Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 06:24
Reklama
Reklama

Krzysztof Ralla z Otmic ma 92 lata i napisał swoją pierwszą książkę

Nigdy nie jest za późno na to, by spełniać swoje marzenia. Dowodem jest Krzysztof Ralla z Otmic, który w wieku 92 lat napisał książkę. Zawarł w niej swoje wspomnienia z młodości, a także anegdotki z życia lokalnej społeczności.
Krzysztof Ralla z Otmic ma 92 lata i napisał swoją pierwszą książkę
Krzysztof Ralla z Otmic dumnie prezentuje swoją książkę

Autor: ZAG

Krzysztof Ralla z Otmic ma 92 lata i napisał książkę

Nigdy nie jest za późno na to, by spełniać swoje marzenia. Dowodem jest Krzysztof Ralla z Otmic. Pan Krzysztof ma 92 lata i przeżył w swoim życiu wiele. Od wojny i stacjonujących w okolicy rosyjskich żołnierzy, przez komunę i PRL, aż do demokratycznej, wolnej Polski. Autor książki "Wspomnienia do ocalenia" najlepiej wspomina czasy swojej młodości, o czym chętnie opowiadał w ubiegły czwartek, 2 marca, podczas spotkania z czytelnikami i mieszkańcami gminy Izbicko.

Wszystko zaczęło się od gminnej gazetki "Wiadomości izbickie", wydawanej w latach 90. przez ks. Józefa Kampkę, ówczesnego proboszcza parafii w Izbicku. Pan Krzysztof napisał tam około piętnastu artykułów.

Spisywanie swoich wspomnień mieszkaniec Otmic rozpoczął w 2010 roku. Jak sam mówi, jest to historia o życiu, takim, jakie ono było kiedyś. A łatwe, piękne i przyjemne nie było, bowiem podczas lektury czytelnik zderza się z wojenną rzeczywistością, niepojętą dla dorosłego, a co dopiero dla młodego chłopca, którym był wtedy pan Krzysztof.

Na spotkaniu autor uchylił rąbka tajemnicy i chętnie opowiadał anegdoty z życia mieszkańców gminy Izbicko w tamtych czasach.

- Kiedyś przyszli do nas rosyjscy żołnierze i pytali, czy wiemy gdzie na znajdującym się nieopodal lotnisku jest kuchnia - opowiadał. - Byłem dość odważnym chłopcem, więc powiedziałem, że wiem. I musiałem iść tam z nimi i im pokazać. Tam w tej kuchni były takie mosiężne odważniki, miały po 100 czy 50 gramów. Jak to mały bajtel, chwila nieuwagi i już miałem je w kieszeni. Zresztą mam je aż do dziś.

Wydanie książki "Wspomnienia do ocalenia" nie byłoby możliwe bez wsparcia władz gminy Izbicko i powiatu bieruńsko-lędzińskiego. Na spotkaniu z panem Rallą pojawili się także przedstawiciele z województwa śląskiego, starosta Bernard Bednorz, wicestarosta Konrad Mateja i Przewodnicząca Rady Powiatu, Anna Kubica.

- Jakiś czas temu odkryliśmy, że w Siedlcu są pochowani nasi przodkowie. Co roku w maju przyjeżdżamy z tej okazji do gminy Izbicko - opowiada Bernard Bednorz. - Jak tylko poznaliśmy pana Krzysztofa, wiedzieliśmy, że chcemy się przyczynić do wydania jego książki. Podczas lektury analizowałem i porównywałem, jak życie wyglądało w gminie Izbicko, a jak to było u nas na Górnym Śląsku. Szczególnie zainteresowała mnie historia atomiaka. To taki piec, który można rozpalić od góry i od dołu. Zawsze rozpalałem go tylko od dołu i dopiero ta książka nauczyła mnie, jak to zrobić od góry.

Pan Krzysztof, zapytany przez jednego z uczestników o to, jakie wartości chciałby przekazać młodemu pokoleniu, bez wahania odpowiedział: rozsądek, sumienie i wiarę. Człowiek powinien słuchać swojego sumienia, nie robić głupstw i trzymać się tego co dobre. Powinna to być jednostka nadrzędna nad umysłem. Wiara zaś, jak to powiedział mu kiedyś pewien mądry człowiek, jest nam potrzebna po to, żeby ludzie nie zrobili sobie nawzajem piekła na ziemi.

- Starość nie radość - żartował pan Krzysztof. - Ale mimo to jestem wdzięczny za to, co było i za to, co mam. Nie żałuję mojego życia i mam nadzieję, że czytelnik też tak to odbierze. A jeśli jeszcze podczas czytania będzie miał z tego uciechę, to będę wiedział, że moje pisanie nie poszło na marne.

"Wspomnienia do ocalenia" można znaleźć w bibliotece w Izbicku oraz w jej filiach na terenie naszej gminy.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama