Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 07:34
ReklamaFilplast

Opolski kleryk przyjął święcenia diakonatu w sanktuarium św. Józefa w Jemielnicy

Biskup Waldemar Musioł udzielił w sobotę, 6 maja, w Jemielnicy święceń diakonatu jednemu klerykowi piątego roku Wyższego Międzydiecezjalnego Seminarium Duchownego w Opolu. Nowy diakon, Rafał Woszek pochodzi z parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Polskiej Nowej Wsi.
Opolski kleryk przyjął święcenia diakonatu w sanktuarium św. Józefa w Jemielnicy
Święcenia przyjął diakon Rafał Woszek, który jest członkiem Bractwa Świętego Józefa

Autor: KOG

Święcenia diakonatu w sanktuarium św. Józefa w Jemielnicy

Witając uczestników liturgii jemielnicki proboszcz i dziekan strzelecki, ks. prałat Henryk Pichen podkreślił, że od sekularyzacji opactwa w 1810 roku jest to pierwszy diakonat w Jemielnicy.

Diakon Rafał Woszek jest członkiem Bractwa Świętego Józefa, którego diecezjalne sanktuarium znajduje się w Jemielnicy. Biskup nawiązał do tego faktu w kazaniu.

– Do stanu diakonatu Kościół wybiera dzisiaj Józefowego ziemskiego brata – mówił w kazaniu biskup Waldemar Musioł – który za przykładem swojego ojca przed laty dołączył do wspólnoty Bractwa. Przez lata seminaryjne był wspierany modlitwą członków tej wspólnoty. (…) Dzisiaj staje się jej dumą i radością. Drogi Rafale, jeszcze przed wstąpieniem do seminarium byłeś jednym z najmłodszych, wręcz wyczekujących statutowych 18 lat członków naszej wspólnoty. Twoją ówczesną i dzisiejsza determinację uznaję za najważniejszy dowód na to, że gotów jesteś ze św. Józefem związać także kolejny etap swojego życia. Diakońską posługę, a w przyszłości także życie kapłańskie.

– Józefowy ideał służby – dodał ks. biskup – stoi u podstaw chrześcijańskiego życia i powołania. (…) Jezus samego siebie nazywa sługą, który przyszedł aby służyć i dać życie na okup za wielu. Konstytutywne cechy służby, która na sposób sakramentalny stanie się Twoim Rafale udziałem, to: gotowość do bycia rozporządzanym, zdolność do wyniesienia prostoty i pozornej banalności słów i czynów do rangi zbawczej, a po trzecie to gotowość do oddania życia.

Po odśpiewaniu litanii do wszystkich świętych (w jej trakcie przystępujący do święceń leży na posadzce kościoła na znak całkowitego oddania się Bogu) nastąpił akt święceń diakonatu, który odbywa się w ciszy. Biskup nałożył ręce na głowę kandydata, a następnie odmówił modlitwę święceń. Już wyświęcony diakon z pomocą swojego proboszcza ubrał stułę na sposób diakoński oraz dalmatykę. Biskup przekazał mu księgę Ewangelii (diakoni są zobowiązani ją czytać i głosić) oraz pocałunek pokoju.

Wcześniej przystępujący do diakonatu kandydat zobowiązał się przez przyrzeczenie do posłuszeństwa biskupowi, do życia w celibacie oraz do codziennego sprawowania Liturgii Godzin, czyli do modlitwy brewiarzowej.

Na zakończenie liturgii nowy diakon podziękował biskupowi, nauczycielom i wychowawcom seminaryjnym oraz rodzicom.

Wyświęcony diakon może czytać podczas mszy św. Ewangelię, rozdawać komunię św., głosić kazania i błogosławić przyjmujących sakrament małżeństwa. Nie ma prawa spowiadać, ani odprawiać mszy świętej.

Diakon Rafał Woszek urodził się 5 marca 1998 roku w Opolu. Chodził do szkoły podstawowej w Polskiej Nowej Wsi, do gimnazjum bł. Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz do Technikum Elektrycznego w Opolu, gdzie w 2018 roku zdał maturę.

– Powołanie czułem w sercu od młodych lat, patrząc na wiarę rodziców – mówi. – Także na wiarę mojego proboszcza i parafian. Dla mnie, młodego ministranta, mój proboszcz śp. ks. Stanisław Wąsik był prawdziwym wzorem. Kiedy przychodziłem na służbę, widziałem, jak modlił się brewiarzem w prezbiterium. Wszystkich nas otaczał ojcowskim sercem – wspomina. – Chciałbym być takim jak on, także takim księdzem jak on. A seminarium nie było mi obce. Mama pracowała tam w refektarzu. Odwiedzałem ją. Uczestniczyłem w seminarium m.in. w uroczystościach odpustowych i w nieszporach z klerykami.

Pracę magisterską diakon Rafał Woszek pisze pod kierunkiem ks. Łukasza Florczyka w Katedrze Biblistyki. Jej tematem jest „Nawiedzenie św. Elżbiety przez Maryję w Ain  Karem jako realizacja przykazania miłości Boga i bliźniego”.

Poza teologią pasjonują go m.in. wędrówki po górach, jazda na rowerze i pływanie. Chętnie spotyka się z ludźmi.

– Św. Józef jest mi szczególnie bliski jako wzór wiary, zaufania Bogu i miłości do Chrystusa. Stąd Jemielnica stała się miejscem moich święceń – podsumowuje. – Moja rodzinna parafia jest z parafią w Jemielnicy szczególnie związana. Drewniany kościół w Szczepanku został przeniesiony z Polskiej Nowej Wsi.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama