Sesję otworzyło sprawozdanie burmistrza Jana Wróblewskiego z działalności między sesjami. Choć z pozoru rutynowe, stało się punktem wyjścia do dyskusji nad tym, jak gmina wydaje pieniądze w obliczu "napiętego budżetu".
Radna Ewa Martuszewska podniosła kwestię wydatków, które - w jej ocenie - mogłyby poczekać na "lepsze czasy". Pierwszym z nich był zakup czternastu nowych iluminacji świątecznych, które zostaną umieszczone na latarniach przy ul. Opolskiej oraz na Rynku, za kwotę blisko 14 tys. zł.
- Dlaczego teraz? Bo ceny obecnie są najkorzystniejsze, a stare oświetlenie wyglądało bardzo źle - tłumaczył Jan Wróblewski, burmistrz Strzelec Opolskich.
Więcej pytań wzbudziła jednak decyzja o restylizacji herbu gminy Strzelce Opolskie, flagi i insygniów gminnych. Koszt tej usługi to ponad 13 tys. zł.
- Czy to była konieczna decyzja akurat teraz, gdy budżet jest napięty? - dopytywała radna Martuszewska.
Burmistrz wyjaśniał, że celem jest uporządkowanie spraw formalnych. Chodzi o to, by herb, którym posługuje się gmina, był zgodny z zasadami heraldyki i oficjalnie zarejestrowany w MSWiA, co pozwoli na jego w pełni legalne użytkowanie.
Niepokój radnych wzbudziło także rozdysponowanie rezerwy celowej na wydatki majątkowe. Kwota 1,8 mln zł została niemal w całości przeznaczona na przebudowę oraz zmianę sposobu użytkowania części pomieszczeń budynku szkoły podstawowej w Suchej. Docelowo ma się tam przenieść miejscowe przedszkole.
Radny Wojtaszek wyraził zaniepokojenie faktem, że mamy dopiero początek roku, a rezerwa majątkowa została już prawie wykorzystana.
- A co, jeśli pojawią się inne nagłe wydatki? - dopytywał radny. - Czy w takim razie rezerwa zostanie zwiększona?
W odpowiedzi usłyszał, że na ten moment nie ma możliwości zwiększenia tych środków.
Wsparł go radny Piotr Koloch, który również był zaniepokojony tempem wydawania środków awaryjnych.
- Jestem zaniepokojony, że już w lutym rozdysponujemy 90 proc. rezerwy w budżecie. Tym bardziej że środki te miały być wykorzystane na ewentualne wkłady własne do dofinansowań, które mogą pojawić się w trakcie roku - podkreślał radny Koloch.
Wątpliwości miała także radna Irena Kaczmarek.
- Czy rzeczywiście te działania były tak pilne, że musieliśmy uruchomić tę rezerwę? Czy nie lepiej było przeczekać i poszukać jakiegoś dofinansowania zewnętrznego? - dopytywała radna.
Jan Wróblewski argumentował, że projekt w Suchej to kontynuacja działań podjętych jeszcze w poprzedniej kadencji.
- Poszukiwaliśmy źródeł dofinansowania, ale obecnie takich możliwości nie ma. Przeniesienie przedszkola do budynku szkoły to wyjście naprzeciw oczekiwaniom radnych dotyczącym reorganizacji sieci placówek. Dzięki temu obniżymy koszty utrzymania dwóch budynków - wyjaśniał burmistrz.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!










Komentarze