Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 02:30
Reklama
Reklama

Na Górę św. Anny zjechali pątnicy na rowerach z całego regionu

Wśród pątników, którzy licznie wypełnili grotę, nie zabrakło m.in. rowerzystów z Koła Turystyki Rowerowej „Kamienie Szlachetne” w Strzelcach Opolskich.
Na Górę św. Anny zjechali pątnicy na rowerach z całego regionu
Pątnicy na rowerach przyjechali na Górę św. Anny z całego regionu

Autor: Krzysztof Ogiolda

Pielgrzymka rowerzystów na Górę św. Anny

Z całego regionu pojedynczo i w grupach pątnicy na rowerach zmierzali w stronę Góry św. Anny. Jedni mieli do pokonania kilkanaście kilometrów, inni sześćdziesiąt i więcej. O 13.00 spotkali się na mszy św. w grocie lurdzkiej.

Blisko sześćdziesiąt kilometrów w niecałe trzy godziny pokonał w drodze do św. Anny z Raciborza Czesław Mikołajczyk.

- Na pielgrzymkę rowerzystów przyjeżdżam co roku – mówi. – A w ogóle jeżdżę stale. Kiedyś jeździłem zawodowo w Lechu Poznań. Z Zeniem Czechowskim (kapitanem reprezentacji Polski na Wyścigu Pokoju – przyp. red.) chodziłem do szkoły zawodowej. Mój przyjaciel już nie żyje, podobnie jak Staszek Szozda, był z mojego rocznika.

Grupę około 40 pątników z Opola tradycyjnie prowadził Opolski Klub Turystyki Rowerowej „Rajder”.

- Pod kościołem św. Piotra i Pawła zebrało się nas 29 osób. Kolejne dołączały na trasie – w Malinie i w Kosorowicach - i tak dobiliśmy do czterech dziesiątek – mówi Grzegorz Res z Rajdera. – Ta tradycja ma się dobrze. Myślę, że będziemy jeszcze przez wiele lat podróżować, pielgrzymować i wracać uduchowieni do swoich domów. Obsada była międzynarodowa, bo włączyły się dwie osoby z Ukrainy. Cieszę się, że się z nami integrują.

Pan Grzegorz nie ma wątpliwości, że rower to samo zdrowie. – W tym roku mam 50 lat jeżdżenia na rowerze. Rower dał mi zdrowie – sprawny kręgosłup, kolana itd. Oczywiście, zakładamy kaski i tam, gdzie to możliwe wybieramy ścieżki rowerowe.

Wśród pątników nie zabrakło rowerzystów z Koła Turystyki Rowerowej „Kamienie Szlachetne” w Strzelcach Opolskich.

- Ze Strzelec Opolskich jest na Górę św. Anny 14 kilometrów – relacjonuje Zbigniew Safian. – Ale jedzie się terenami tyleż rolniczymi co turystycznymi. Słońce świeci, rzepak kwitnie, mijamy piękne okolice, pokonujemy górki w towarzystwie sympatycznych koleżanek i kolegów. Przyjemnie jechać. Na pielgrzymkę tym bardziej.

Żona pana Zbigniewa, Sylwia dodaje:  – Jeździmy, żeby się razem spotykać, a modlimy się o bezpieczną jazdę dla rowerzystów. Mąż odkrył radość z jeżdżenia na rowerze, przechodząc na emeryturę. 

Pani Sylwia konsekwentnie mu towarzyszy. Tak jest i weselej, i bezpieczniej. Oboje kochają kolarstwo.

Członkiniami strzeleckiego koła są także Bożena Wilk i Małgorzata Woźniak.

- Bardzo fajnie się jechało – opowiada pani Bożena. – Jestem początkująca, dołączyłam do koła niedawno. Przyjechaliśmy, żeby podładować akumulatory, bo zaczął się sezon.

Z kolei pani Małgorzata mówi, że przywiozła do św. Anny moją wdzięczność za wszystko, co przeżyła przez cały rok, co spotkało ją, rodzinę i przyjaciół. 

– Jestem tu także dla kondycji, dobrego samopoczucia i towarzystwa. Jeżdżę z grupą, ale w domu też dbam o kondycję. Jestem w kole od 10 lat. Trzymamy się razem dzielnie – podkreśla.

Pątnicy z Dobrodzienia przejechali 50 kilometrów na Górę św. Anny w dwie godziny.

- Jak się cały czas jeździ to tern dystans i czas nie jest problemem – mówią panowie Jerzy Lempa (lat 71) i sześć lat od niego młodszy Jerzy Zieliński. – Jeździmy tu od lat, to jest nasza tradycja. Rowerzyści modlą się o zdrowie dla siebie, dla rodzin oraz o bezpieczną drogę. Ale ta pielgrzymka to także forma turystyki rowerowej. I zgłaszamy tu u św. Anny nasz postulat: Żeby było więcej ścieżek rowerowych.

Mszy św. w grocie przewodniczył ks. Tomasz Maintok, wikariusz w parafii św. Michała Archanioła w Prudniku.

- Nasza wędrówka na Górę św. Anny łączy się z potrzebą odpoczynku – mówił, rozpoczynając liturgię. – Dla nas ludzi wierzących odpoczynkiem może być także Eucharystia. Chcemy się zatrzymać przy Chrystusie i chcemy się, jak na drodze pielgrzymiej, posilić. Chcemy się tutaj duchowo umocnić, by wrócić do naszych domów i miejsc pracy, dawać piękne świadectwo wiary.

Organizatorem pielgrzymki jest Diecezjalne Radio Doxa.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama