Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 05:46
Reklama Żabka

Opolski kleryk przyjął święcenia diakonatu w sanktuarium św. Józefa w Jemielnicy

Biskup Waldemar Musioł udzielił w sobotę, 6 maja, w Jemielnicy święceń diakonatu jednemu klerykowi piątego roku Wyższego Międzydiecezjalnego Seminarium Duchownego w Opolu. Nowy diakon, Rafał Woszek pochodzi z parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Polskiej Nowej Wsi.
Opolski kleryk przyjął święcenia diakonatu w sanktuarium św. Józefa w Jemielnicy
Święcenia przyjął diakon Rafał Woszek, który jest członkiem Bractwa Świętego Józefa

Autor: KOG

Święcenia diakonatu w sanktuarium św. Józefa w Jemielnicy

Witając uczestników liturgii jemielnicki proboszcz i dziekan strzelecki, ks. prałat Henryk Pichen podkreślił, że od sekularyzacji opactwa w 1810 roku jest to pierwszy diakonat w Jemielnicy.

Diakon Rafał Woszek jest członkiem Bractwa Świętego Józefa, którego diecezjalne sanktuarium znajduje się w Jemielnicy. Biskup nawiązał do tego faktu w kazaniu.

– Do stanu diakonatu Kościół wybiera dzisiaj Józefowego ziemskiego brata – mówił w kazaniu biskup Waldemar Musioł – który za przykładem swojego ojca przed laty dołączył do wspólnoty Bractwa. Przez lata seminaryjne był wspierany modlitwą członków tej wspólnoty. (…) Dzisiaj staje się jej dumą i radością. Drogi Rafale, jeszcze przed wstąpieniem do seminarium byłeś jednym z najmłodszych, wręcz wyczekujących statutowych 18 lat członków naszej wspólnoty. Twoją ówczesną i dzisiejsza determinację uznaję za najważniejszy dowód na to, że gotów jesteś ze św. Józefem związać także kolejny etap swojego życia. Diakońską posługę, a w przyszłości także życie kapłańskie.

– Józefowy ideał służby – dodał ks. biskup – stoi u podstaw chrześcijańskiego życia i powołania. (…) Jezus samego siebie nazywa sługą, który przyszedł aby służyć i dać życie na okup za wielu. Konstytutywne cechy służby, która na sposób sakramentalny stanie się Twoim Rafale udziałem, to: gotowość do bycia rozporządzanym, zdolność do wyniesienia prostoty i pozornej banalności słów i czynów do rangi zbawczej, a po trzecie to gotowość do oddania życia.

Po odśpiewaniu litanii do wszystkich świętych (w jej trakcie przystępujący do święceń leży na posadzce kościoła na znak całkowitego oddania się Bogu) nastąpił akt święceń diakonatu, który odbywa się w ciszy. Biskup nałożył ręce na głowę kandydata, a następnie odmówił modlitwę święceń. Już wyświęcony diakon z pomocą swojego proboszcza ubrał stułę na sposób diakoński oraz dalmatykę. Biskup przekazał mu księgę Ewangelii (diakoni są zobowiązani ją czytać i głosić) oraz pocałunek pokoju.

Wcześniej przystępujący do diakonatu kandydat zobowiązał się przez przyrzeczenie do posłuszeństwa biskupowi, do życia w celibacie oraz do codziennego sprawowania Liturgii Godzin, czyli do modlitwy brewiarzowej.

Na zakończenie liturgii nowy diakon podziękował biskupowi, nauczycielom i wychowawcom seminaryjnym oraz rodzicom.

Wyświęcony diakon może czytać podczas mszy św. Ewangelię, rozdawać komunię św., głosić kazania i błogosławić przyjmujących sakrament małżeństwa. Nie ma prawa spowiadać, ani odprawiać mszy świętej.

Diakon Rafał Woszek urodził się 5 marca 1998 roku w Opolu. Chodził do szkoły podstawowej w Polskiej Nowej Wsi, do gimnazjum bł. Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz do Technikum Elektrycznego w Opolu, gdzie w 2018 roku zdał maturę.

– Powołanie czułem w sercu od młodych lat, patrząc na wiarę rodziców – mówi. – Także na wiarę mojego proboszcza i parafian. Dla mnie, młodego ministranta, mój proboszcz śp. ks. Stanisław Wąsik był prawdziwym wzorem. Kiedy przychodziłem na służbę, widziałem, jak modlił się brewiarzem w prezbiterium. Wszystkich nas otaczał ojcowskim sercem – wspomina. – Chciałbym być takim jak on, także takim księdzem jak on. A seminarium nie było mi obce. Mama pracowała tam w refektarzu. Odwiedzałem ją. Uczestniczyłem w seminarium m.in. w uroczystościach odpustowych i w nieszporach z klerykami.

Pracę magisterską diakon Rafał Woszek pisze pod kierunkiem ks. Łukasza Florczyka w Katedrze Biblistyki. Jej tematem jest „Nawiedzenie św. Elżbiety przez Maryję w Ain  Karem jako realizacja przykazania miłości Boga i bliźniego”.

Poza teologią pasjonują go m.in. wędrówki po górach, jazda na rowerze i pływanie. Chętnie spotyka się z ludźmi.

– Św. Józef jest mi szczególnie bliski jako wzór wiary, zaufania Bogu i miłości do Chrystusa. Stąd Jemielnica stała się miejscem moich święceń – podsumowuje. – Moja rodzinna parafia jest z parafią w Jemielnicy szczególnie związana. Drewniany kościół w Szczepanku został przeniesiony z Polskiej Nowej Wsi.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 7°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1007 hPa
Wiatr: 12 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama