Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 20:50
Reklama

V Charytatywny Bieg Dzika w Izbicku. Uczestnicy pobiegli, by pomóc Paulince

We wspaniałych okolicznościach przyrody i przy pogodzie bardzo dobrej do tego typu aktywności fizycznej w sobotę, 3 czerwca, odbył się V Charytatywny Bieg Dzika w Izbicku.
V Charytatywny Bieg Dzika w Izbicku. Uczestnicy pobiegli, by pomóc Paulince
Mnóstwo biegaczy stanęło na starcie V Charytatywnego Biegu Dzika w Izbicku

Autor: ZAG

V Charytatywny Bieg Dzika w Izbicku

Zaczęło się tradycyjnie od biegu rodzinnego, w którym wystartowały drużyny składające się minimum z dwóch osób. Tam dystans wynosił jeden kilometr. Potem na starcie stanęli uczestnicy trzech różnych kategorii: na dystansie 10 kilometrów biegu, 5,5 kilometra nordic walking oraz pierwsza zmiana sztafet firmowych 3 x 3,3 km. 

Trasa przebiegała głównie drogami polnymi i leśnymi i wiodła przez gminę Izbicko. Pierwsi biegacze pojawili się na mecie niecałe 40 minut po starcie. Niedługo później swój dystans ukończyli zawodnicy nordic walking, a ich tempo było tak szybkie, że można było pomylić ich z biegaczami.

Jako pierwszy na linii mety zameldował się Adrian Lampa z Częstochowy, drugi był Krzysztof Domerecki z Suchodańca, podium uzupełnił Paweł Kampa z Tarnowa Opolskiego. W kategorii OPEN kobiet triumfowała nasza przedstawicielka, Mirela Hendel, która wyprzedziła Joannę Bukowsk-Golak oraz Sonię Szołtysik. Wśród zawodników nordic walking najszybszy był Piotr Harmansa z Gogolina, zaś wśród pań Anna Miśkowicz z Głogówka. W biegu rodzinnym, a potem w sztafecie firmowej, zwyciężyła dwukrotnie drużyna o wdzięcznej nazwie Rodzinka.pl. Zwycięzcy w głównych kategoriach oprócz nagród, dyplomów i medali otrzymali także statuetkę dzika.

- Trasa była wspaniała, przez to że tu mieszkam, jestem stąd i znam każdy kąt, jeszcze bardziej cieszy to, że można było pokonać ten dystans przy takiej pogodzie i dopingu - mówiła po przekroczeniu linii mety Mirela Hendel, z grupy Izbicko w biegu, triumfatorka w kategorii OPEN kobiet.

Na trasie pojawili się różni uczestnicy: młodsi, starsi, kobiety, mężczyźni, a nawet... czworonogi. Jednym z psiaków biorących udział w Biegu Dzika była dwuletnia suczka, dla której był to kolejny start w tym roku. 

- Trenujemy prawie codziennie, najczęściej z samego rana - mówi jej właściciel, Jacek Łuczka z Opola. - Bieg w Izbicku to w zasadzie ostatni dzwonek na ściganie przed wakacjami. Potem jest już po prostu za gorąco, choć dziś momentami też było ciężko. Gdziekolwiek nie startujemy, zawsze wszyscy mówią: patrz, biegnie piesek, ale właściciela już nikt nie zauważa - dodaje ze śmiechem. 

W Biegu Dzika wystartowali również nasi biegacze z grupy Izbicko w Biegu, która była jednym z organizatorów zawodów, ale także niezrzeszeni w niej mieszkańcy gminy oraz okolicznych miejscowości. Gościnnie pobiegli między innymi zawodnicy "Dyszki dla serca" z Jemielnicy. Biegacze mieli na pokonanie dystansu godzinę i dziesięć minut. Wszyscy cali i zdrowi zameldowali się na mecie, z czego się niezmiernie cieszymy. Podczas gdy startujący pocili się na trasie, na izbickiej Pasiece zabawa trwała w najlepsze. Na najmłodszych czekały dmuchańce i animacje.

Podczas uroczystej dekoracji nagrodzono najlepszych w biegu na 10 km i 5,5 km nordic walking, zarówno w kategorii kobiet jak i mężczyzn. Na tych dwóch dystansach wyróżniono także najlepsze i najlepszych z gminy Izbicko. Swoje nagrody otrzymali także uczestnicy biegu rodzinnego i sztafety firmowej. Na najwyższym stopniu podium stanęli także najstarsi zawodnicy, w biegu na 10 km był to Piotr Sabramowicz (1952 rok urodzenia), w nordic walking Zenon Puszczewicz (1941r.).

Przypomnijmy, że pieniądze zebrane podczas Biegu Dzika wspomogą 19-letnią Paulinę z Suchodańca. Co ciekawe, mieszkanka naszej gminy wystartowała także w biegu rodzinnym i błyskawicznie zameldowała się na mecie. Ona także podczas ceremonii medalowej otrzymała statuetkę dzika na pamiątkę tego wyjątkowego dnia. Swoją nagrodę za wygraną oddała jej bowiem Mirela Hendel!

Podczas imprezy można było również kupić cegiełkę, czyli ciasto przygotowane przez mamy przedszkolaków z Izbicka.

- Mamy w przedszkolu tworzą wspaniałą społeczność i zawsze są pierwsze do pomocy. Razem tworzymy całość i wierzymy, że dobro powraca, więc z chęcią pomagamy – mówi Magdalena Deja z Rady Rodziców izbickiego przedszkola.

I tego się trzymajmy do kolejnej edycji Biegu Dzika!

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama