Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 19:32
Reklama

Tak się bawiła Krośnica świętując swoje dni. Festyn przyciągnął tłumy

W ostatni weekend mieszkańcy Krośnicy i okolicznych miejscowości z pewnością nie oddawali się błogiemu lenistwu. Po raz drugi po jedenastoletniej przerwie zorganizowano bowiem Dni Krośnicy.
Tak się bawiła Krośnica świętując swoje dni. Festyn przyciągnął tłumy

Tak się bawi Krośnica

Festyn w Krośnicy przyciągał tłumy jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku i nie inaczej było teraz. - W tym roku zbiegło nam się w sumie kilka rocznic - mówił sołtys, Jan Błyszcz, witając gości w niedzielę. - Pierwszy festyn w Krośnicy wyprawiono w 1997 roku, gdy obchodziliśmy 700-lecie naszej miejscowości.

Dziś, w 2023 roku, dodatkowo świętowano 75-lecie klubu piłkarskiego z Krośnicy (o czym więcej w przyszłym numerze Strzelca Opolskiego) oraz ćwierćwiecze obrony województwa opolskiego. 25 lat temu wielu mieszkańców wioski brało bowiem udział w licznych protestach przeciwko likwidacji województwa.

Zabawa w Krośnicy zaczęła się już w piątek. Po oficjalnym otwarciu imprezy, na scenie wystąpiły członkinie Echa Krośnicy, a potem licznych przybyszy bawili DJ-e ShowMani, których wspomagał zespół RODOS.

Sobotnie świętowanie zaczęło się od jubileuszu Źródła. Przybliżono dokładnie historię klubu, podziękowano też byłym i obecnym działaczom oraz piłkarzom. Potem na scenie wystąpił DAN-BERG oraz tancerki miejscowego zespołu Re-fleks. Karolina Trela, a następnie Piotr Szefer wprawili wszystkich w szampański nastrój, ale prawdziwa zabawa zaczęła się dopiero wieczorem. Na imprezę z Radiem Park przybyły na Dni Krośnicy prawdziwe tłumy. Jeśli zatem scena wytrzymała obecność takiego tłumu, to już naprawdę nic nie powinno jej nigdy być straszne. W namiocie rozstawionym specjalnie na festyn trudno było znaleźć kawałek wolnego miejsca, a sporo osób bawiło się także na zewnątrz.

Sobotnia zabawa trwała do białego rana, ale to nie koniec atrakcji zaplanowanych w tym roku w Krośnicy. Niedziela zaczęła się od występów Młodzieżowej Orkiestry Dętej Gminy Chrząstowice, choć przedział wiekowy jej członków wcale na młodzież nie wskazywał. Najmłodsza członkini Orkiestry kilka tygodni temu skończyła 1. klasę szkoły podstawowej, zaś najstarszy muzyk jest już na emeryturze. Chrząstowicka formacja działa nieprzerwanie od 2011 roku, a dyryguje nią Jacek Zganiacz. Podczas koncertu usłyszeliśmy nie tylko utwory muzyki klasycznej, ale także rozrywkowej, jak na przykład "Lornetka" zespołu Golec uOrkiestra czy też piosenkę Boney M.

Następnie scenę opanowały tancerki, najpierw zespołu Re-fleks z Krośnicy, a następnie Niro Dance School z Izbicka. Obydwie grupy prowadzą aktualnie nabór na zbliżający się wielkimi krokami sezon. Oprócz choreografii przygotowanych na imprezy mistrzowskie, oglądaliśmy także układy wymyślone przez same zawodniczki, była również chwila na wspólne tańce razem z rodzicami, babciami, dziadkami i innymi gośćmi. W niedzielę od rana z nieba padał obfity deszcz, nie zniechęciło to jednak mieszkańców Krośnicy przed dobrą zabawą pod namiotem. Po tanecznych występach dzieci mogły zatańczyć na scenie popularne Kaczuchy czy taniec Labado, a w nagrodę z rąk sołtysa spadł na nie deszcze cukierków.

Potem na scenie wystąpił Duet Romantica, składający się tak naprawdę z czterech osób. Sami zainteresowani tłumaczyli, że jest to Duet Romantica oraz ich przyjaciele, dlatego zespół liczy sobie czterech członków: dwie panie i dwóch panów. Następnie ponownie oglądaliśmy panie z Echa Krośnicy, które jak zawsze zresztą dały niezłe show. Swoje występy zaprezentował także Maraquja Show, a potem odbyła się zabawa z zespołem Bravo, który nie miał do Krośnicy daleko, bo przyjechał z położonej niedaleko Raszowej. Trzydniowe świętowanie zakończył pokaz sztucznych ogni.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama