Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 23:44
Reklama

Panie obchodzą Dzień Kobiet już od ponad stu lat. Jaka jest historia święta?

Wielu z nas Dzień Kobiet 8 marca kojarzy się z PRL-em. Niesłusznie. Geneza tego święta sięga początku XX wieku, a źródeł tej tradycji szukać trzeba aż za oceanem.
Panie obchodzą Dzień Kobiet już od ponad stu lat. Jaka jest historia święta?
Demonstracja sufrażystek w Nowym Jorku w 1912 roku

 Kobiety świętują już ponad sto lat

Skojarzenie 8 marca z PRL-em jest o tyle zrozumiałe, że wtedy Dzień Kobiet był nie tylko świętem oficjalnym – praktycznie dniem wolnym od pracy - ale wręcz obowiązkowym. Celebrowano go nie tylko w domowym zaciszu, ale także we wszystkich zakładach, gdzie zatrudnione były panie.

Z czasem święto stawało się trochę karykaturalne, bo atrakcyjnych towarów, które można było zamienić na okolicznościowe prezenty dla pań, coraz bardziej brakowało, a często bywało, że niejeden świętujący z kobiecą częścią załogi mężczyzna do domu, do bliskiej sobie kobiety, wracał z goździkiem lub tulipanem już drugiej świeżości (dobrze, jeśli niepołamanym) i wcale nierzadko w stanie wskazującym na spożycie. W latach 70. i 80. XX wieku byłem już wystarczająco dużym chłopcem, a potem dorastającym mężczyzną, by dobrze to pamiętać.

Początek świętowania Dnia Kobiet w Polsce Ludowej był bardziej serio, żeby nie powiedzieć sierioznyj. Ton temu, co dla kobiet stosowne, nadawał tygodnik „Przyjaciółka”. Zresztą, z czasem stał się on całkiem niezłym kobiecym pismem. Ale w 1950 roku Dzień Kobiet na jej łamach był poważnym wyzwaniem społecznym.

„Wszystkie kobiety pracujące w Nowej Hucie postanowiły spotęgować walkę z analfabetyzmem i alkoholizmem” – informowała wspomniana „Przyjaciółka” w ostatnim – poprzedzającym Dzień Kobiet lutowym numerze w 1950 roku.

„Moda i Życia” w pierwszym marcowym numerze 1950 roku nie ustępowała „Przyjaciółce”: „Wobec zbliżającego się międzynarodowego Dnia Kobiet, w dniu 8 marca podejmujemy hasło współzawodnictwa we wszystkich dziedzinach pracy organizacyjnej, jak werbowanie nowych członkiń Ligi Kobiet, zakładanie świetlic, uczenie analfabetów, przeprowadzenie akcji na rzecz pokoju”.

 Rajstopy, mydełka, kawa

„Jak można uczcić 8 Marca?” – pytały dwa lata później redakcję kobiecego tygodnika panie z Ligi Kobiet w trosce o to, by kobiety niepracujące zawodowo nie znalazły się poza zasięgiem oddziaływania święta.  Redakcja „Przyjaciółki” odpowiadała, iż kobiety niepracujące zawodowo mogą również podjąć bardzo wiele cennych zobowiązań. Na przykład zbieranie odpadków użytkowych przynosi państwu bardzo duże oszczędności. Powinny dopilnować, aby na podwórzu każdego domu były skrzynki na niepotrzebny papier, żelazo i szkło. Inny pomysł na Dzień Kobiet: przy zabudowaniach gospodarskich przedszkola założyć małą chlewnię na dwa lub trzy tuczniki. Członkinie koła gromadziłyby odpadki kuchenne, które stanowiłyby pokarm dla tych świń.

Trochę chce się śmiać, ale chwilami jest to śmiech przez łzy. Dzisiaj takich resztek się nie zbiera, a nawet pewnie robić tego w majestacie prawa nie wolno. W efekcie resztki jedzenia bardziej „opłaca się” wyrzucać.

W kolejnych latach ciężar ideologiczny świętowania Dnia Kobiet malał. Z perspektywy czasu, który upłynął, wcale bym się tak bardzo nie śmiał z darowanych paniom z okazji Dnia Kobiet rajstop, mydełek, kosmetyków czy kawy. Upominki były – jak miś z kultowego filmu Stanisława Barei - „na skalę naszych możliwości”. Bardziej dokuczliwe wydaje się wprzęgniecie świętowania w ówczesną propagandę, która pokazywała w kontekście 8 marca kobiety zawsze uśmiechnięte i zadowolone z pozycji, jaką pełniły tak w życiu zawodowym, jak i w rodzinnym.

 Początki Święta Kobiet nie były specjalnie sielankowe

Najwcześniejsze obchody Dnia Kobiet nie odbyły się 8 marca, lecz 28 lutego 1909 roku w Nowym Jorku. Zorganizowane zostały przez Socjalistyczną Partię Ameryki zgodnie z sugestią sufrażystki Theresy Malkiel. Choć data ta pojawia się w kontekście tego święta bardzo wcześnie - była to data protestu kobiet pracujących przy produkcji odzieży w Nowym Jorku właśnie 8 marca, ale o pół wieku wcześniej - w 1857 roku.

W sierpniu 1910 roku zorganizowano Międzynarodową Socjalistyczną Konferencję Kobiet w stolicy Danii, Kopenhadze. Niemieckie delegatki Clara Zetkin, Käte Duncker, Paula Thiede i inne, zainspirowane częściowo przez amerykańskie socjalistki, zaproponowały ustanowienie corocznego "Dnia Kobiet". W ich założeniu miał on służyć krzewieniu idei praw kobiet oraz budowaniu społecznego wsparcia dla powszechnych praw wyborczych dla pań. W konferencji udział wzięło ponad 100 uczestniczek z 17 krajów. Ustanowienie Dnia Kobiet zostało przyjęte w drodze tajnego głosowania, ale dokładnej daty jego obchodów nie ustalono.

Nic więc dziwnego, że nie 8, ale 19 marca 1911 roku po raz pierwszy Międzynarodowy Dzień Kobiet obchodzono w Austrii, Danii, Niemczech i Szwajcarii. Domagano się wówczas prawa kobiet do głosowania i obejmowania stanowisk publicznych, praw kobiet do pracy i szkoleń zawodowych oraz zaprzestania dyskryminacji w miejscu pracy.

Prawa kobiet, chleb i pokój

W latach 1913 i 1914 obchody Międzynarodowego Dnia Kobiet odbyły się w kontekście demonstracji antywojennych. Tego dnia święto było obchodzone po raz pierwszy w Rosji. Wiece odbywały się tam w ostatnią niedzielę lutego, wg kalendarza juliańskiego.

W czwartek 8 marca 1917 (23 lutego 1917 roku wg kalendarza juliańskiego) kobiety w Rosji zorganizowały strajki i protesty pod hasłem „Chleb i pokój”, rozpoczynając rewolucję lutową. Cztery dni później abdykował car, a rząd tymczasowy przyznał kobietom prawa wyborcze.

Po rewolucji październikowej feministka bolszewicka Aleksandra Kołłontaj przekonała Lenina do ustanowienia 8 marca oficjalnym świętem kobiet w Rosji. Stało się tak, ale do 1965 roku był to normalny dzień pracy. Dopiero 8 maja 1965 roku, dekretem Prezydium ZSRR, Międzynarodowy Dzień Kobiet ustanowiono dniem wolnym od pracy.

„Ustanawiamy ten dzień w celu upamiętnienia zasług kobiet sowieckich w budowie komunizmu, w obronie ojczyzny podczas wielkiej wojny ojczyźnianej, ich heroizm i bezinteresowność na froncie i na tyłach, a także w celu zaznaczenia dużego wkładu kobiet w umacnianie przyjaźni między narodami i walkę o pokój” – głosił patetyczny tekst.

Swój wpływ na prawne docenienie kobiet ma także Organizacja Narodów Zjednoczonych. Podpisana w 1945 roku Karta Narodów Zjednoczonych była pierwszym międzynarodowym dokumentem potwierdzającym zasadę równości kobiet i mężczyzn.

W Polsce od 1924 roku

Rok 1975 został ogłoszony Międzynarodowym Rokiem Kobiet i w tym roku po raz pierwszy obchodzono na świecie Międzynarodowy Dzień Kobiet (8 marca). Dwa lata później Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję, na mocy której Dzień Praw Kobiet i Pokoju na Świecie mógł być obchodzony w dowolnie wybranym przez państwa członkowskie dniu, zgodnie z tradycją danego kraju.

W Polsce Dzień Kobiet po raz pierwszy odbył się 24 marca 1924 roku. Do jego obchodów wzywało środowisko Polskiej Partii Socjalistycznej. Wówczas jednak święto pań nie cieszyło się w naszym kraju zbyt wielką popularnością. Państwowy charakter temu świętu nadano – o czym było powyżej – w okresie PRL (oficjalnym świętem obchodzonym państwowo Dzień Kobiet przestał być w naszym kraju w 1993).

Współcześnie, zwłaszcza w dużych miastach Polski, 8 marca są organizowane demonstracje. Do udziału w nich zachęcają środowiska feministyczne.

Dzień Kobiet jest obecnie oficjalnym świętem w Albanii, Algierii, Armenii, Azerbejdżanie, Białorusi, Bośni i Hercegowinie, Brazylii, Bułgarii, Burkina Faso, Kamerunie, Chinach, Kubie, Laosie, Kazachstanie, Kirgistanie, Macedonii Północnej, Mołdawii, Mongolii, Czarnogórze, Polsce, Rumunii, Rosji, Serbii, Tadżykistanie, Ukrainie, Uzbekistanie, Wietnamie, Włoszech, Zambii i Tunezji. Mężczyźni wręczają wtedy znajomym kobietom – matkom, żonom, partnerkom, koleżankom kwiaty i drobne podarunki.

W niektórych krajach (jak Rumunia i Bułgaria) dzień ten jest równoważny z dniem matki, podczas którego nie tylko mężczyźni pamiętają o swoich kobietach. Także dzieci ofiarują drobne prezenty swoim matkom i babciom.

Międzynarodowy Dzień Kobiet był niestety także powodem stosowania przemocy. Stało się tak w Teheranie. 4 marca 2007 roku irańska policja pobiła sto osób planujących zgromadzenie. Policja aresztowała wówczas wiele kobiet. Niektóre z nich relacjonowały kilka dni później, że były zamknięte w odosobnieniu i przesłuchiwane. W ich obronie podjęty został strajk głodowy.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 10°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1004 hPa
Wiatr: 18 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama