Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 14 września 2026 14:10
Reklama

Pielgrzymka opolska dotarła na Jasną Górę. Szli również mieszkańcy powiatu

Pątnicy zgromadzeni przed jasnogórskim szczytem uczestniczyli w mszy św., której przewodniczył bp Rudolf Pierskała. Na początku kazania pozdrowił ich od biskupa Andrzeja Czai i poinformował, że biskup opolski wrócił ze szpitala do domu. Pielgrzymi odpowiedzieli brawami.
Pielgrzymka opolska dotarła na Jasną Górę. Szli również mieszkańcy powiatu
47. Piesza Pielgrzymka Opolska dotarła na Jasną Górę

Autor: KOG

47. Piesza Pielgrzymka Opolska dotarła na Jasną Górę

Nie był to jedyny akcent tej liturgii związany z powrotem do zdrowia - po przeszczepie wątroby – bpa Czai. Pod koniec mszy św. przewodnik pielgrzymki wręczył bpowi Pierskale dokument, w którym na kilkudziesięciu kartach pielgrzymi ze wszystkich pątniczych grup wpisali – dla wracającego do zdrowia biskupa opolskiego - autografy i życzenia.

Na ostatni etap pielgrzymi wyruszyli rano z Wręczycy lub z Kaleja. Do przejścia mieli po ok. 20 km. Każda z grup klękała na chwilę modlitwy przy figurze Matki Bożej przed szczytem i przechodziła pod obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Pątników witał przewodnik PPO, ks. Daniel Leśniak. W sobotę na Jasną Górę weszło ich 1500. W święto 15 sierpnia i poprzedzający je poniedziałek liczba pielgrzymów przekraczała 2 tysiące. Potem część z nich musiała wrócić do pracy.

W kazaniu bp Pierskała podkreślił, że Kościół jest domem. Nie tylko jako budynek, ale także jako wspólnota serc i dusz.

- Żeby Kościół był dla nas domem, a nie tylko biurem usług sakramentalnych, muszą tam przebywać miłość wzajemna i dobroć – mówił. – Obudźcie w sobie ducha misyjnego i mówcie do swoich dzieci, rodziców, współpracowników, sąsiadów, by się razem gromadzić na niedzielnej Eucharystii i tworzyć razem żywy Kościół.

- Wierzymy w jeden święty, powszechny i apostolski Kościół – dodał. Jest jeden, bo łączy nas jedna wiara, jeden chrzest, jeden Pasterz i jedna Eucharystia. Ale doświadczamy także braku jedności, także w słuchaniu duszpasterzy, a nawet papieża. Braku jedności w interpretowaniu Ewangelii, kiedy każdy chce ją interpretować po swojemu. Doświadczamy braku jedności w rodzinach i w parafiach. Czasem z błahych powodów, gdy upieramy się przy swoim zdaniu.

Ostatni dzień pielgrzymki to także czas podsumowań.

- W tym roku droga była naprawdę trudna. Upał dawał się we znaki, a doświadczyliśmy także oberwania chmury i burzy - mówi pątniczka z dwójki niebieskiej, Wanda Hudzik z Osieka. – Ale kiedy wchodzę w bramy Jasnej Góry zapominam o bólu nóg. Jest już tylko radość. Szłam w tym roku, prosząc o błogosławieństwo Boże dla mojej córki.

Ks. Daniel Jaszczyszyn, przewodnik dwójki niebieskiej podkreśla, że mimo trudnych warunków udało się zapewnić pątnikom i wodę na czas upału, i płaszcze przeciwdeszczowe. – Bardzo życzliwi byli ludzie, których spotykaliśmy po drodze. Częstowano nas piciem i jedzeniem oraz chętnie przyjmowano do domów na nocleg. Szedłem w intencji ludzi, którzy byli mi powierzeni duszpastersko w parafii św. Wawrzyńca w Strzelcach Opolskich oraz w Krzanowicach, gdzie za kilka dni rozpoczynam pracę.

- Bogu dzięki za to, że wszyscy dotarli cało i zdrowo do celu – podkreśla nowy przewodnik pielgrzymki, ks. Daniel Leśniak. – Myślę, że pielgrzymowaliśmy w całkiem dobrej liczbie. Chcę podkreślić, że wśród pątników było bardzo dużo młodych ludzi i małżeństw z dziećmi. Także małymi. Najmłodszy pątnik ma trzy tygodnie. Pielgrzymowanie po pandemicznym czasie się odradza. Byłem w każdej grupie pielgrzymkowej by z bliska je poznać. Zobaczyłem różnorodność, bogactwo, prawdziwe piękno. Bardzo dziękuję wszystkim pielgrzymkowym służbom, które zostały po poprzednim przewodniku, ks. Marcinie Ogioldzie i pracowały ze mną nadal dla pielgrzymki. Jestem im ogromnie wdzięczny. Na nowe osoby do służby medycznej, ekologii i innych jesteśmy otwarci.

Na zakończenie liturgii pątnicy podziękowali za ich posługę ks. Danielowi Leśniakowi i ks. Marcinowi Ogioldzie, który prowadził PPO przez 33 lata, a w tym roku – po 50 latach kapłaństwa - rozpoczyna emeryturę.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama