Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 05:28
Reklama
Reklama

Roman Kus, dyrektor strzeleckiego PUP: Tylko Opole ma od nas niższe bezrobocie

Roman Kus jest dyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy w Strzelcach Opolskich od 27 lutego. Zastąpił na tym stanowisku Norberta Jaskółę, który po 25 latach kierowania placówką przeszedł na emeryturę. Jak obecnie wygląda rynek pracy i bezrobocie w powiecie strzeleckim?
Roman Kus, dyrektor strzeleckiego PUP: Tylko Opole ma od nas niższe bezrobocie
Roman Kus jest dyrektorem strzeleckiego PUP od 27 lutego tego roku

Autor: AP

Tylko Opole ma od nas niższe bezrobocie, a Ukraińcy nie zabierają nam pracy

Jak obecnie wygląda rynek pracy i bezrobocie w powiecie strzeleckim? – Na koniec stycznia w naszym urzędzie pracy było zarejestrowanych 1139 osób. To naprawdę niewiele, a wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym wynosi zaledwie kilka osób – podkreśla Roman Kus. – Pamiętajmy też, że zima zawsze jest okresem, kiedy bezrobocie nieco rośnie. Niebawem zaczną się prace sezonowe, chociażby w budowlance, aczkolwiek kryzys i na tej branży odcisnął piętno.

– Z naszych rozmów z przedsiębiorcami wynika, że zamówień jest w tym sektorze gospodarki o wiele mniej, niż wcześniej – dodaje. – Nie ma jednak mowy o tym, że te firmy szykują się do zwolnień grupowych, czy wręcz zakończenia działalności. Sytuacja na rynku pracy zależy jednak od tego, jak będzie się rozwijać nasza gospodarka. Ale na razie jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że kryzys nie będzie miał większego wpływu na nasz rynek pracy.

Póki co, powiat strzelecki ma najniższą po Opolu, stopę bezrobocia w województwie. Wynosi ona 4,6 procenta.

– Jako urząd pracy nie mamy nieograniczonych możliwości działania, nie możemy nikogo zmusić do podjęcia pracy – mówi Roman Kus. – Czasem ludzie odmawiają, ale nie dlatego, że nie chcą pracować, tylko po prostu nie mogą podjąć oferty, którą proponujemy. Przeszkodą często jest stan zdrowia. Ludzie cierpią na różne schorzenia, które uniemożliwiają im wykonywanie określonych zawodów. Kolejną przeszkodą w podjęciu pracy może też być kwestia dojazdów, z którymi w naszym powiecie jest różnie. Wykluczenie komunikacyjne to poważny problem, bo przecież nie każdy ma możliwość dojazdu do pracy własnym samochodem, ponadto koszty takich przejazdów są bardzo wysokie, a nie wszędzie dociera autobus czy pociąg.

Szansą na rozwój pracowników są szkolenia

W tym roku strzelecki PUP otrzymał z Krajowego Funduszu Szkoleniowego 390 tys. zł. Pracodawcy mogą przeznaczyć te pieniądze na podniesienie kwalifikacji swoich pracowników. 

– Czyli na tzw. szkolenia zawodowe twarde, chociaż zdarzają się wnioski na szkolenia miękkie – wyjaśnia Roman Kus. – Możemy też sfinansować szkolenia dla samych pracodawców. Krajowy Fundusz Szkoleniowy to bardzo dobre rozwiązanie, bo przecież pracodawcy zasilają swoimi pieniądzmi Fundusz Pracy i te pieniądze mogą do nich wrócić w takiej właśnie formie, a wiemy jak ważne jest podnoszenie kwalifikacji. Na całym świecie pracownicy i pracodawcy są świadomi, że nauka trwa przez całe życie. U nas do tej pory wydawało się, że raz skończona szkoła wystarczy na całe życie, co jest nieprawdą. Świat zmienia się, rozwiązania produkcyjne i technologiczne ewoluują, a pracownika trzeba dokształcać, żeby nadążyć na trendami w gospodarce.

Do strzeleckiego PUP wpłynęły 73 wnioski od pracodawców z różnych branż na kwotę 840 tys. zł. To ponad dwukrotnie więcej, niż jest pieniędzy do rozdysponowania.

– Przeprowadzimy analizę tych wniosków i będziemy starali się, w miarę możliwości rozdzielić pieniądze sprawiedliwie między pracodawców – podkreśla Kus. – Będziemy też negocjować inne rozwiązania, proponować, żeby pracodawcy dołożyli do szkoleń więcej ze swoich funduszy. Jeśli wnioskodawcy nie będzie satysfakcjonowało takie rozwiązanie, będziemy namawiać do złożenia wniosku z kolejnej puli dofinansowania, która zostanie uruchomiona w drugiej połowie tego roku. To będzie rezerwa ministerialna na fundusz szkoleniowy.

Strzelecki urząd pracy czeka też na pieniądze unijne

– Pieniądze z Funduszu Pracy, który mamy na aktywizację osób bezrobotnych, w zasadzie już nam się skończyły i teraz czekamy na uruchomienie środków z Europejskiego Funduszu Społecznego – mówi Roman Kus.

Pieniądze unijne mogą być wydane na aktywizację zawodową.

– Czyli staże, prace interwencyjne, trwające kilka miesięcy, zakupienie przez pracodawcę nowego sprzętu, dzięki któremu będzie mógł stworzyć nowe miejsca pracy oraz na dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej – wymienia. – Nie wiemy jednak dokładnie, kiedy program ruszy, a w tym roku są do wydania 3 mln zł. Jeśli uruchomimy je w połowie roku, to może okazać się, że pieniędzy jest dużo, ale nie będziemy w stanie rozdysponować ich w tak szybkim tempie, a muszą być rozliczone do końca roku.

Ilu osób narodowości ukraińskiej jest w tej chwili zarejestrowanych w PUP?

– Ich liczba nie przekracza trzydziestu – zaznacza Roman Kus. – Głównie to kobiety. Panów jest dosłownie kilku. Pamiętajmy jednak, że osoba pochodząca z Ukrainy nie ma potrzeby rejestracji w urzędzie pracy, ponieważ jest  ubezpieczona i ma możliwość zatrudnienia się na rynku pracy bez naszego pośrednictwa. Natomiast jeśli chciałaby skorzystać ze środków Funduszu Pracy, np. w ramach stażu, to taka możliwość oczywiście istnieje. – Kilka pań skorzystało ze staży i są w trakcie ich odbywania. Kiedy je skończą, będą miały możliwość podjęcia zatrudnienia w ramach umowy o pracę. Te osoby nie stanowią dla polskich obywateli zagrożenia, jeśli chodzi o rynek pracy. Przeciwnie - uzupełniają go, ponieważ podejmują się pracy w zawodach deficytowych na naszym lokalnym rynku pracy. W tej chwili rynek jest w stanie wchłonąć każdą ilość osób, bez względu na to, czy są narodowości polskiej czy ukraińskiej.

W powiecie strzeleckim Ukrainki najczęściej pracują jako opiekunki w domach opieki społecznej, osoby sprzątające w firmach, czy pomoc administracyjna.

– Istotna jest tu bariera językowa – wskazuje dyrektor. – Nie wszyscy znają polski, dopiero się go uczą, ale przez to nie podejmują pracy zgodnie ze swoim wykształceniem, a są często naprawdę dobrze wykształcone.

Na jakie zawody jest obecnie największe zapotrzebowanie w powiecie?

– Na kierowców ciężarówek, ale tych brakuje w całym kraju. Potrzeba też osób, które mają uprawnienia na sprzęt budowlany, spawaczy, pielęgniarek, do służb mundurowych, personelu medycznego i do opieki nad starszymi osobami w DPS-ach oraz niepełnosprawnymi – wymienia. – To są zawody obciążające psychicznie i fizycznie, tu są poważne braki i tych osób na rynku pracy potrzeba.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama