Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 03:05
Reklama

Buduj ule, sadź kwiaty! W ten sposób pomożesz pszczołom

Brakuje pszczół. Szacuje się, że dzięki pszczołom powstaje trzy czwarte światowej produkcji żywności, bez nich ludzkość czeka śmierć. Dlaczego pszczół jest coraz mniej? Winne są między innymi skażenie środo-wiska i opryski, brak pożywienia dla nich, ale też strach ludzi przed tymi wyjątkowymi owadami. Nie chcemy mieć pszczół obok siebie, boimy się użądleń, a zapominamy, że bez pszczół zabraknie nie tylko słodkiego miodu, lecz także większości owoców i warzyw w naszych ogródkach.
Buduj ule, sadź kwiaty! W ten sposób pomożesz pszczołom

Brakuje pszczół. Szacuje się, że dzięki pszczołom powstaje ¾ światowej produkcji żywności, bez nich ludzkość czeka śmierć. Dlaczego pszczół jest coraz mniej? Winne są między innymi skażenie środo-wiska i opryski, brak pożywienia dla nich, ale też strach ludzi przed tymi wyjątkowymi owadami. Nie chcemy mieć pszczół obok siebie, boimy się użądleń, a zapominamy, że bez pszczół zabraknie nie tylko słodkiego miodu, lecz także większości owoców i warzyw w naszych ogródkach.

Pszczoły żywią się nektarem zbieranym z kwiatów. Kiedyś było go mnóstwo na łąkach, teraz kwietnych łąk, miododajnych drzew jest mało... Gdy tylko przy drogach wyrosną większe trawy, dzwonimy do urzędu, żeby je skosić. Pojmowanie estetyki i czystości ewoluowało, ale czy do końca w dobrym kierunku? Ledwie przy drodze wyrośnie jakiś kwiat, zostaje skoszony, nawet jeśli nie ogranicza widoczności i utrudnia ruchu.

Coraz więcej myśli się o tym, jak pszczołom pomóc. Niektóre z gmin, na przykład gminy Izbicko i Kolonowskie, podpisały Manifest Gmin Przyjaznych Pszczołom. Zakłada on nasadza-nie roślin miododajnych w miejscach publicznych, używanie naturalnych nawozów i środków ochrony roślin oraz edukowanie mieszkańców w kwestii znaczenia pszczół dla gospodarki. Gmina Izbicko planuje część swoich terenów zamienić w kwietne łąki będące pokarmem dla pszczół. Gmina Strzelce Opolskie na tere-nach zielonych nad Rybaczówką ustawiła domek dla owadów, Dawid Jainta i jego pierwszy ul w którym zagnieździć mogą się także zapylacze.

Domki dla owadów w swoim ogrodzie może postawić każdy. Można kupić gotowe, ale budowa nie powinna nastręczyć nikomu większych trudności. Owady z chęcią zagnieżdżą się w wiąz-kach gałązek, otworach nawierconych w drewnianym klocku albo w cegle-dziurawce. Domki dla owadów uczyły się budować w tym roku dzieci w ramach zajęć wakacyjnych w Kolonowskiem i mieszkańcy Spóroka uczestniczący w projekcie ekologicznym we współpracy ze wsią Bierdzany.

Można zadbać o owady zapylające w bardziej profesjonalny sposób, tak jak Monika i Dawid Jainta ze Staniszcz Wielkich, którzy po przeprowadzce do swojego nowego domu sprawili sobie ul. Teraz mają ich już sześć. Pan Dawid zainteresował się pszczołami już szkole podstawowej. Jako kilkulatek widział u dziadka plaster miodu. Fascynacja przetrwała niego wiele lat i teraz procentuje.

- Na początku był strach, nie wiedzieliśmy, czy pszczoły nas nie uczulą, nie wiedzieliśmy, jak sobie z nimi poradzimy - wspominają małżonkowie. - Teraz z radością nasłuchujemy brzęczenia za oknem - to najpiękniejszy dźwięk. Nie zdarza się, by pszczoły pchały nam się do domu – jak mają, co zbierać i pić, to ludzie ich nie interesują – przekonuje pan Dawid.

Para na swej działce sadzi miododajne rośliny: akacje, lipy, stworzyła też kwietny pagórek, pełen dzikich roślin przyjaznych pszczołom. Wielu ludzi jednak boi się pszczół, zdarza się, że mają pretensje, gdy pan Dawid przeniesie ule w okolice ich domów – bo ule trzeba przewozić, by pszczoły miały co jeść. Na szczęście bez ograniczeń można je stawiać w lesie – należy tylko poprosić nadleśnictwo o wskazanie miejsca.

Ludzie obawiają się tych nie-zwykle potrzebnych owadów, a to one zapylają pomidory, ogórki czy dynie na naszych grządkach. W tym roku właściciele ogródków skarżyli się, że wiele kwiatów w roślinach było pustych i nie dały owców. Czyżby nie dotarły do nich zapylacze?

- Własna hodowla pszczół to zajęcie niezwykle absorbujące, ale też satysfakcjonujące - mówi pani Monika. - Mamy pewność, co do jakości miodu, który zbieramy. Praca przy ulach odpręża i uspokaja, a miodobranie – ekscytuje. Nie wiadomo, ile i jakiego miodu się zbierze.

Państwo Jainta polecają hodowlę pszczół – trzeba się przy nich trochę napracować, ale efekty są naprawdę... słodkie!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: A w tym samym numerze w Strzelcach Op. piszą, że poziom wody gruntowej spadł o 7,5 metra. I trudno jakoś ludziom połączyć fakty, najlepiej zapewnić, najlepiej na stronie głównej - "WODY NIE ZABRAKNIE". Wody będzie brakować, bo jest jej coraz mniej, staw w Jemielnicy wyschnięty, w Gąsiorowicach wyschnięty, na Małej Panwi kajakami już się nie da, bo mało wody, ale gdy bobry za darmo odtwarzają nam retencję wody, to wtedy stają się pasożytami. Ludzie, opamiętajcie się, my nie szanujemy wody, za kilka, kilkanaście lat będziemy za nią płakać. Powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej jej zachować, na łąkach, w lasach, bagnach, mokradłach, by nie pozwolić jej spływać do rzek i morza. Przekopanie rowów na łąkach od razu spowoduje jej odpływ i dalsze obniżenie jej poziomu w gruncie. Bobry robią świetną robotę zatrzymując ją na miejscu, a my wylewamy ją często bezsensownie na głupie zachcianki, jak np. właśnie w Kolonowskiem naprzeciwko kościoła, gdzie dzień w dzień jakiś mieszkaniec podlewa trawkę przy drodze, bo musi przecież mieć wokół domu zielono. To czyste marnowanie tej wody stojące w czystej kontrze do coraz powszechniej się pojawiających sygnałów, że wody mamy za mało i jest jej coraz mniej. Najprościej bobry przegonić, wodę z łąk spuścić, a wodą w kranach niech się przejmują władze, w końcu one od tego są, czy nie tak? To wygodne podejście tylko, że krótkowzroczne i bardzo egoistyczne. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu
Reklama