Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 08:22
ReklamaFilplast

Wierni z powiatu strzeleckiego szli całą noc w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej

W ostatni piątek Wielkiego Postu wierni pojawili się na 20 trasach w województwie opolskim. Cztery miały początek w Zawadzkiem.
Wierni z powiatu strzeleckiego szli całą noc w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej
Ekstremalna Droga Krzyżowa wyruszyła z Zawadzkiego

Autor: KOG

Mieszkańcy powiatu strzeleckiego szli w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej

Jest dobrym zwyczajem EDK, iż przed rozpoczęciem nocnej modlitwy w drodze jej uczestnicy biorą udział w mszy św. W Zawadzkiem około 250 osób wypełniło kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa. - Mam wrażenie, że w tym roku mamy frekwencyjny rekord – mówi Dawid Bartoszek, lider EDK rejonu Zawadzkie. – Do trzech tras, które od lat u nas funkcjonowały: św. Ojca Pio oraz św. Maksymiliana Kolbego – obie z Zawadzkiego do Zawadzkiego oraz św. Józefa – do sanktuarium w Jemielnicy, w tym roku dodaliśmy – jak wiele rejonów - szlak na Górę św. Anny. Z punktu widzenia fizycznego wysiłku najtrudniejszy, bo znaczna część drogi prowadzi pod górę.

Mszę św. koncelebrowali o. Witalis Stania, duszpasterz w parafii NSPJ w Zawadzkiem i ks. Piotr Bekierz, proboszcz parafii Kolonowskie i uczestnik EDK na Górę św. Anny.

- Bóg jest wielki, bo pociągnął was do czegoś bardzo trudnego – mówił o. Witalis. Przypomniał hasło tegorocznej EDK: Idę bo szukam nadziei. – To jest droga, która wymaga wysiłku, odwagi, rozwagi, ale też wiary. Spotkanie z Jezusem na modlitwie, w lekturze Pisma Świętego daje też nadzieję. Nadzieja jest sprawą serca. Podziwiam ludzi, którzy w Chrystusie potrafią nową nadzieję znaleźć.

Po liturgii pątnicy ruszyli na cztery trasy. Tylko pierwsza stacja drogi krzyżowej – przy misyjnym krzyżu – była wspólna dla wszystkich. Potem uczestnicy pojedynczo lub w małych grupach, zachowując milczenie i modląc się przy poszczególnych trasach w ciszy, ruszyli w drogę.

Oliwia Turek z Żędowic na Ekstremalną Drogę Krzyżową wybrała się po raz pierwszy. – Wybrałam trasę św. Maksymiliana Kolbego. Zachęcili mnie znajomi. Chciałam przeżyć takie nabożeństwo w nocy – coś nowego, coś innego. A droga krzyżowa po to, by zbliżające się święta bardziej głęboko przeżyć. Trochę się boje milczenia, bo jestem osobą rozmowną, ale właśnie po to jest EDK, by się bardziej wyciszyć.

Daniel Jendrzejek z Zawadzkiego wybrał trasę na Górę św. Anny. 

– To moja trzecia EDK. Fizycznie jestem przygotowany, bo zawsze się szwendam po lesie. Duchowo potrzebuję tego. Tradycyjna forma drogi krzyżowej nie przemawia do mnie tak jak ta – w ciszy, skupieniu, sam na sam z Bogiem. Chcę Go prosić o zdrowie dla wszystkich.

Bożena Walczak oraz państwo Sylwia i Piotr Lechowiczowie wybrali trasę św. Józefa – do Jemielnicy. – Jesteśmy z parafii Jemielnica, więc idziemy w pewnym sensie do domu – przyznaje pani Sylwia. – Jak na skrzydłach. – To nasza piąta EDK – dodaje pan Piotr.

- Trzeba zabrać ekwipunek, przygotować się na zmienną pogodę – mówi pani Bożena. – W termosie mam gorącą herbatę, gdyby w nocy zrobiło się zimno. Ale najważniejsze jest nastawienie mentalne – żeby Pan Bóg dał potrzebne łaski.

- Intencję niosę w sercu – za syna i za całą rodzinę – mówi pani Sylwia.

Dwadzieścia piątkowych tras EDK dopełniło dzieło rozpoczęte tydzień temu. Wtedy Opolanie wędrowali na piętnastu trasach. 

„Celem podjęcia wyzwania EDK jest zmiana na lepsze” – piszą na stronie organizatorzy. „Przejdź 40 km w nocy i stań się pięknym człowiekiem. EDK nie mierzy się jedynie podjętym wysiłkiem – oczekujemy owoców, zmiany na lepsze. Piękny człowiek to taki, z którym się lepiej żyje”.

Szersza relacja z tegorocznej EDK we wtorek w papierowym wydaniu „Strzelca Opolskiego”.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama