Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 11:12
Reklama

Pielgrzymka opolska dotarła na Jasną Górę. Szli również mieszkańcy powiatu

Pątnicy zgromadzeni przed jasnogórskim szczytem uczestniczyli w mszy św., której przewodniczył bp Rudolf Pierskała. Na początku kazania pozdrowił ich od biskupa Andrzeja Czai i poinformował, że biskup opolski wrócił ze szpitala do domu. Pielgrzymi odpowiedzieli brawami.
Pielgrzymka opolska dotarła na Jasną Górę. Szli również mieszkańcy powiatu
47. Piesza Pielgrzymka Opolska dotarła na Jasną Górę

Autor: KOG

47. Piesza Pielgrzymka Opolska dotarła na Jasną Górę

Nie był to jedyny akcent tej liturgii związany z powrotem do zdrowia - po przeszczepie wątroby – bpa Czai. Pod koniec mszy św. przewodnik pielgrzymki wręczył bpowi Pierskale dokument, w którym na kilkudziesięciu kartach pielgrzymi ze wszystkich pątniczych grup wpisali – dla wracającego do zdrowia biskupa opolskiego - autografy i życzenia.

Na ostatni etap pielgrzymi wyruszyli rano z Wręczycy lub z Kaleja. Do przejścia mieli po ok. 20 km. Każda z grup klękała na chwilę modlitwy przy figurze Matki Bożej przed szczytem i przechodziła pod obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Pątników witał przewodnik PPO, ks. Daniel Leśniak. W sobotę na Jasną Górę weszło ich 1500. W święto 15 sierpnia i poprzedzający je poniedziałek liczba pielgrzymów przekraczała 2 tysiące. Potem część z nich musiała wrócić do pracy.

W kazaniu bp Pierskała podkreślił, że Kościół jest domem. Nie tylko jako budynek, ale także jako wspólnota serc i dusz.

- Żeby Kościół był dla nas domem, a nie tylko biurem usług sakramentalnych, muszą tam przebywać miłość wzajemna i dobroć – mówił. – Obudźcie w sobie ducha misyjnego i mówcie do swoich dzieci, rodziców, współpracowników, sąsiadów, by się razem gromadzić na niedzielnej Eucharystii i tworzyć razem żywy Kościół.

- Wierzymy w jeden święty, powszechny i apostolski Kościół – dodał. Jest jeden, bo łączy nas jedna wiara, jeden chrzest, jeden Pasterz i jedna Eucharystia. Ale doświadczamy także braku jedności, także w słuchaniu duszpasterzy, a nawet papieża. Braku jedności w interpretowaniu Ewangelii, kiedy każdy chce ją interpretować po swojemu. Doświadczamy braku jedności w rodzinach i w parafiach. Czasem z błahych powodów, gdy upieramy się przy swoim zdaniu.

Ostatni dzień pielgrzymki to także czas podsumowań.

- W tym roku droga była naprawdę trudna. Upał dawał się we znaki, a doświadczyliśmy także oberwania chmury i burzy - mówi pątniczka z dwójki niebieskiej, Wanda Hudzik z Osieka. – Ale kiedy wchodzę w bramy Jasnej Góry zapominam o bólu nóg. Jest już tylko radość. Szłam w tym roku, prosząc o błogosławieństwo Boże dla mojej córki.

Ks. Daniel Jaszczyszyn, przewodnik dwójki niebieskiej podkreśla, że mimo trudnych warunków udało się zapewnić pątnikom i wodę na czas upału, i płaszcze przeciwdeszczowe. – Bardzo życzliwi byli ludzie, których spotykaliśmy po drodze. Częstowano nas piciem i jedzeniem oraz chętnie przyjmowano do domów na nocleg. Szedłem w intencji ludzi, którzy byli mi powierzeni duszpastersko w parafii św. Wawrzyńca w Strzelcach Opolskich oraz w Krzanowicach, gdzie za kilka dni rozpoczynam pracę.

- Bogu dzięki za to, że wszyscy dotarli cało i zdrowo do celu – podkreśla nowy przewodnik pielgrzymki, ks. Daniel Leśniak. – Myślę, że pielgrzymowaliśmy w całkiem dobrej liczbie. Chcę podkreślić, że wśród pątników było bardzo dużo młodych ludzi i małżeństw z dziećmi. Także małymi. Najmłodszy pątnik ma trzy tygodnie. Pielgrzymowanie po pandemicznym czasie się odradza. Byłem w każdej grupie pielgrzymkowej by z bliska je poznać. Zobaczyłem różnorodność, bogactwo, prawdziwe piękno. Bardzo dziękuję wszystkim pielgrzymkowym służbom, które zostały po poprzednim przewodniku, ks. Marcinie Ogioldzie i pracowały ze mną nadal dla pielgrzymki. Jestem im ogromnie wdzięczny. Na nowe osoby do służby medycznej, ekologii i innych jesteśmy otwarci.

Na zakończenie liturgii pątnicy podziękowali za ich posługę ks. Danielowi Leśniakowi i ks. Marcinowi Ogioldzie, który prowadził PPO przez 33 lata, a w tym roku – po 50 latach kapłaństwa - rozpoczyna emeryturę.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama