Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 14 września 2026 14:46
ReklamaFilplast

Ks. Daniel Jaszczyszyn: Gorzkie żale, przybywajcie!

Jak Czytelnikom wiedzie się z wielkopostnymi postanowieniami? Czy już wystąpił kryzys? A czy może Czytelnicy uczestniczyli już w nabożeństwie drogi krzyżowej? Nie? To szybciutko, szybciutko, zachęcam. To się tak wydaje, że Wielki Post ledwo się zaczął, ale czas szybko leci. A czy Czytelnik zaśpiewał już może „gorzkie żale przybywajcie”?
Ks. Daniel Jaszczyszyn: Gorzkie żale, przybywajcie!

Autor: pexels.com / zdjecie ilustracyjne

Passio w niedzielne popołudnie

Właśnie! Gorzkie żale! Poprzednim razem powiedzieliśmy sobie o powszechnym dla całego Kościoła nabożeństwie pasyjnym – drodze krzyżowej. Dlatego dzisiaj omówmy to typowe dla polskiej pobożności nabożeństwo. Nim jednak zawędrujemy do miejsca, gdzie ono powstało, musimy sobie uświadomić kontekst historyczny. Liturgia (czyli oficjalny sposób sprawowania kultu) Kościoła przez kilkanaście wieków wybrzmiewała po łacinie (miało to swoje wady i zalety, ale o tym innym razem). Zasobne kościoły (w znaczeniu świątyń) stać było na utrzymanie zespołów śpiewaczych. Miało to jednak pewne wady. I to nie chodzi o kasę. Trudnością i kwestią sensu był nieznany przeciętnemu wiernemu język, a także śpiew gregoriański, z pewnością piękny, no i to jest wciąż oficjalny śpiew Kościoła, ale trudny do wykonania przez przeciętnego zjadacza chleba.

Z miasta królewskiego

Jak więc ułatwić przygotowanie do Wielkanocy? Drogi krzyżowe? Ale one są w piątki, ludzie zapracowani (dzisiaj też, ale wtedy pracowano od świtu do zmierzchu, czas na nabożeństwa był jedynie w niedziele). W zacniejszych więc świątyniach organizowano śpiewy o Męce Pańskiej. Jednak i to, z powodów przytoczonych przed chwilą, nie spełniało oczekiwań. Naprzeciw tym trudnościom wyszli księża misjonarze św. Wincentego a Paulo, którzy duszpasterzowali przy warszawskim kościele św. Krzyża (tak, to ta sama świątynia, przed którą ustawiona jest rzeźba Chrystusa niosącego krzyż, a niektórzy próbowali ten wizerunek okrywać kolorową flagą). To ich środowisko z Bractwem Miłosierdzia św. Rocha przygotowało i zaprezentowało 13 marca 1707 r. po raz pierwszy tekst gorzkich żali.

Budowa

Struktura tego nabożeństwa jest generalnie bardzo przejrzysta. Zaczyna się ono od zaśpiewania Pobudki (vel Zachęty), w której jesteśmy zachęcani do rozważania męki Jezusa. W naszej tradycji następuje po niej kazania pasyjne (przynajmniej tak powinno być, jednak nie wszyscy duszpasterze to praktykują). Ważna informacja: całe nabożeństwo jest podzielone na 3 części, które w większości parafii odśpiewuje się w porządku następującym: po trzeciej części (w 3. Niedzielę Wielkiego Postu) następuje powrót do pierwszej (w 4. Ndz. Wlk. P.) Poniżej omówię poszczególne części.

Po pierwsze

Pierwsza partia rozważania dotyczy wydarzeń, które miały miejsce od modlitwy w Ogrodzie Oliwnym przez krwawy pot, zdradę Judasza, pojmanie Jezusa, gwałtowny protest Piotra (i odcięcie ucha nieszczęsnemu Malchusowi), przesłuchania przed Annaszem, Kajfaszem i Piłatem, aż po sfingowany proces. Intencją tej części jest ofiarowanie za Kościół, papieża i duchowieństwo, nieprzyjaciół Chrystusa oraz o wiarę dla tych, którzy dotychczas nie wierzą.

Po drugie

Druga partia wchodzi w szczegóły wydarzeń rozgrywających się w okolicy pretorium. Jest w nim mowa o samym sądzie, biczowaniu Jezusa, obleczeniu legionowym płaszczem i nałożeniu korony cierniowej, aby okpić i wyśmiać skazańca. Wspomina się zdradę pierwszego papieża, św. Piotra, aklamację ludu co do uwolnienia Barabasza. Intencją tej części jest ofiarowanie modlitw za Ojczyznę, pokój i zgodę dla narodów, a dla nas samych o odpuszczenie grzechów, oddalenie klęsk i nieszczęść (w sposób szczególny tych, które są wymieniane w suplikacjach: zarazy, głodu, ognia i wojny).

Po trzecie

W końcu ostatnia, trzecia część rozważania. Przenosimy się w niej od wspomnianego wcześniej cierniem ukoronowania poprzez drogę krzyżową, przybicie do krzyża, wyśmiewanie i szydzenie przez tłum obecny na Golgocie, bluzganie Gezmy (według tradycji było to imię tego skazańca, który szydził z Jezusa, choć sam był też przybity), napojenie octem z żółcią, śmierć i w końcu złożenie do grobu. Intencje ofiarowane są o nawrócenie zatwardziałych grzeszników, za dusze czyśćcowe oraz o szczęśliwą śmierć dla modlących się (to też jest ważne, aby móc odchodzić z tego świata w pokoju, bez strachu).

Dialog

U końca każdej części jest śpiewana pieśń nazwana: „Rozmowa duszy z Matką Bolesną”. Wykonując ją należy pamiętać, że robi się to z podziałem na chór żeński (zwrotki nieparzyste) oraz męski (zwrotki parzyste). Po tym śpiewie następuje kolejny: „Któryś za nas cierpiał rany”, co kończy właściwie to nabożeństwo. Tam, gdzie jest duchowny, wskazane jest, aby po kazaniu dokonać wystawienia Najświętszego Sakramentu i wymienionymi treściami modlić się przed Jezusem ukrytym w Eucharystii. Na koniec udziela się błogosławieństwa sakramentalnego.

To jest męka!

Przyznam, że dopiero na IV roku seminarium uczestniczyłem w gorzkich żalach, gdzie przewodniczący był ubrany w szaty koloru czerwonego. Z jednej strony było pewne zdziwienie, bo przecież wszędzie i zawsze robiono to w kolorze fioletowym (podobnie, jak drogę krzyżową). Jednak logika musi tu zwyciężyć. Charakterystyka tych dwu nabożeństw opiewa Mękę Pańską. Przez analogię do liturgii i przepisów z nią związanych, które w formularzach mówiących o krzyżu, męce i cierpieniu Jezusa, można wywnioskować w prosty sposób, że i one powinny być odprawiane w kolorze czerwonym. Być może narażę się niektórym, bo przecież nigdy tak nie było!, ale zachęcam by odprawiać je, używając szat odpowiedniego koloru, tzn. czerwonego (który symbolizuje krew), nie fioletowego (który symbolizuje pokutę).

Dlaczego? Po co?

Dlaczego warto uczestniczyć w tym nabożeństwie? Może dla tych kilku powodów: 1) bardzo prosta forma, dzięki czemu nawet nie pamiętając Pasji możemy ją sobie przypomnieć w trakcie śpiewu; 2) śpiewając „Lament duszy”, nawet nie mając tekstu, w niemal litanijnej strukturze możemy wspólnie odpowiadać wyznaniem miłości: „Jezu, mój kochany”; 3) „Rozmowa duszy z Matką Bolesną” jest wzruszającym obrazem dialogu człowieka z Maryją.

Z pewnością to nabożeństwo ma ogromny ładunek ekspresji, co pomaga uczestnikowi jednoczyć się z cierpiącym Jezusem (no cóż, odbieramy świat zmysłowo, tak zostaliśmy stworzeni). Jednocześnie jest ono bardzo bogate w treści teologiczne (tworzący je misjonarze, jako zakon, byli przez wiele wieków prowadzącymi seminaria duchowne, wychowawcami i nauczycielami przyszłych księży).

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama