Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 06:24
Reklama
Reklama

V Charytatywny Bieg Dzika w Izbicku. Uczestnicy pobiegli, by pomóc Paulince

We wspaniałych okolicznościach przyrody i przy pogodzie bardzo dobrej do tego typu aktywności fizycznej w sobotę, 3 czerwca, odbył się V Charytatywny Bieg Dzika w Izbicku.
V Charytatywny Bieg Dzika w Izbicku. Uczestnicy pobiegli, by pomóc Paulince
Mnóstwo biegaczy stanęło na starcie V Charytatywnego Biegu Dzika w Izbicku

Autor: ZAG

V Charytatywny Bieg Dzika w Izbicku

Zaczęło się tradycyjnie od biegu rodzinnego, w którym wystartowały drużyny składające się minimum z dwóch osób. Tam dystans wynosił jeden kilometr. Potem na starcie stanęli uczestnicy trzech różnych kategorii: na dystansie 10 kilometrów biegu, 5,5 kilometra nordic walking oraz pierwsza zmiana sztafet firmowych 3 x 3,3 km. 

Trasa przebiegała głównie drogami polnymi i leśnymi i wiodła przez gminę Izbicko. Pierwsi biegacze pojawili się na mecie niecałe 40 minut po starcie. Niedługo później swój dystans ukończyli zawodnicy nordic walking, a ich tempo było tak szybkie, że można było pomylić ich z biegaczami.

Jako pierwszy na linii mety zameldował się Adrian Lampa z Częstochowy, drugi był Krzysztof Domerecki z Suchodańca, podium uzupełnił Paweł Kampa z Tarnowa Opolskiego. W kategorii OPEN kobiet triumfowała nasza przedstawicielka, Mirela Hendel, która wyprzedziła Joannę Bukowsk-Golak oraz Sonię Szołtysik. Wśród zawodników nordic walking najszybszy był Piotr Harmansa z Gogolina, zaś wśród pań Anna Miśkowicz z Głogówka. W biegu rodzinnym, a potem w sztafecie firmowej, zwyciężyła dwukrotnie drużyna o wdzięcznej nazwie Rodzinka.pl. Zwycięzcy w głównych kategoriach oprócz nagród, dyplomów i medali otrzymali także statuetkę dzika.

- Trasa była wspaniała, przez to że tu mieszkam, jestem stąd i znam każdy kąt, jeszcze bardziej cieszy to, że można było pokonać ten dystans przy takiej pogodzie i dopingu - mówiła po przekroczeniu linii mety Mirela Hendel, z grupy Izbicko w biegu, triumfatorka w kategorii OPEN kobiet.

Na trasie pojawili się różni uczestnicy: młodsi, starsi, kobiety, mężczyźni, a nawet... czworonogi. Jednym z psiaków biorących udział w Biegu Dzika była dwuletnia suczka, dla której był to kolejny start w tym roku. 

- Trenujemy prawie codziennie, najczęściej z samego rana - mówi jej właściciel, Jacek Łuczka z Opola. - Bieg w Izbicku to w zasadzie ostatni dzwonek na ściganie przed wakacjami. Potem jest już po prostu za gorąco, choć dziś momentami też było ciężko. Gdziekolwiek nie startujemy, zawsze wszyscy mówią: patrz, biegnie piesek, ale właściciela już nikt nie zauważa - dodaje ze śmiechem. 

W Biegu Dzika wystartowali również nasi biegacze z grupy Izbicko w Biegu, która była jednym z organizatorów zawodów, ale także niezrzeszeni w niej mieszkańcy gminy oraz okolicznych miejscowości. Gościnnie pobiegli między innymi zawodnicy "Dyszki dla serca" z Jemielnicy. Biegacze mieli na pokonanie dystansu godzinę i dziesięć minut. Wszyscy cali i zdrowi zameldowali się na mecie, z czego się niezmiernie cieszymy. Podczas gdy startujący pocili się na trasie, na izbickiej Pasiece zabawa trwała w najlepsze. Na najmłodszych czekały dmuchańce i animacje.

Podczas uroczystej dekoracji nagrodzono najlepszych w biegu na 10 km i 5,5 km nordic walking, zarówno w kategorii kobiet jak i mężczyzn. Na tych dwóch dystansach wyróżniono także najlepsze i najlepszych z gminy Izbicko. Swoje nagrody otrzymali także uczestnicy biegu rodzinnego i sztafety firmowej. Na najwyższym stopniu podium stanęli także najstarsi zawodnicy, w biegu na 10 km był to Piotr Sabramowicz (1952 rok urodzenia), w nordic walking Zenon Puszczewicz (1941r.).

Przypomnijmy, że pieniądze zebrane podczas Biegu Dzika wspomogą 19-letnią Paulinę z Suchodańca. Co ciekawe, mieszkanka naszej gminy wystartowała także w biegu rodzinnym i błyskawicznie zameldowała się na mecie. Ona także podczas ceremonii medalowej otrzymała statuetkę dzika na pamiątkę tego wyjątkowego dnia. Swoją nagrodę za wygraną oddała jej bowiem Mirela Hendel!

Podczas imprezy można było również kupić cegiełkę, czyli ciasto przygotowane przez mamy przedszkolaków z Izbicka.

- Mamy w przedszkolu tworzą wspaniałą społeczność i zawsze są pierwsze do pomocy. Razem tworzymy całość i wierzymy, że dobro powraca, więc z chęcią pomagamy – mówi Magdalena Deja z Rady Rodziców izbickiego przedszkola.

I tego się trzymajmy do kolejnej edycji Biegu Dzika!

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama