Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 04:23
Reklama Żabka

Mniejszości narodowe i etniczne pielgrzymowały na Górę św. Anny

Liturgii w Grocie Lurdzkiej po niemiecku przewodniczył bp Ulrich Neymeyer z Erfurtu. Wśród koncelebransów był pomocniczy biskup opolski Waldemar Musioł. W pielgrzymce uczestniczyli ambasador Niemiec w Warszawie i konsul Republik Federalnej w Opolu.
Mniejszości narodowe i etniczne pielgrzymowały na Górę św. Anny
Pielgrzymka mniejszości narodowych i etnicznych na Górę św. Anny

Autor: KOG

Pielgrzymka mniejszości narodowych i etnicznych na Górę św. Anny

Przed rozpoczęciem mszy św. pielgrzymi modlili się pod przewodnictwem ks. dra Piotra Tarlinskiego, duszpasterza mniejszości narodowych. Gości i pątników powitał lider VdG i TSKN-u Rafał Bartek. - Bolesne jest to, że od ponad roku musimy mówić o dyskryminacji najmłodszych, naszych dzieci. W całej Polsce jest ponad 55 tysięcy dzieci, którym ograniczono dostęp do języka niemieckiego w szkole ze względu na ich niemiecką narodowość – mówił.

- Ale nie tylko to nas martwi, także trwająca wojna na Ukrainie, wysoka inflacja, a także narastający spór polityczny w Polsce, w którym jest wiele antyniemieckich tonów. Czasami mam wrażenie, że nie wszyscy w Polsce, w Niemczech, ale także w Brukseli zdają sobie sprawę, że ten spór w Polsce może mieć charakter polityczny i wynika głównie z kampanii wyborczej, ale nas, Niemców mieszkających w Polsce, dotyka bezpośrednio. Bo jeśli mówi się źle o Niemcach i obarcza Niemców winą za wszystko, to mówi się w ten sposób także o nas, o lojalnych obywatelach Polski narodowości niemieckiej. Dlatego chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy się temu sprzeciwiają, którzy kontynuują swoją dobrą pracę na rzecz porozumienia polsko-niemieckiego – dodał Rafał Bartek.

Ambasador Niemiec, dr Thomas Bagger podziękował za zaproszenie na Górę św. Anny – miejsce o znaczeniu historycznym, symbolicznym i religijnym. Przyznał, że jest na tej „górze pojednania“ po raz pierwszy, a latem wróci do Berlina by podjąć nowe obowiązki. Wspomniał o sobotnim spotkaniu z abp. Alfonsem Nossolem i rozmowie nt. skomplikowanej historii Śląska oraz pobycie św. Jana Pawła II u św. Anny przed 40 laty. 

Ambasador podkreślił m.in. nową sytuację w Europie, jaką wyznacza trwająca wojna na Ukrainie. I uznał konkretną pomoc dla tego kraju za jeden z priorytetów obecnej polityki na naszym kontynencie. Przypomniał, iż Polska i Niemcy wciąż mają szansę na harmonijną współpracę w wielu dziedzinach.

Uczestnicy pielgrzymki – członkowie mniejszości niemieckiej i członkowie stowarzyszeń śląskich – modlili się za nieobecnych w tym roku na pielgrzymce Romów, a także w intencji Ukraińców i o zdrowie dla biskupa opolskiego Andrzeja Czai. 

Ordynariusz Erfurtu w kazaniu nawiązał do dwóch ważnych wypowiedzi, jakie Pan Jezus po Zmartwychwstaniu skierował do swoich uczniów: „Nie lękajcie się” i „Pokój wam”. Odniósł je do sytuacji mniejszości, ale także do położenia chrześcijan dzisiaj. Podkreślił, że zaufanie wobec Boga, złożenie swojego losu w Jego ręce nie oznacza strachu przed Bogiem ani bycia niewolnikiem. Przeciwnie, chrześcijanie mogą – wolni od lęku i pełni pokoju - nazywać Boga swoim ojcem, wręcz tatusiem.

Pątnicy przyjechali do św. Anny nie tylko ze Śląska Opolskiego. Z województwa śląskiego, ze Stolarzowic na górę ufnej modlitwy kilkoro uczestników przybyło na rowerach.

- Na pielgrzymka mniyjszości przyjechali my na kołach piyrwszy roz – mówi piękną gwarą lider DFK Stolarzowice Joachim Makowski. – Przijadymy tu zajś w ostatnio niydziela czyrwca na pirlgrzimka mężczyzn. Nasze DFK mocno się rozwija. W roku 2014 było nas 114 członków, po zmianie zarządu rośniymy. Dzisiej jest nos 260.

W kole prowadzone są kursy językowe w ramach projektu Lerenraum, organizujowane są kursy sobotnie i koncerty, działa Jugendpunkt dla młodzieży. Wszystko to w nowej siedzibie.

- Ta dzisiejszo pielgrzymka jest naszym podziynkowaniem – podsumowuje pan Makowski.

Dziękując biskupowi Erfurtu za obecność i wygłoszone słowo, a pątnikom za wspólną modlitwę, biskup Waldemar Musioł podkreślił, iż udział w pielgrzymce jest pięknym świadectwem wiary. I wraził im wdzięczność. Życzył im opieki św. Anny po powrocie do domów.

- Siostry i Bracia – mówił. – Dziękuję za dar wspólnej modlitwy. Niech wstawiennictwo św. Anny, patronki międzypokoleniowego i wielorakiego pojednania wspiera nas w naszych dążeniach do jedności i pokoju. Niech słowa „Nie bójcie się” i „Pokój wam” umacniają was w wierze.

Pani Violetta Kozakiewicz, dyrektor Biura Wojewody Opolskiego odczytała list do uczestników napisany przez wiceministra spraw wewnętrznych Błażeja Pobożego. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 7°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 14 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama