Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 02:31
Reklama
Reklama

Opolski kleryk przyjął święcenia diakonatu w sanktuarium św. Józefa w Jemielnicy

Biskup Waldemar Musioł udzielił w sobotę, 6 maja, w Jemielnicy święceń diakonatu jednemu klerykowi piątego roku Wyższego Międzydiecezjalnego Seminarium Duchownego w Opolu. Nowy diakon, Rafał Woszek pochodzi z parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Polskiej Nowej Wsi.
Opolski kleryk przyjął święcenia diakonatu w sanktuarium św. Józefa w Jemielnicy
Święcenia przyjął diakon Rafał Woszek, który jest członkiem Bractwa Świętego Józefa

Autor: KOG

Święcenia diakonatu w sanktuarium św. Józefa w Jemielnicy

Witając uczestników liturgii jemielnicki proboszcz i dziekan strzelecki, ks. prałat Henryk Pichen podkreślił, że od sekularyzacji opactwa w 1810 roku jest to pierwszy diakonat w Jemielnicy.

Diakon Rafał Woszek jest członkiem Bractwa Świętego Józefa, którego diecezjalne sanktuarium znajduje się w Jemielnicy. Biskup nawiązał do tego faktu w kazaniu.

– Do stanu diakonatu Kościół wybiera dzisiaj Józefowego ziemskiego brata – mówił w kazaniu biskup Waldemar Musioł – który za przykładem swojego ojca przed laty dołączył do wspólnoty Bractwa. Przez lata seminaryjne był wspierany modlitwą członków tej wspólnoty. (…) Dzisiaj staje się jej dumą i radością. Drogi Rafale, jeszcze przed wstąpieniem do seminarium byłeś jednym z najmłodszych, wręcz wyczekujących statutowych 18 lat członków naszej wspólnoty. Twoją ówczesną i dzisiejsza determinację uznaję za najważniejszy dowód na to, że gotów jesteś ze św. Józefem związać także kolejny etap swojego życia. Diakońską posługę, a w przyszłości także życie kapłańskie.

– Józefowy ideał służby – dodał ks. biskup – stoi u podstaw chrześcijańskiego życia i powołania. (…) Jezus samego siebie nazywa sługą, który przyszedł aby służyć i dać życie na okup za wielu. Konstytutywne cechy służby, która na sposób sakramentalny stanie się Twoim Rafale udziałem, to: gotowość do bycia rozporządzanym, zdolność do wyniesienia prostoty i pozornej banalności słów i czynów do rangi zbawczej, a po trzecie to gotowość do oddania życia.

Po odśpiewaniu litanii do wszystkich świętych (w jej trakcie przystępujący do święceń leży na posadzce kościoła na znak całkowitego oddania się Bogu) nastąpił akt święceń diakonatu, który odbywa się w ciszy. Biskup nałożył ręce na głowę kandydata, a następnie odmówił modlitwę święceń. Już wyświęcony diakon z pomocą swojego proboszcza ubrał stułę na sposób diakoński oraz dalmatykę. Biskup przekazał mu księgę Ewangelii (diakoni są zobowiązani ją czytać i głosić) oraz pocałunek pokoju.

Wcześniej przystępujący do diakonatu kandydat zobowiązał się przez przyrzeczenie do posłuszeństwa biskupowi, do życia w celibacie oraz do codziennego sprawowania Liturgii Godzin, czyli do modlitwy brewiarzowej.

Na zakończenie liturgii nowy diakon podziękował biskupowi, nauczycielom i wychowawcom seminaryjnym oraz rodzicom.

Wyświęcony diakon może czytać podczas mszy św. Ewangelię, rozdawać komunię św., głosić kazania i błogosławić przyjmujących sakrament małżeństwa. Nie ma prawa spowiadać, ani odprawiać mszy świętej.

Diakon Rafał Woszek urodził się 5 marca 1998 roku w Opolu. Chodził do szkoły podstawowej w Polskiej Nowej Wsi, do gimnazjum bł. Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz do Technikum Elektrycznego w Opolu, gdzie w 2018 roku zdał maturę.

– Powołanie czułem w sercu od młodych lat, patrząc na wiarę rodziców – mówi. – Także na wiarę mojego proboszcza i parafian. Dla mnie, młodego ministranta, mój proboszcz śp. ks. Stanisław Wąsik był prawdziwym wzorem. Kiedy przychodziłem na służbę, widziałem, jak modlił się brewiarzem w prezbiterium. Wszystkich nas otaczał ojcowskim sercem – wspomina. – Chciałbym być takim jak on, także takim księdzem jak on. A seminarium nie było mi obce. Mama pracowała tam w refektarzu. Odwiedzałem ją. Uczestniczyłem w seminarium m.in. w uroczystościach odpustowych i w nieszporach z klerykami.

Pracę magisterską diakon Rafał Woszek pisze pod kierunkiem ks. Łukasza Florczyka w Katedrze Biblistyki. Jej tematem jest „Nawiedzenie św. Elżbiety przez Maryję w Ain  Karem jako realizacja przykazania miłości Boga i bliźniego”.

Poza teologią pasjonują go m.in. wędrówki po górach, jazda na rowerze i pływanie. Chętnie spotyka się z ludźmi.

– Św. Józef jest mi szczególnie bliski jako wzór wiary, zaufania Bogu i miłości do Chrystusa. Stąd Jemielnica stała się miejscem moich święceń – podsumowuje. – Moja rodzinna parafia jest z parafią w Jemielnicy szczególnie związana. Drewniany kościół w Szczepanku został przeniesiony z Polskiej Nowej Wsi.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama