Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 07:33
Reklama

Tłumy wiernych przybyły do Jemielnicy na XII Diecezjalne Święto Rodziny

W sanktuarium św. Józefa w Jemielnicy w poniedziałek, 1 maja, spotkali się wierni z różnych stron diecezji opolskiej, w tym również z powiatu strzeleckiego. Bp Waldemar Musioł przyjął 63 nowych członków Bractwa Świętego Józefa. Łącznie liczy ono 1014 osób.
Tłumy wiernych przybyły do Jemielnicy na XII Diecezjalne Święto Rodziny
Tłumy przybyły do sanktuarium w Jemielnicy, by wziąć udział w XII Diecezjalnym Święcie Rodziny

Autor: KOG

Znaczną część pątników stanowiły rodziny z dziećmi

Krzysztof Hendel przyjechał do Jemielnicy ze Spóroka razem z żoną, Ewą i piątką dzieci: Martyną (12 lat), Łukaszem (10), Weroniką (6), Klarą (2) i z 4-miesięczną Marysią. – Jestem piąty rok członkiem Bractwa św. Józefa – opowiada. – Drugi raz jesteśmy tutaj całą rodziną. Św. Józef przez to, że jest uczy nas, jak dobrze w rodzinie żyć. Wychowywanie piątki dzieci jest wyzwaniem, ale z jego pomocą możliwym do wykonania.

- Nie jest łatwo organizacyjnie taką dużą rodzinę ogarnąć – przyznaje pan Krzysztof. – Ekonomicznie nie narzekamy, także dlatego, że nie mamy bardzo wygórowanych wymagań. Mamy swoje kury, kaczki i króliki, hodujemy też świnie. Inny problem to jest wychowanie. Świat często proponuje co innego niż my, rodzice. W naszej miejscowości wielu ojców pracuje za granicą. Ja jestem w domu na śniadanie, obiad i na dobranoc. Starsza córka już to docenia. Młodsze dzieci jeszcze nie zawsze. Ale wychowujemy po swojemu. Świadomie zrezygnowaliśmy z telewizji, za to puszczamy bajki, gramy razem w kości, układamy puzzle. Jest dobrze i wierzę, że z pomocą św. Józefa będzie.

Adrian Grelich z żoną Agnieszką przyjechał z Nowej Wsi Prudnickiej. Zabrali ze sobą dzieci: 11-letnią Marlenę, 6-letnią Paulinę i 2-letnią Faustynę.

- Jesteśmy na Święcie Rodziny pierwszy raz, zachęcili nas znajomi – mówią. – Zaczynamy od mszy św. i zostajemy na Jarmarku Cysterskim przez cały dzień. Na pewno jakieś atrakcje się znajdą.

- Wychowanie nie jest łatwe – przyznaje pani Agnieszka. – Mąż pracuje za granicą. I dzieci nie zawsze wiedzą, do kogo należą. W tygodniu do mamy, a w weekend bardziej do taty, ale czasy są, jakie są, wszyscy musimy sobie z tym radzić. 

Do Bractwa św. Józefa wstąpili w niedzielę mężczyźni z ponad 20 parafii. Na zakończenie mszy św. spotkali się w kaplicy św. Józefa by przed obrazem tego patrona razem z biskupami odmówić akt oddania. Największa grupa nowych członków pochodzi z parafii Popielów.

- W naszej parafii jest sporo różnych grup, Bractwo św. Józefa założył ks. biskup i z tego korzystamy. Nie było problemu ze zgłaszaniem się chętnych. Myślę, że w przyszłości będzie się to rozwijać – mówi ks. Alojzy Jezusek, proboszcz Popielowa. – Święty Józef zawsze jest na czasie.

Nowym członkiem bractwa z Popielowa jest m.in. pan Denis Grzegorczyk. – Traktuję to w kategoriach małego cudu – przyznaje. Zaczęło się od tego, że na urodziny dostałem od proboszcza książkę o św. Józefie. Na drugi dzień od innego gościa dostałem tę samą książkę. Pomyślałem, że św. Józef już mnie ze swoich rąk nie wypuści. Mam dużo nadziei, bo wstępuję do wspólnoty, a w grupie zawsze siła. Na co dzień mam wykonuję zawód stewarda, wożę ludzi po świecie. Opieka św. Józefa na pewno się przyda.

Od 2016 roku do bractwa należy wójt Jemielnicy, Marcin Wycisło. – To jest nasza wspólnota spotkania i modlitwy. W ciągu roku często się spotykamy, także tu, w Jemielnicy, w sanktuarium – podkreśla. – Dostajemy od naszego patrona wewnętrzną siłę. Czujemy jego opiekę na co dzień, czasem w drobnych sprawach. Każdy z nas – obojętnie co robi w życiu – może się do św. Józefa odwoływać. W Ewangelii nie mówi ani słowa, ale służy przykładem na wielu polach.

- Jeszcze jesienią tamtego roku wydawało się, że tysiąc członków bractwa jest odległym marzeniem – mówi Józef Swaczyna, starosta strzelecki i prepozyt bractwa. – Bardzo się cieszymy. Chyba powoli przynajmniej niektórzy z nas bardziej wracają do pobożności. W czasie Triduum Paschalnego kościoły były naprawdę pełne. Myślę, ze mężczyźni też przemyśleli, że w dzisiejszym trochę niepewnym świecie warto pomocy w modlitwie przez wstawiennictwo św. Józefa szukać. 

Mszy św. przewodniczył bp Waldemar Musioł. Na jej rozpoczęcie wezwał do modlitwy o zdrowie bpa Andrzeja Czai oczekującego na przeszczep wątroby, a także o powołania kapłańskie i zakonne. Wraz z nim koncelebrowali bp Paweł Stobrawa i bp. Rudolf Pierskała. Ten ostatni wygłosił kazanie.

- Święty Józef słuchał Boga i robił to, co do niego należało – mówił. - Jest wzorem i przykładem pokornej i silnej wiary. Taka niezachwiana i pokorna wiara jest potrzebna także współcześnie. Właśnie w czasie rosnącej niewiary w Boga i zagrożenia rodziny trzeba ojcom postawy św. Józefa, który bardziej polegał na Słowie Bożym niż na swoim rozumie. Jakże jest dziś potrzebny przykład ojców klękających do pacierza. Na pewną są tu tacy, co z dziećmi do modlitwy klękają. Oni nie muszą wiele zachęcać. Ich przykład mówi wszystko. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama