Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 09:39
ReklamaFilplast

Święta, święta i po świętach. Jakie potrawy najczęściej wyrzucamy?

Chyba każdy z nas słyszał przynajmniej raz przed wigilią: „Nie jedz, to na święta!” oraz: „Jedz, bo się zmarnuje” na finiszu świąt. Warto więc przypomnieć o idei zero waste, bo aż 63 proc. Polaków przyznaje, że w tym czasie kupuje więcej jedzenia, niż jest to potrzebne.
Święta, święta i po świętach. Jakie potrawy najczęściej wyrzucamy?
Aż 63 proc. Polaków przyznaje, że w czasie świątecznym kupuje więcej jedzenia, niż jest to potrzebne

Autor: fot. pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne

Jakie potrawy najczęściej wyrzucamy po świętach?

Według Banków Żywności, w Polsce marnujemy rocznie blisko pięć milionów ton jedzenia, a statystycznie do 2 kilogramów ląduje w koszu w czasie świąt. Dlatego szczególnie teraz powinniśmy zapoznać się choćby z ideą food sharingu, czyli dzielenia się jedzeniem. Warto zawieźć świąteczne dania do tzw. jadłodzielni, czyli publicznych lodówek czy szafek, gdzie zostawia się jedzenie, którego mamy za dużo lub po prostu nam nie smakuje. Najlepiej, jeżeli zawieziemy tam produkty opisane, tzn. co tam jest i kiedy zostało przygotowane.

Ciekawe wnioski można wyciągnąć z badań, które przeprowadziła działająca na rzecz niemarnowania jedzenia firma wpływu społecznego Too Good To Go w kwestii podejścia Polaków do świątecznych tradycji, planowania budżetu na ten czas i ekonomicznej rzeczywistości.

Warto tu zaznaczyć, że co roku zmarnowane jedzenie „odpowiada” za 10 procent emisji dwutlenku węgla. Aby zrozumieć i pomóc rozwiązać ten problem w skali globalnej, Too Good To Go przeprowadziła w 17 krajach, w których dostępna jest aplikacja pod tą samą nazwą, cykl badań dotyczących marnowania żywności w okresie Świąt Bożego Narodzenia, bo to właśnie w tym czasie wrzucamy więcej jedzenia niż w pozostałych miesiącach.

Aż 63 procent Polaków przyznaje się do kupowania większej ilości jedzenia, niż jest to potrzebne na trzy dni świąt. Ze wszystkich świątecznych potraw najczęściej marnujemy sałatkę jarzynową. Aż 68% Polaków przyznało, że nigdy nie przerabiało jej na nowe danie. W kategorii produktów na pierwszym miejscu znajdują się dodatki do dań głównych np. ziemniaki i makaron (54%). Lekką ręką pozbywamy się także warzyw (świeże 40%, gotowane 30%) i pieczywa (33%). Najrzadziej „kosza dostają” słodycze (13%), mięso (17%) i nabiał (19%).

Co ważne jednak w porównaniu z poprzednimi, i tak skromnymi świętami, na jedzenie przeznaczyliśmy - jak wynika z badań Too Good To Go - w tym roku jeszcze mniej. Najczęściej maksymalnie 300-500 złotych, co potwierdza jeden na trzech badanych. Jednocześnie ograniczyliśmy zakupy spożywcze (34%) i sięgaliśmy po przecenione produkty (26%). Okazuje się, że ze względu na nowe podejście blisko połowa z nas nie przygotuje tradycyjnych 12 potraw. Najchętniej zrezygnujemy z galarety wieprzowej (26%), karpia (22%), ryby po grecku (22%), pasztetu i kompotu z suszu (po 22%).

Aby mniej marnować jedzenia w czasie świąt, możemy sięgnąć po sprawdzone rozwiązania, które nie tylko pozwolą zaoszczędzić, ale także pomogą zmniejszyć skalę tego problemu. Przyda się zasada 4P: planuj, przechowuj, przetwarzaj, podziel się. Warto skorzystać również z różnego rodzaju poradników, które pomagają w odpowiednim rozplanowaniu zakupów i jadłospisu.

 Te możemy zawęzić do paru podstawowych punktów:

  1. Planuj zakupy i jadłospis; kupuj tylko to, co niezbędne i sprawdź składniki, które masz w domu.
  2. Przechowuj żywność właściwie i wydłuż w ten sposób czas przydatności do spożycia, wszak wiele potraw można zamrozić i cieszyć się nimi nawet parę miesiące później.
  3. Zwracaj uwagę na daty, jak również wykorzystaj swoje zmysły, zatem zanim wyrzucisz popatrz, powąchaj i posmakuj,
  4. Wykorzystuj resztki jedzenia i przygotowuj z nich nowe potrawy.
  5. Podawaj mniejsze porcje, jak również gotuj w ilościach dostosowanych do liczby gości.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama