Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 05:28
Reklama
Reklama

Wójt Izbicka Brygida Pytel: Nasza praca to nie władza, a służba

O tym, czy zamierza wystartować w nadchodzących wyborach samorządowych, czy kadencje włodarzy powinny być ograniczone czasowo, a także, z jaką opozycją rządzi się lepiej, rozmawiamy z Brygidą Pytel.
Wójt Izbicka Brygida Pytel: Nasza praca to nie władza, a służba
Brygida Pytel, wójt Izbicka

Autor: Anna Plewa

- Kolejne wybory samorządowe za rok, czy podjęła już pani decyzję o ponownym starcie?

- Wybory za rok, to prawda. A ja podjęłam decyzję na temat przyszłości - nie będę już kandydować. Myślę że pięć kadencji, czyli tak naprawdę dwadzieścia lat sprawowania i piastowania urzędu wójta jest wystarczające. Już teraz bardzo dziękuję moim wyborcom za to, że tyle razy mi zaufali. Dzięki temu mogłam zrealizować wiele zadań dla dobra naszej gminy i dla dobra mieszkańców.

Do końca kadencji zostało jeszcze trochę czasu, a ja mam wciąż wiele planów do zrealizowania. Cały czas tak naprawdę przygotowujemy się do wykorzystania nowych możliwości do tego, aby dalej upiększać gminę Izbicko. Być może ktoś, kto obejmie ten urząd w przyszłości, zechce te plany wykorzystać, zrealizować i zaspokoić oczekiwania tych mieszkańców naszej gminy, dla których nie zdążyłam zrobić wszystkiego tego, czego ode mnie oczekiwali.

- Czy ma już pani zatem pomysł na „życie po życiu”, czym się zajmie, co będzie robić?

- Pomysł na zajęcia po zakończeniu pracy mam już od dawna i stopniowo go rozwijam. Zmieni się tylko to, że będę miała na moje zainteresowania więcej czasu. Niektórzy mówią, że na emeryturze ma się go mniej. Sprawdzę to zatem na własnej skórze już niedługo.

- Czy pani zdaniem, dla radnych i włodarzy samorządowych powinny być ograniczenia w pełnionych przez nich funkcjach? Na przykład na maksymalnie trzy kadencje?

- Moim zdaniem nie powinno się tego robić. Ograniczanie ilości kadencji dla osób pełniących funkcje z wyboru i z własnej woli nie będzie dobry pomysłem. Tacy ludzie powinni pełnić swoje funkcje tak długo, jak długo do realizowania tego zadania wybierają ich wyborcy. Mieszkańcy w ten sposób okazują rządzącym swoje zaufanie. W momencie, gdy oni je stracą, gdy ich działania przestaną się ludziom podobać, to zwyczajnie nie zostaną wybrani po raz kolejny. Wprowadzenie restrykcji w sprawie kadencyjności, szczególnie w samorządach, jest pewnego rodzaju ograniczaniem praw wyborców.

- Jak pani uważa, czy lepiej rządzi się ze słabą czy silną opozycją?

- W przypadku mojej małej gminy trudno mówić o słabej czy silnej opozycji. Takie sytuacje mają miejsce w większych ośrodkach, miastach wojewódzkich, itp. W gminie Izbicko po prostu siadamy razem i rozmawiamy. Rozmawiamy tak długo, aż znajdziemy dobre rozwiązanie dla danej sytuacji czy problemu. Bez względu na to, jaka jest opozycja, wyznaczamy cele i je realizujemy. Przecież nikt nie robi czegoś, co byłoby niedobre dla gminy i jej mieszkańców. Nie zawsze się zgadzamy, ale ludzie zawsze będą najważniejsi.

- Czy zdarzyło się pani kiedyś zrobić coś wbrew powszechnej opinii i woli wyborców, bo pani zdaniem tego wymagał interes gminy?

- Nie zrobiłam nigdy niczego wbrew powszechnej opinii czy woli ludzi. Zdarzyło się jednak, że ustąpiłam mieszkańcom, mimo że decyzja, która została w taki sposób wymuszona, nie była korzystna dla funkcjonowania placówek oświatowych. Pod naciskiem grupy mieszkańców został rozwiązany Zespół Szkół Gminy Izbicko i mimo, że minęło już od tego czasu wiele lat, to ciągle widzimy jakim ułatwieniem było takie powiązanie placówek oświatowych w jeden zespół. Pomijając oczywiście zwiększone obecnie koszty obsługi.

- Czy zgodzi się pani ze stwierdzeniem, że władza to narkotyk, który pochłania cały czas, nie zostawiając miejsca na życie prywatne? Pozbawia wcześniejszych pasji i zainteresowań?

- Nie lubię, kiedy o mojej pracy mówi się: władza. Przecież to wcale nie władza, a służba dla naszych mieszkańców. Przynajmniej tak to można nazwać na poziomie samorządowym, a już na pewno na tym jego najniższym szczeblu. Jesteśmy do dyspozycji mieszkańców w zasadzie prawie całą dobę. Jeśli jest taka potrzeba, nigdy nie odmawiamy pomocy. Oczywiście, to przecież także był nasz wybór, by zdecydować się pójść w takim kierunku w życiu. Trzeba lubić tę pracę, żeby się na nią zdecydować. To jednak nie narkotyk. Uważam, że trzeba tak organizować pracę ze swoim zespołem, aby mieć czas dla rodziny, na odpoczynek i na swoje hobby. Przyznam szczerze, że po całym, nierzadko nerwowym dniu, dobrze jest pomyśleć o czymś innym i oddać się swojej pasji.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama