maria Hilf) w Zlatych Horach. Ks. dr hab. Piotr Tarlinski, wikariusz biskupi ds. mniejszości narodowych przedstawił fragmenty autobiografii ks. Wolfganga (opisał je w periodyku „Die Heimatkirche”) od pobytu w nyskim internacie, przez prymicje (w prezencie dostał enerdowski rower), po działalność duszpasterską, choć w dzieciństwie przyszły ksiądz marzył, by zostać rolnikiem.

Jako ostatni zabrał głos proboszcz Kolonowskiego, ks. Piotr Bekierz. Przypomniał, że parafia świętuje w tym roku 70 lat od konsekracji kościoła. Aż 29 lat stał w nim przy ołtarzu ks. Globisch.

- Tam było źródło jego siły – mówił proboszcz. – Kiedy odwiedziłem go w Wigilię w Domu Księży Emerytów, zapytałem, czy mogę – łamiąc się od ołtarza z parafianami opłatkiem – pozdrowić ich od niego. – Pozdrów i pożegnaj – odpowiedział.

Ks. Wolfgang Globisch spoczął na nieodległym od kościoła cmentarzu.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama