Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 07:33
ReklamaFilplast

Strażacy zawodowi i ochotnicy pielgrzymowali w niedzielę na Górę św. Anny

To już 25. pielgrzymka strażaków do tego sanktuarium. Druhowie przybyli ze sztandarami i z figurą swego patrona, św. Floriana.
Strażacy zawodowi i ochotnicy pielgrzymowali w niedzielę na Górę św. Anny

Autor: Krzysztof Ogiolda

Strażacy zawodowi i ochotnicy pielgrzymowali w niedzielę na Górę św. Anny

W procesji z Rajskiego Placu do groty figurę nieśli jej fundatorzy – strażacy z Wysokiej. Ustawili ją na podwyższeniu obok ołtarza. Razem z dorosłymi strażakami w stronę ołtarza szli członkowie młodzieżowych drużyn pożarniczych. Jedna z takich delegacji przybyła z Zalesia Śląskiego.

- Mamy stałe zbiórki – mówi członkini MDP z Zalesia Paulina Nowak. – Ćwiczymy m.in. pierwszą pomoc. Uczestniczymy też – jak dzisiaj – w mundurach w różnych uroczystościach. Na Górę św. Anny przyjechało nas pięcioro, ale jest nas trzydziestka.

- Robimy z panią Teresą Tiszbierek. różne doświadczenia z ogniem - dodaje koleżanka Pauliny Weronika Wolany. - Spotykamy się zwykle w soboty na takich zajęciach.

- Pracujemy z uczniami w różnym wieku, także z młodszymi niż w tej grupie, potwierdza Teresa Tiszbierek, członkini OSP w Zalesiu Śląskim i wiceprezes Zarządu Głównego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych. - Generalnie, im wcześniej zaczniemy pracę z dziećmi i młodzieżą, tym efekt będzie większy. Kiedy są mali, są też bardzo szczerzy. Mówią o tym, czego pragną. I oni chcą być strażakami. Jeśli ich „zagospodarujemy”, nauczymy ich szacunku dla starszych, wrażliwości na pomaganie innym, a także reagowania na niebezpieczeństwo. Rzeczywiście ćwiczymy z ogniem, zaczynając od zapalania i gaszenia świeczki, ale gaśnicę też już obsługiwali. No i uczymy się pokory. Wobec życia i wobec ognia. Ona jest niezbędna by kiedyś innym pomagać. Tę tradycję spotkań u naszej Babci Anny w drugą niedzielę maja też trzeba młodym przekazywać.

Konrad Wacławczyk należy do OSP Staniszcze Wielkie. Jest też prezesem Zarządu Gminnego Związku OSP w Kolonowskiem.

– Strażaków na razie jest tylu, że jesteśmy zawsze w stanie wyjechać do akcji. W mojej OSP około 50. Ale nowych stale do wstępowania do OSP zachęcamy. Bo jesteśmy strażakami ochotnikami. Wyjazdy do pożaru to nasz priorytet, ale na co dzień mamy także inne zajęcia.

Pan Konrad podkreśla, że wyjazdy do wypadków drogowych, wiatrołomów czy innych zdarzeń angażują strażaków nawet częściej niż pożary. - Ale zagrożenie pożarowe też jest stale aktualne, zwłaszcza w takiej gminie jak Kolonowskie, gdzie 70 procent powierzchni stanowią lasy. Są prowadzone, także przez nadleśnictwo, działania prewencyjne – budowa dróg przeciwpożarowych, zbiorników – dodaje.

Witając strażaków, gwardian klasztoru Franciszkanów, o. Jonasz Pyka, podkreślił, że źródłem odwagi i poświęcenia dla wielu z nich jest ich wiara w Boga i przykład ich patrona, św. Floriana.

- On mógł pójść na układ z ówczesnym światem i rzucić garść kadzidła na jego ołtarze, ale pozostał wierny Bogu. Oddał za to życie – przypomniał. Chcemy Boga razem ze św. Florianem i świętą Anną prosić o błogosławieństwo dla was. O to, by każdy wasz wyjazd do akcji kończył się szczęśliwie. Będziemy się też modlić za zmarłych strażaków.

W pielgrzymce wraz ze strażakami uczestniczyli m.in. nadbrygadier Krzysztof Kędryk, komendant wojewódzki PSP w Opolu oraz Andrzej Borowski, prezes Oddziału Wojewódzkiego ZOSP.

Mszy św. przewodniczył ks. prof. Józef Urban, emerytowany kapelan strażaków w diecezji opolskiej i pomysłodawca ich pielgrzymki do św. Anny. Koncelebrowali obecny kapelan, ks. Tomasz Józkowicz, proboszcz w Rozwadzy, o. Marceli, franciszkanin z Raciborza, ks. Arnold Nowak, proboszcz Kamienia Śląskiego oraz gwardian, o. Jonasz.

O oprawę muzyczną zadbała strażacka orkiestra ze Strzelec Opolskich. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Konrad Wacławczyk należy do OSP Staniszcze Wielkie. Jest też prezesem Zarządu Gminnego Związku OSP w Kolonowskiem

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama