Wypadek na zjeżdżalni grawitacyjnej na Górze św. Anny
Z ustaleń służb ratunkowych wynika, że w wypadku na zjeżdżalni grawitacyjnej na Górze św. Anny poszkodowanych zostało dwóch chłopców w wieku 9 lat. - Jechali jednym wagonikiem bez osoby dorosłej – relacjonuje sierż. sztab. Dorota Janać z komendy powiatowej policji w Strzelcach Opolskich.
- W pewnym momencie noga jednego z nich dostała się pod pojazd. Na szczęście kończyna nie zakleszczyła się w szynie, ale chłopcy prawdopodobnie spanikowali, wypięli się z pasów i wyskoczyli - opisuje.
Szyny w miejscu zdarzenia nie są położone wysoko, ale z racji prędkości obaj chłopcy doznali urazów: kończyn i głowy. W przypadku jednego z nich okazały się one na tyle poważne, że przetransportowano je śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Katowicach. Drugiego z poszkodowanych chłopców karetka zabrała do szpitala w Opolu.
Na ból w szyi uskarżała się 25-letnia kobieta, która jechała wagonikiem za 9-latkami. Według świadków miało dojść do zderzenia pojazdów. 25-latkę przewieziono na badania do szpitala w Strzelcach Opolskich.
Policja wyjaśnia czy nie doszło do złamania regulaminu zjeżdżalni.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!










Komentarze