Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 04:22
Reklama Żabka

Panie pielgrzymowały na Górę św. Anny. Niektóre z daleka

Pierwsza sobota września to od niedawna termin pielgrzymki kobiet na Górę św. Anny. W tym roku paniom we wspólnej modlitwie pomagały siostry michalitki.
Panie pielgrzymowały na Górę św. Anny. Niektóre z daleka
Gosia Ernostowicz z córką Laurą i koleżanką, Agnieszką Cwik przyjechały a Górę św. Anny na rowerach z Krzyżanowic i Tworkowa - 70 km w jedną stronę.

Panie pielgrzymowały na Górę św. Anny

Uczestniczki pielgrzymki mocno wypełniły bazylikę. Gosia Ernostowicz z córką Laurą i koleżanką, Agnieszką Cwik przyjechały na Górę św. Anny na rowerach z Krzyżanowic i Tworkowa - 70 km w jedną stronę. Razem z jednośladami zostały na Rajskim Placu.

- Wyjechałyśmy z domu o 6.00 by zdążyć na czas – mówią. – Jesteśmy tutaj by dziękować Bogu za wszystkie łaski dla nas i naszych bliskich i prosić, przede wszystkim o zdrowie.

Pani Krystyna Deko na pielgrzymkę przybyła z Leśnicy. – Należę do Wspólnoty Mikael, którą siostry michalitki od ponad roku tu na Górze św. Anny prowadzą. Spotykamy się raz w miesiącu na modlitwie, mszy św. adoracji Najświętszego Sakramentu i formacji. Dzisiaj jestem tu po umocnienie. My, kobiety jesteśmy bardzo relacyjne. Potrzebujemy przebywania razem, rozmowy, wzajemnego wspierania się. Jestem mamą piątki dzieci i przyszłam tu dziś po umocnienie na nowy rok szkolny. Ta wspólnota kobiet, która na pewno się tu dziś wydarza, świadomość, że każda z nas przynosi tu swoją historię, jest dla mnie czymś bardzo ważnym. Czerpię z wiary siłę na każdy dzień.

Przed wspólna modlitwą na różańcu i mszą św. siostra Agnieszka Zych ze Zgromadzenia Sióstr Świętego Michała Archanioła wygłosiła adresowaną do kobiet konferencję. Przypomniała, że powołaniem wielu kobiet jest macierzyństwo biologiczne, a powołaniem każdej z nich macierzyństwo duchowe – troska o podtrzymywanie wiary w swoich rodzinach i środowiskach.

Obecność sióstr michalitek na Górze św. Anny nie była przypadkowa. Ich współzałożycielka, s. Anna Kaworek (trwa jej proces beatyfikacyjny) pochodząca z Biedrzychowic (urodziła się w 1872 roku)  niedaleko Głogówka udała się do Miejsca Piastowego na Podkarpaciu by zrealizować zakonne powołanie. Po ośmiu miesiącach targana wątpliwościami odwiedziła rodzinny dom i Górę św. Anny. Wędrując po kalwaryjskich ścieżkach utwierdziła się w powołaniu i wróciła do Miejsca Piastowego.

Mszy św. przewodniczył o. Jonasz Pyka, gwardian klasztoru Franciszkanów na Górze św. Anny. On też wygłosił kazanie. Prosił panie, by fizycznie i duchowo realizowały się w macierzyństwie, ale także by uczyły swoich synów i wnuków odpowiedzialności za rodziny i kochania swoich żon i dzieci.

Dopełnieniem sobotniej pielgrzymki będzie w niedzielę podziękowanie św. Annie za uproszenie daru potomstwa. Dziękczynna msza św. rozpocznie się o 11.30.

- Modlitwa o dar potomstwa trwa u nas przez cały rok - mówi o. gwardian. - Jest dla nas wielką radością, że rodziny, także młode rodziny z dziećmi chętnie na Górę św. Anny przyjeżdżają. W parafiach jest ich mniej niż kiedyś. U nas nie. Lipcowa pielgrzymka dzieci jest największa w całym roku pątniczym.

W czasie sobotniej pielgrzymki swój złoty jubileusz małżeństwa przeżywali państwo Anna i Roman Respondkowie z Kozłowa. Odnowili małżeńskie przyrzeczenia i nałożyli sobie obrączki. Otrzymali też specjalne błogosławieństwo.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 7°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 14 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama