Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 05:28
Reklama
Reklama

Józef Swaczyna: Potrzeba nam społeczeństwa obywatelskiego

O tym, czy zamierza wystartować w nadchodzących wyborach samorządowych, jakie są aktualnie największe bolączki powiatu, a także ile powinna trwać kadencja starosty - mówi Józef Swaczyna, starosta strzelecki.
Józef Swaczyna: Potrzeba nam społeczeństwa obywatelskiego
Józef Swaczyna, starosta strzelecki

Autor: Anna Plewa

Anna Plewa: Za rok wybory samorządowe, czy podjął pan decyzję o starcie?

Józef Swaczyna: Mam jeszcze czas na decyzję.

Skąd to niezdecydowanie?

– Na stanowisku starosty jestem już długo, być może nadszedł czas, żeby trochę odpocząć, ale ostatecznej decyzji póki co nie podjąłem. Daje sobie jeszcze chwilę na namysł.

Czy pana zdaniem, dla radnych i włodarzy powinny być ograniczenia w pełnionych funkcjach, np. na dwie kadencje lub więcej, czy nie?

– Całym sercem jestem za tym, żeby mieszkańcy wybierali starostę w bezpośrednich wyborach, tak, jak wybierają wójtów i burmistrzów. Mandat do sprawowania władzy jest wtedy znacznie większy. Najlepszym, moim zdaniem, rozwiązaniem byłaby sześcioletnia kadencja starosty. Sześć lat sprawowania urzędu pozwala na zupełnie inne, odważniejsze podejście do trudnych tematów, które każdy starosta musi rozwiązywać. Cztery lata to zdecydowanie za krótko. Zwłaszcza, jeśli stanowisko obejmuje osoba bez doświadczenia w samorządzie. Wówczas, przez pierwszy rok nabiera doświadczenia, w drugim zaczyna śmielej podejmować trudne decyzje, a w trzecim roku już musi hamować, żeby nie narazić się ludziom przed wyborami. A mając sześć czy nawet siedem lat na działanie, może wraz ze współpracownikami podejmować trudne tematy i wprowadzać rozwiązania, które dają efekt czasem po kilku latach. Czteroletnia kadencja wyklucza możliwość podejmowania trudnych, często niepopularnych decyzji. Uważam, że samorządy muszą mieć przestrzeń do realizowania pomysłów, które później zweryfikują wyborcy.

Czy zdarzyło się Panu zrobić coś wbrew powszechnej opinii i woli mieszkańców, bo Pana zdaniem tego wymagał interes powiatu?

– Starosta i samorząd powiatowy działa na trochę innych zasadach, niż samorządy gminne i marszałkowskie, ponieważ 80 proc. pieniędzy, którymi dysponujemy, to pieniądze znaczone, a na inwestycje zostaje nam tylko 20 proc. Te 80 proc. to fundusze na oświatę, opiekę społeczną, Powiatowy Urząd Pracy, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. A 20 proc., które zostaje, musi wystarczyć na funkcjonowanie starostwa i np. na inwestycje drogowe. Oczywiście, pozyskujemy bardzo dużo pieniędzy europejskich, ale przez ostatnie dwa, trzy lata samorządy są tak mocno duszone przez rządzących, że boję się kolejnego rozdania z funduszy europejskich. Bo może okazać się, że zwyczajnie zabraknie nam wymaganych 15 proc. wkładu własnego. A oczekiwania mieszkańców w sferze drogowej są niesamowite. Zresztą, ludzie mają rację, ponieważ samorząd powiatowy stoi na czterech filarach: opiece społecznej, służbie zdrowia, oświacie i właśnie drogach. Jakie drogi są, każdy widzi, ale ich stan to absolutnie nie jest wina samorządów. To też pokłosie błędów legislacyjnych czy raczej niestosowania się niektórych samorządów do obowiązujących legislacji.

Czyli największą bolączką powiatu są drogi?

– Oczywiście. Pamiętajmy, że kiedy powstały samorządy gminne, to brały sobie z infrastruktury drogowej tylko to, co im pasowało. Kiedy między 1990 a 1998 rokiem reaktywowano powiaty, stały się one śmietniskiem, do którego trafiły wszystkie drogi, których gminy nie chciały. Jest taka ustawa z 1985 roku o drogach publicznych, która mówi, co stanowi drogę powiatową. Do dróg powiatowych zalicza się więc drogi stanowiące połączenia miast będących siedzibami powiatów z siedzibami gmin i siedzib gmin między sobą. Praktycznie jeden czy dwa ciągi dróg w gminie to, według przepisów, drogi powiatowe. W Strzelcach mam kilkanaście ulic po 200, 300 metrów, które według przepisów są drogami powiatowymi. Drogi łączące sołectwa też zostały uznane za powiatowe. W związku z tym, musimy angażować się w naprawy niewielkich dróg, a pieniędzy na te remonty wciąż jest za mało. Na dodatek w ostatnich latach zostaliśmy pominięci w Polskim Ładzie, z którego nie dostaliśmy ani złotówki. A są powiaty pisowskie, które dostały po 20 mln zł. Powody takich decyzji są w sposób oczywisty polityczne, inaczej nie można tego nazwać. Tymczasem mieszkańcy oczekują remontów dróg, na które my zwyczajnie nie mamy wystarczających środków. Powinniśmy mieć średnio 25 do 30 mln zł rocznie na drogi, a mamy około 8-9 mln zł i to w porywach, jak dobrze pójdzie, i głównie dzięki temu, że pozyskujemy pieniądze z różnych stron.

Jak się lepiej sprawuje urząd, mając silnych czy słabych oponentów?

– Nie narzekam na moją radę powiatu, bo wraz z radnymi tworzymy wspólną politykę. To są ludzie bardzo doświadczeni, ze zrozumieniem podchodzą do wielu spraw i, zasadniczo, to, co zarząd proponuje radzie, jest przez nią akceptowane. Nie boję się też kontaktu z mieszkańcami, ani głosów krytycznych.

A jak radzi Pan sobie z krytyką czy nawet hejtem, zwłaszcza internetowym?

– W życiu staram się kierować zasadą prof. Bartoszewskiego, że przede wszystkim warto być przyzwoitym. Dlatego nie obawiam się konfrontacji z osobami, które mają inne zdanie niż ja. A ci, którzy hejtują innych, to, moim zdaniem, ogromni frustraci, którym brak odwagi, a w internecie mogą pisać, co im się żywnie podoba, nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności. Mam dość grubą skórę, więc specjalnie mnie to nie rusza. Uważam, że to, iż najwięcej hejtują ludzie, którzy kompletnie nie znają danego tematu, np. nie odróżniają drogi gminnej od powiatowej, to porażka tych 30 lat wolności, kiedy nie potrafiliśmy wychować społeczeństwa obywatelskiego. Dzisiaj obywatela nie interesuje samorząd, to, co się dzieje w jego gminie, to, co nazywamy patriotyzmem lokalnym. To jeszcze relikt komunizmu, kiedy władza myślała za obywateli, wyręczała ich. Zrodziło to postawy roszczeniowe i brak zainteresowania najbliższym otoczeniem. Społeczeństwa obywatelskiego strasznie nam brak, a to jest podstawa zdrowego państwa.

Czy pełnienie funkcji publicznej pochłania całe życie, nie zostawiając miejsca na prywatne, z jego wcześniejszymi pasjami i zainteresowaniami?

– Od samego początku starałem się być bardzo blisko ludzi i do pandemii, bo pamiętajmy, że ona sporo w relacjach międzyludzkich zmieniła, zasadniczo wolnych sobót i niedziel nie miałem. Zawsze w weekendy odbywały się ważne spotkania czy wydarzenia. Na szczęście, kocham tę pracę i mam z niej satysfakcję, więc nie traktuję tej ciągłej dyspozycyjności w kategoriach opresji. Niestety, tę pracę wykonuje się trochę kosztem rodziny. Jak ze wszystkim w życiu: coś za coś. A że oprócz pełnienia funkcji starosty mam wiele innych zajęć, udzielam się w OSP, Bractwie św. Józefa, w mniejszości niemieckiej, to na odpoczynek raczej nie mam szans. Ale nie narzekam. Raczej podejrzewam, że może mi być ciężko wytrzymać na emeryturze, kiedy już się na nią udam.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama